Nowy numer 27/2020 Archiwum

Poczytaj mi Biblię

Jeśli dziecko jest wyśmiewane, bo ma rude włosy albo nosi okulary, to dlaczego zamiast bajki o Kopciuszku nie opowiedzieć mu historii o Dawidzie? Projekt „Biblia audio kids” przekonuje, że Pismo Święte warto poznawać od najmłodszych lat.

Na początku była „Biblia audio superprodukcja” – 113 godzin słowa Bożego, interpretowanego przez polskich aktorów. Żaden tam audio­book, tylko prawdziwy „film bez obrazu” – starannie, profesjonalnie i z rozmachem zrealizowany, ze ścieżką dźwiękową pełną efektów specjalnych, pobudzającą wyobraźnię słuchaczy. Najdłuższe słuchowisko w Europie, dostępne na płytach i pendrive’ach, ale także w formie darmowych plików do pobrania. Teraz do sprzedaży trafia „Biblia audio kids” – owoc, a właściwie należałoby powiedzieć dziecko tego projektu. Są już gotowe dwie pierwsze płyty z zaplanowanej dziesięcioczęściowej kolekcji. Premiera całości we wrześniu.

Przemówić do wyobraźni

„Biblia audio kids” to wybrane fragmenty biblijnej superprodukcji, jednak z nieco zmienioną ścieżką dźwiękową, bardziej dopasowaną do wyobraźni najmłodszych odbiorców. – Złagodziliśmy niektóre efekty dźwiękowe, a do profesjonalnych aktorów [m.in. Adam Woronowicz, Anna Dymna, Jerzy Trela, Małgorzata Kożuchowska – przyp. Sz.B.] dołączyły uzdolnione dzieci – opowiada Krzysztof Czeczot, aktor, dramaturg i reżyser, będący pomysłodawcą i realizatorem projektu „Biblia audio”.

Wybór okazał się trafiony: Wiktoria Guzek i Antek Scardina, znani najmłodszym m.in. z programu „The Voice Kids”, mają dobrą dykcję, wypowiadają swoje kwestie ze zrozumieniem. Podkreślić trzeba, że nie są to parafrazy, uproszczone pod kątem potrzeb małego słuchacza opowieści, ale oryginalny tekst z Biblii Tysiąclecia. Czy jest on zbyt trudny dla tak młodego odbiorcy? – Zobaczyliśmy, jak chętnie nasza superprodukcja, skierowana teoretycznie do dorosłych, była słuchana przez dzieci – opowiada Krzysztof Czeczot. – Dlatego chcieliśmy wykorzystać ogromny potencjał tego materiału, opatrując go oczywiście komentarzem biblisty, wyjaśniającym znaczenie każdej przeczytanej opowieści. Komentarze są podane językiem zrozumiałym dla dzieci, np. kiedy mowa jest o kuszeniu na pustyni, słyszymy porównanie do wielkiego meczu, który Jezus wygrał 3:0. To działa na dziecięcą wyobraźnię.

Za komentarzami stoi Piotr Kosiak – biblista, mąż i ojciec, a także katecheta, który postanowił wykorzystać swoje doświadczenie pracy z dziećmi. – Program katechezy w szkole jest, moim zdaniem, za mało biblijny, a zauważyłem, że dzieci w klasach 1–3 najchętniej słuchają właśnie opowieści biblijnych. Ich rodzice – także z tych rodzin, które wydają się dalekie od Kościoła – nieraz dziwili się, że ich pociechy opowiadają w domu o Abrahamie i Mojżeszu. To tylko potwierdza, jak bardzo słowo Boże jest mocne i skuteczne – przekonuje autor komentarzy do „Biblii audio kids”.

Masz oczy jak Jezus

W Polsce modna jest obecnie bajkoterapia, w której odpowiednio dobrane bajki stają się pomocą w rozwiązywaniu dziecięcych problemów. Piotr Kosiak zmodyfikował nieco tę metodę i zaproponował biblioterapię, czyli wychowanie i pracę terapeutyczną za pomocą opowieści biblijnych. – Każdy potrzebuje takiej terapii – przekonuje autor. – Jeśli dziecko jest wyśmiewane, bo ma rude włosy albo nosi okulary, to dlaczego zamiast bajki o Kopciuszku nie opowiedzieć mu historii o Dawidzie? W ten sposób odkryje ono, że Biblia ma związek z jego życiem, bo ktoś już przeżył podobną historię. Skoro Dawid dał sobie radę, to i ja dam sobie radę.

Jak sprawić, żeby Biblia była ciekawa dla dzieci? – Najważniejsze, żeby wprowadzić w domu zwyczaj czytania i opowiadania Biblii – twierdzi Piotr Kosiak. – Wieczorem, przed snem, kiedy jest czas, żeby porozmawiać, i dziecko się przed nami otwiera, warto opowiedzieć historię, która będzie odpowiedzią na jakąś sytuację z danego dnia. Jeśli nasza pociecha z czymś sobie nie radzi, można zaproponować historię Samsona, który za pomocą oślej szczęki pokonał armię Filistynów, albo Daniela, który nie bał się przebywać w jaskini pełnej lwów. Dużą pomocą mogą być różne dostępne na rynku wydania opowieści biblijnych z ilustracjami, ale ważne, byśmy sami też podkreślali w danej historii to, co jest dziecku bliskie. Opisując wygląd Pana Jezusa, możemy np. powiedzieć: „miał mądre oczy jak ty”. Nie chodzi tu o zmienianie słowa Bożego, tylko o uzmysłowienie dziecku, że słowo Boże dotyka istotnych dla niego spraw.

Wszystkimi zmysłami

Piotr Kosiak podsuwa wiele – sprawdzonych przez siebie w praktyce – pomysłów na to, jak sprawić, by nasze dzieci zaprzyjaźniły się z Pismem Świętym. Jednym z nich jest stworzenie w domu miejsca, które kojarzy się z Biblią: – Dzieci uwielbiają budować namioty z koców, krzeseł i innych dostępnych w domu przedmiotów. Stwórzmy im taki „namiot spotkania”, miejsce, w którym będą mogły posłuchać opowieści i pomyśleć przy tym o swoim życiu. Przedszkolakom, które kochają pluszaki, opowiadam historie biblijne za pośrednictwem żyrafy o imieniu Geoffrey, która uciekła Noemu z arki – uśmiecha się katecheta.

A jak to się ma do zestawu „Biblia audio kids”? – Wyboru dokonywaliśmy, uwzględniając dziecięcą wrażliwość – podkreśla Piotr Kosiak. – Świadomie wybieraliśmy te fragmenty Pisma Świętego, które nie są zbyt drastyczne. Nie chodzi o to, żeby od razu przestraszyć dziecko scenami biczowania czy ukrzyżowania Pana Jezusa. Wprowadzajmy je w świat wiary stopniowo, w sposób adekwatny do wieku.

Do jakiej grupy wiekowej adresowany jest projekt? – Do słuchaczy, którzy mają tyle lat co nasi eksperci, czyli mniej więcej od 4 do 12 – wyjaśnia Krzysztof Czeczot. Ekspertami są dzieciaki, które w krótkich filmikach prezentowanych na kanale YouTube „Biblii audio superprodukcji” słuchają biblijnych fragmentów, a następnie w rozmowie z Piotrem Kosiakiem zadają pytania i próbują wyjaśnić to, co w danej scenie wydaje się trudne. Dzięki temu dowiadujemy się, dlaczego Pan zesłał potop, jak otworzyło się Morze Czerwone, jak wygląda Bóg i dlaczego wybrał Mojżesza. Komentarze zawarte na płytach powstały więc bezpośrednio z dziecięcej inspiracji.

Co jeszcze usłyszymy na biblijnych krążkach dla najmłodszych? Wodę płynącą ze skały, odgłosy wesela w Kanie Galilejskiej albo szum z nieba towarzyszący zesłaniu Ducha Świętego. A do tego maluchy otrzymają w książeczce obrazki, które będą mogły samodzielnie pokolorować. Będą więc obcować z Biblią nie tylko przez uszy, ale także przez ręce i oczy. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama