Nowy numer 45/2018 Archiwum

Wojna Komisji

Jesteśmy w samym centrum walki o władzę w UE. Walki, którą już dawno wszczęła Komisja Europejska, bezprawnie poszerzając swoje kompetencje drogą faktów dokonanych.

Dziś wysłuchanie Polski na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej – kolejny etap uruchomionej przez Komisję Europejską przeciwko naszemu krajowi procedury ze słynnego już art. 7 Traktatu. Etap, w którym rola Komisji powinna ograniczyć się już tylko do roli obserwatora – w tym momencie to kraje członkowskie, a dokładnie Rada UE, czyli ministrowie z krajów członkowskich adekwatni do przedmiotu, w tym przypadku ministrowie ds. europejskich.

Mało jednak brakowało, a również na tym etapie rola Komisji, a dokładnie jej wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa, byłaby o wiele większa niż przewiduje art. 7. A to za sprawą… bułgarskiej prezydencji, która ustalając szczegóły wysłuchania Polski, chciała zrobić z tego faktyczne przesłuchanie – nie tylko przez pozostałych członków, ale również kolejny raz przez samego „nadkomisarza”.

Według tych propozycji – które jeszcze w zeszłym tygodniu były przedmiotem dyskusji – Komisja miałaby nie tylko możliwość przedstawienia swoich zastrzeżeń do praworządności w Polsce, ale także możliwość komentowania wyjaśnień przedstawionych przez przedstawiciela polskiego rządu, a nawet przedstawienia podsumowania całej debaty, która odbędzie się w Radzie.

Na szczęście, dzięki sprawnej tym razem akcji polskiej dyplomacji, udało się uzyskać sprzeciw wystarczającej liczby krajów wobec tego projektu. Zgodnie z traktatem, wysłuchanie to obszar przeznaczony już wyłącznie dla Rady UE, rola Komisji na tym się kończy.

Pan Timmermans już wielokrotnie dawał do zrozumienia, że z tym skończeniem swojej roli nie zamierza się pogodzić. Jest w tym dość reprezentatywnym dla swojego gremium przedstawicielem – Komisja Europejska od lat prowadzi walkę, która ma na celu poszerzyć jej kompetencje, oczywiście z pogwałceniem traktatów. Wysłuchanie Polski, które Bruksela – przy wsparciu Bułgarii – chciała ewidentnie zamienić na przesłuchanie (był nawet pomysł, by polska delegacja… siedziała w osobnym pomieszczeniu…), to kolejny etap przeciągania liny na forum unijnym. Kiepsko się koledzy bawią w sytuacji, gdy prawdziwe problemy dosłownie rozsadzają Unię od środka.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • bisnetus
    26.06.2018 16:49
    Po co bronić nierządów PiS-u? Katolik nie szanujący międzynarodowych praw, zobowiązań i umów jak również konstytucji własnego kraju z pewnością nie ma poszanowania również dla 10 przykazań i katechizmu KK.
    doceń 27
  • optymist
    26.06.2018 17:46
    Nie byłoby tego wszystkiego, przynajmniej z Polską w roli ofiary, gdyby dalej rządzili "ci co trzeba". Tym, jakie prawa czy konstytucje sobie łamią, pies z kulawą nogą by się nie zainteresował. To oczywista oczywistość, nie chce się nawet gadać. Jest tylko jedna fajna sprawa. Za rok nie będzie już TEJ Brukseli, wiatr w Europie wieje już z innego kierunku, w ławach zasiądą zupełnie inni ludzie, a nasi rodzimi donosiciele, w komplecie, nie zasiądą w ogóle i nigdzie. Nie ma takiej opcji, jak to dzisiaj mówią Polacy. I niech się cieszą jeśli jakaś ława, vis a vis Wysokiego Sądu, jednak się dla nich nie znajdzie.
  • gregg84
    27.06.2018 20:20
    "...bezprawnie poszerzając swoje kompetencje drogą faktów dokonanych".

    Jeśliby Rada UE wyraziła zgodę na to, aby Komisja przedstawiła swoje zastrzeżenia do praworządności w Polsce, aby komentowała pisowskie wyjaśnienia, i aby podsumowała całą debatę, to Komisja robiłaby to całkowicie w zgodzie z prawem unijnym. Rada UE nie wyraziła na to zgody i Komisja nic z tych rzeczy nie uczyniła - też całkiem w zgodzie z prawem. Dlatego "bezprawne poszerzanie swoich kompetencji drogą faktów dokonanych" istnieje w tym przypadku tylko w głowie autora powyższego artykułu. Wielka szkoda, że nie poświęca on tyle energii na wyszukiwanie bezprawnego poszerzania kompetencji drogą faktów dokonanych na polskim podwórku - miałby do analizy materiał prima sort...
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.