Reklama

    Nowy numer 38/2018 Archiwum

Na co chorował św. Paweł?

Świętego Pawła wyobrażamy sobie jako człowieka o nadnaturalnej sile ciała i ducha, bo przecież swą pracą misyjną ogarnął wschodnią część rzymskiego imperium.

A tymczasem wnikliwa lektura jego listów pokazuje, że był osobą dotkniętą jakąś poważną chorobą. „Mimo próby, na jaką moje niedomaganie cielesne was wystawiło, nie wzgardziliście mną ani nie odtrąciliście, ale mnie przyjęliście jak anioła Bożego, jak samego Chrystusa Jezusa” – pisał do chrześcijan w Galacji. To wyznanie skłania biblistów do podejrzenia, że Apostoł Narodów cierpiał na jakąś groźną chorobę oczu. I być może to ta choroba wraca w Liście do Koryntian. Św. Paweł swe fizyczne niedomaganie, o którym nie pisze nic bliższego, nazywa „ościeniem dla ciała” i odbiera jako znak i rzeczywistość, która swoiście sprowadza go na ziemię, „aby nie wynosił go zbytnio ogrom objawień”.

Ale apostoł używa tu greckiego rzeczownika {BODY:BBC}skolops{/BODY:BBC} – „oścień”, które nie ma nic wspólnego z medycyną. Ów rzeczownik pozwala na dwa tłumaczenia: „pal” i „cierń”. Pierwsze z tłumaczeń, odwołujące się do brutalnych rzeczywistości egzekucji polegających na wbijaniu na pal, rodzi skojarzenie z dramatycznymi okolicznościami egzekucji skazańców. Z kolei „cierń” wskazuje na wielki ból, który rani i staje się przeszkodą w dalszym marszu.

Święty Paweł raczej nie myśli o palu, bo przecież nie kończy swej misji, nadal działa i ewangelizuje. Chodzi raczej o cierń. Skoro tak, to metafora „ościenia dla ciała” ma dwa rozwiązania. Pierwszym jest jakaś choroba apostoła, która dawała o sobie znać, była bolesna i utrudniająca pracę ewangelizatora. Być może była to choroba oczu, a może była to epilepsja – jak chcą niektórzy bibliści. Mogła to być również malaria, bo i taką hipotezę stawiają. Chodzi o znaną w basenie śródziemnomorskim chorobę, którą współczesna medycyna nazywa talesemią. Starożytne źródła wskazują na jej silne ognisko w Cylicji, rodzinnej prowincji św. Pawła. Jej objawy to: ubytki kości, anemia, powiększenie wątroby i śledziony, pojawienie się kamieni nerkowych i bóle kończyn. Trudno powiedzieć, na co chorował św. Paweł. Ale widać, że nie był gigantem fizycznego zdrowia. Był za to gigantem dzieła ewangelizacji.•

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.