Nowy numer 24/2019 Archiwum

Poczytaj mi Biblię

Jeśli dziecko jest wyśmiewane, bo ma rude włosy albo nosi okulary, to dlaczego zamiast bajki o Kopciuszku nie opowiedzieć mu historii o Dawidzie? Projekt „Biblia audio kids” przekonuje, że Pismo Święte warto poznawać od najmłodszych lat.

Na początku była „Biblia audio superprodukcja” – 113 godzin słowa Bożego, interpretowanego przez polskich aktorów. Żaden tam audio­book, tylko prawdziwy „film bez obrazu” – starannie, profesjonalnie i z rozmachem zrealizowany, ze ścieżką dźwiękową pełną efektów specjalnych, pobudzającą wyobraźnię słuchaczy. Najdłuższe słuchowisko w Europie, dostępne na płytach i pendrive’ach, ale także w formie darmowych plików do pobrania. Teraz do sprzedaży trafia „Biblia audio kids” – owoc, a właściwie należałoby powiedzieć dziecko tego projektu. Są już gotowe dwie pierwsze płyty z zaplanowanej dziesięcioczęściowej kolekcji. Premiera całości we wrześniu.

Przemówić do wyobraźni

„Biblia audio kids” to wybrane fragmenty biblijnej superprodukcji, jednak z nieco zmienioną ścieżką dźwiękową, bardziej dopasowaną do wyobraźni najmłodszych odbiorców. – Złagodziliśmy niektóre efekty dźwiękowe, a do profesjonalnych aktorów [m.in. Adam Woronowicz, Anna Dymna, Jerzy Trela, Małgorzata Kożuchowska – przyp. Sz.B.] dołączyły uzdolnione dzieci – opowiada Krzysztof Czeczot, aktor, dramaturg i reżyser, będący pomysłodawcą i realizatorem projektu „Biblia audio”.

Wybór okazał się trafiony: Wiktoria Guzek i Antek Scardina, znani najmłodszym m.in. z programu „The Voice Kids”, mają dobrą dykcję, wypowiadają swoje kwestie ze zrozumieniem. Podkreślić trzeba, że nie są to parafrazy, uproszczone pod kątem potrzeb małego słuchacza opowieści, ale oryginalny tekst z Biblii Tysiąclecia. Czy jest on zbyt trudny dla tak młodego odbiorcy? – Zobaczyliśmy, jak chętnie nasza superprodukcja, skierowana teoretycznie do dorosłych, była słuchana przez dzieci – opowiada Krzysztof Czeczot. – Dlatego chcieliśmy wykorzystać ogromny potencjał tego materiału, opatrując go oczywiście komentarzem biblisty, wyjaśniającym znaczenie każdej przeczytanej opowieści. Komentarze są podane językiem zrozumiałym dla dzieci, np. kiedy mowa jest o kuszeniu na pustyni, słyszymy porównanie do wielkiego meczu, który Jezus wygrał 3:0. To działa na dziecięcą wyobraźnię.

Za komentarzami stoi Piotr Kosiak – biblista, mąż i ojciec, a także katecheta, który postanowił wykorzystać swoje doświadczenie pracy z dziećmi. – Program katechezy w szkole jest, moim zdaniem, za mało biblijny, a zauważyłem, że dzieci w klasach 1–3 najchętniej słuchają właśnie opowieści biblijnych. Ich rodzice – także z tych rodzin, które wydają się dalekie od Kościoła – nieraz dziwili się, że ich pociechy opowiadają w domu o Abrahamie i Mojżeszu. To tylko potwierdza, jak bardzo słowo Boże jest mocne i skuteczne – przekonuje autor komentarzy do „Biblii audio kids”.

Masz oczy jak Jezus

W Polsce modna jest obecnie bajkoterapia, w której odpowiednio dobrane bajki stają się pomocą w rozwiązywaniu dziecięcych problemów. Piotr Kosiak zmodyfikował nieco tę metodę i zaproponował biblioterapię, czyli wychowanie i pracę terapeutyczną za pomocą opowieści biblijnych. – Każdy potrzebuje takiej terapii – przekonuje autor. – Jeśli dziecko jest wyśmiewane, bo ma rude włosy albo nosi okulary, to dlaczego zamiast bajki o Kopciuszku nie opowiedzieć mu historii o Dawidzie? W ten sposób odkryje ono, że Biblia ma związek z jego życiem, bo ktoś już przeżył podobną historię. Skoro Dawid dał sobie radę, to i ja dam sobie radę.

Jak sprawić, żeby Biblia była ciekawa dla dzieci? – Najważniejsze, żeby wprowadzić w domu zwyczaj czytania i opowiadania Biblii – twierdzi Piotr Kosiak. – Wieczorem, przed snem, kiedy jest czas, żeby porozmawiać, i dziecko się przed nami otwiera, warto opowiedzieć historię, która będzie odpowiedzią na jakąś sytuację z danego dnia. Jeśli nasza pociecha z czymś sobie nie radzi, można zaproponować historię Samsona, który za pomocą oślej szczęki pokonał armię Filistynów, albo Daniela, który nie bał się przebywać w jaskini pełnej lwów. Dużą pomocą mogą być różne dostępne na rynku wydania opowieści biblijnych z ilustracjami, ale ważne, byśmy sami też podkreślali w danej historii to, co jest dziecku bliskie. Opisując wygląd Pana Jezusa, możemy np. powiedzieć: „miał mądre oczy jak ty”. Nie chodzi tu o zmienianie słowa Bożego, tylko o uzmysłowienie dziecku, że słowo Boże dotyka istotnych dla niego spraw.

Wszystkimi zmysłami

Piotr Kosiak podsuwa wiele – sprawdzonych przez siebie w praktyce – pomysłów na to, jak sprawić, by nasze dzieci zaprzyjaźniły się z Pismem Świętym. Jednym z nich jest stworzenie w domu miejsca, które kojarzy się z Biblią: – Dzieci uwielbiają budować namioty z koców, krzeseł i innych dostępnych w domu przedmiotów. Stwórzmy im taki „namiot spotkania”, miejsce, w którym będą mogły posłuchać opowieści i pomyśleć przy tym o swoim życiu. Przedszkolakom, które kochają pluszaki, opowiadam historie biblijne za pośrednictwem żyrafy o imieniu Geoffrey, która uciekła Noemu z arki – uśmiecha się katecheta.

A jak to się ma do zestawu „Biblia audio kids”? – Wyboru dokonywaliśmy, uwzględniając dziecięcą wrażliwość – podkreśla Piotr Kosiak. – Świadomie wybieraliśmy te fragmenty Pisma Świętego, które nie są zbyt drastyczne. Nie chodzi o to, żeby od razu przestraszyć dziecko scenami biczowania czy ukrzyżowania Pana Jezusa. Wprowadzajmy je w świat wiary stopniowo, w sposób adekwatny do wieku.

Do jakiej grupy wiekowej adresowany jest projekt? – Do słuchaczy, którzy mają tyle lat co nasi eksperci, czyli mniej więcej od 4 do 12 – wyjaśnia Krzysztof Czeczot. Ekspertami są dzieciaki, które w krótkich filmikach prezentowanych na kanale YouTube „Biblii audio superprodukcji” słuchają biblijnych fragmentów, a następnie w rozmowie z Piotrem Kosiakiem zadają pytania i próbują wyjaśnić to, co w danej scenie wydaje się trudne. Dzięki temu dowiadujemy się, dlaczego Pan zesłał potop, jak otworzyło się Morze Czerwone, jak wygląda Bóg i dlaczego wybrał Mojżesza. Komentarze zawarte na płytach powstały więc bezpośrednio z dziecięcej inspiracji.

Co jeszcze usłyszymy na biblijnych krążkach dla najmłodszych? Wodę płynącą ze skały, odgłosy wesela w Kanie Galilejskiej albo szum z nieba towarzyszący zesłaniu Ducha Świętego. A do tego maluchy otrzymają w książeczce obrazki, które będą mogły samodzielnie pokolorować. Będą więc obcować z Biblią nie tylko przez uszy, ale także przez ręce i oczy. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • katolik
    03.09.2018 16:55
    Kościół naucza w przeciwieństwie do protestantów, że lektura Pisma Świętego jest nie dla wszystkich jest odpowiednia, bo łatwo jest je fałszywie zrozumieć, czego historia dostarcza niezliczone przykłady. Lepiej by było poczytać dzieciom katechizm przedsoborowy!
    doceń 0
  • MAREK.LN
    05.09.2018 09:20
    "dlaczego zamiast bajki o Kopciuszku nie opowiedzieć mu historii o Dawidzie?" hola, hola, BAJKI o Kopciuszku a dlaczego HISTORII o Dawidzie?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji