Nowy numer 41/2018 Archiwum

"Sąd Najwyższy ws. drukarza wypowiedział się przeciwko wolności"

Sąd Najwyższy ws. drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT, wypowiedział się przeciwko wolności; stanął po stronie przemocy państwa w służbie ideologii aktywistów homoseksualnych - powiedział w czwartek szef resortu sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

W czwartek Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. Oznacza to, uznanie winy drukarza.

"Sąd Najwyższy uznał, że takie zachowania można piętnować i karać. Sąd Najwyższy w tej sprawie wypowiedział się przeciwko wolności, stanął po stronie przemocy państwa w służbie ideologii aktywistów homoseksualnych. Przeciwko wolności, która jest zagwarantowana w polskiej konstytucji każdemu obywatelowi, niezależnie od tego jaki ma światopogląd" - oświadczył Ziobro w czwartek na konferencji prasowej.

Dodał, że Sąd Najwyższy stanął też przeciwko wolności gospodarczej, która jest zagwarantowana każdemu podmiotowi, który taką działalność prowadzi.

Ziobro zwracał uwagę, że drukarz nie odmówił wykonania usługi dlatego, że zleceniodawcy byli homoseksualistami. "On z tego powodu w najmniejszym stopniu ich nie piętnował i nie krytykował. On odmówił im wykonania usług, których treść (...) była w sposób oczywisty sprzeczna z jego wiarą i z jego przekonaniami i wartościami" - mówił minister.

« 1 »

Zobacz także

  • marek
    15.06.2018 09:00
    problem leży w ogromie przepisów prawnych, treści tych przepisów,które są niezjednoznaczen a regulują już cału obszar życia człowieka;dzisiejszy świat to totalitaryzm prawny calkowicie zniewalający jednostkę,równie niebezpieczny jak wolontarystysczne tyranie;receptą byłaby dekodyfikacja-redukcja liczby przepisów,ich doprecyzowanie i odpaństwowienie życia człwoieka;ale kto to wprowadzi,jeśli współcześni politycy są niewolnikami totatlitarnego myślenia;dlatego czeka nas apokaliptyczny ucisk, jakiego nigdy wcześniej nie było.
    doceń 3
  • Dremor
    15.06.2018 10:22
    Proponuję burzę mózgów. Likwidujemy zapis w prawie, że przedsiębiorca nie może odmówić wykonania usługi i że nie musi mieć ku temu ważnej przyczyny, wystarczy sumienie.
    -Spieszysz się na taksówkę, wsiadasz, a taksówkarz mówi "jestem muzułmaninem, nie mogę przewozić katolika, proszę wysiąść". Problem? Zawsze można wybrać inną taksówkę. Tyle, że w następnej siedzi ateista, któremu też przeszkadza czyjaś wiara, w następnej siedzi feministka, która mówi, że nie przewiezie mężczyzny. W ostatniej siedzi katolik, ale jest niedziela, więc odpowie, że w niedzielę nikogo na dworzec nie zawiezie, może co najwyżej do kościoła zawieźć, bo tak mu sumienie dyktuje.

    W takim układzie wolę już ten "lewacki" świat, gdzie nikomu nie wolno nikogo dyskryminować ze względu na wiarę, przekonania, czy w końcu na orientację seksualną.
    doceń 5
  • Eugeniusz_Pomorze_
    15.06.2018 13:38
    Z tego co wiemy o powyższej sprawie, to drukarz nie odmówił wykonania usługi dlatego, że zleceniodawcy byli homoseksualistami. "On z tego powodu w najmniejszym stopniu ich nie piętnował i nie krytykował. On odmówił im wykonania usług, których treść (...) była w sposób oczywisty sprzeczna z jego wiarą i z jego przekonaniami i wartościami". Więc nie jest tak, że drukarz naubliżał aktywistom homoseksualnym, a potem ich wyrzucił z firmy, tylko po prostu ze względu na treść którą miał wydrukować zwyczajnie odmówił. Pomijając zupełnie oczywistą konieczność wolności gospodarczej dla każdego, trzeba pamiętać, że drukarz jest przedsiębiorcą, a nie urzędnikiem. Płaci sam podatki i to ZNACZNIE WYŻSZE, niż urzędnik. Poza tym ryzykuje od niego znacznie więcej, czasem nawet wszystko...! No i jeśli nadal nie pojmujemy jak wielką krzywdę czynią sądy (w tym nawet i ten Najwyższy!) przedsiębiorcom i w ogóle wolnościom religijnym i obywatelskim, to popatrzmy na sprawę z drugiej strony. Wyobraźmy sobie, że drukarz jest homoseksualistą, a do niego przychodzą np. trzej profesorowie... teolog, seksuolog i socjolog żądający od homoseksualisty, by ten wydrukował im plakaty zapraszające mieszkańców miasteczka X na cykl prelekcji dotyczących szkodliwych następstw społecznych czynnego homoseksualizmu, niewierności małżeńskiej i wszelkiej swobody obyczajowej. Czy w tej sytuacji wolny obywatel Rzeczypospolitej - drukarz - homoseksualista miałby prawo odmówić, czy nie...? A w przypadku odmowy, co powinien uczynić Sąd Najwyższy - ukarać, czy uniewinnić homoseksualnego drukarza... ???
    doceń 4
  • Eugeniusz_Pomorze_
    15.06.2018 13:39
    Jeśli jesteś katolikiem i... nie udzieliłbyś pomocy homoseksualiście, a nawet PEDOFILOWI poszkodowanemu np. w wypadku samochodowym, czy tonącemu transwestycie, to byłbyś po prostu potworem, strasznie zgrzeszyłbyś przeciwko Bogu i człowiekowi + w pełni złamałbyś prawo! Jeśli jednak nie zgadzasz się na to, by drukować komuś materiały porno i/albo zachęcające do rozwiązłości, czyli do łamania Prawa Naturalnego, to masz pełne prawo i nawet OBOWIĄZEK odmówić do wzięcia udziału w takim "biznesowym przedsięwzięciu" i tyle.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy