Nowy numer 25/2018 Archiwum

Masz to ogarnąć!

Weronika: – Widziałam oczyma wyobraźni, jak idę na jego pogrzeb. Paweł: – „Nie nadajesz się na żadną terapię. Najwyżej możemy cię w psychiatryku przez pół roku faszerować psychotropami” – usłyszałem. W sierpniu biorą ślub. Też nie możecie się nadziwić, do czego zdolna jest miłość?

Paweł: – Jak zawsze wszystko zaczyna się w rodzinie. Gdy byłem mały, tata zaczął coraz częściej wyjeżdżać. W końcu wyjechał na dobre. Mama została z trojgiem dzieci na głowie. To nie jest łatwa sprawa. Zwłaszcza że byliśmy dziećmi wymagającymi: ja grałem na fortepianie, brat na skrzypcach, siostra na gitarze. Problemy miałem już w podstawówce. Uczyłem się świetnie, ale byłem bardzo ruchliwy i słyszałem nieustannie skargi na to, że jestem nadpobudliwy. Do 8. roku życia miałem z ojcem świetną relację. Był dla mnie wszystkim. I nagle zniknął.

Ostro

W gimnazjum wszedłem w narkotyki. Pierwszy raz spróbowałem na wagarach. Alkohol i papierosy były już w podstawówce. Wszedłem w dopalacze. Początkowo niewinnie. Raz na jakiś czas, na imprezkach. Pełna kontrola. Tak mi się wydawało. Wbrew obiegowym poglądom ludzie, którzy ze mną brali, nie byli z rodzin patologicznych. Sami wrażliwi, błyskotliwi młodzi z dobrych inteligenckich domów. Wygrywali olimpiady. Chodziłem do dobrego gimnazjum. W klasie niemal wszyscy pochodzili z rozbitych lub niepełnych rodzin. Nieobecny ojciec, rozwód… Początkowo nie identyfikowałem się z nimi. Tłumaczyłem sobie: „Mam tatę!”. Po pewnym czasie zrozumiałem, że gramy w tej samej lidze.

Dostępne jest 12% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji