Nowy numer 33/2018 Archiwum

Prawo do odmowy

Wolność sumienia jest zapisana w konstytucji, ale w praktyce nie zawsze jest przestrzegana. Nowa ustawa ma to zmienić.

Lekarz, położna i pielęgniarka mogą odmówić udziału w aborcji, powołując się na wyznawane zasady moralne. Co jednak ma zrobić aptekarz, którego klient chce kupić środki poronne? Wolność sumienia jest zagwarantowana przez art. 53 Konstytucji RP. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. potwierdził prawo do sprzeciwu sumienia w przypadku lekarzy. Jednak słynny już przypadek drukarza z Łodzi pokazuje, że w praktyce sumienie nie zawsze jest szanowane. Ustawa autorstwa Instytutu Ordo Iuris ma zapewnić prawo do sprzeciwu sumienia wszystkim, a zwłaszcza pracownikom służby zdrowia.

Byle nie zaszkodzić

– Są dwa sposoby regulacji kwestii związanych ze sprzeciwem sumienia. Jednym jest wyliczenie w przepisach, że np. nauczyciel może uniknąć prowadzenia nieetycznych zajęć, a agencja adopcyjna ma prawo odmówić adopcji parom jednopłciowym. Wybraliśmy inny model, który już występuje w ustawie o zawodzie lekarza. Podaje się w nim ogólne pojęcia, a przy tym zakreśla granice: zastosowanie sprzeciwu sumienia nie może narazić czyjegoś życia lub zdrowia albo porządku publicznego – tłumaczy dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris, jeden z autorów projektu.

Proponowane prawo zmienia 8 ustaw. Ogólna zasada gwarantuje „prawo każdego do odmowy wykonania obowiązku nałożonego zgodnie z prawem, jeżeli powołuje się na sprzeciw sumienia, czyli racjonalnie uzasadniony osąd moralny lub naukowy, który kwalifikuje wykonanie obowiązku jako etycznie niegodziwe”. W projekcie są też przepisy szczegółowe dotyczące lekarzy, pielęgniarek, położnych, diagnostów laboratoryjnych, farmaceutów i felczerów. Jak mówią autorzy, problem wolności sumienia dotyczy przede wszystkim osób związanych ze służbą zdrowia. Nowością ustawy jest to, że prawo do odmowy świadczenia dostają szpitale. Dotychczas przysługiwało ono konkretnym pracownikom, a nie instytucjom. Jak podkreśla Tymoteusz Zych, w odniesieniu do placówek medycznych ustawa jest precyzyjna. – Zapisaliśmy, że szpitalowi wolno odmówić przeprowadzenia aborcji. Tutaj przepisy nie powinny być ogólne, żeby nie dochodziło do nadużyć. Pod hasłem sprzeciwu sumienia placówki mogłyby unikać nieopłacalnych świadczeń – mówi dr Zych. Projekt zakłada też, że ani szpital, ani lekarz nie będzie mógł odmówić usługi medycznej, jeśli spowodowałoby to u pacjenta uszczerbek na zdrowiu.

Mądrzy przed szkodą

– Musimy się zabezpieczyć przed sytuacjami, jakie znamy z Zachodu, kiedy np. hotelarze mają problemy przez to, że nie chcą organizować imprez gejowskich – przekonuje Paweł Kwaśniak z Centrum Życia i Rodziny, które wspiera projekt. – Sytuacja Adama J. z Łodzi i jego skazanie pokazuje, że i w Polsce podobne sytuacje mają miejsce.

Łódzki drukarz Adam J. odmówił wykonania roll-upu promującego organizację gejowską. Jak tłumaczył, nie chciał przyczyniać się do promocji ruchu LGBT. Kampania Przeciw Homofobii wytoczyła mu sprawę karną i doprowadziła do skazania go. Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro założył kasację. Sprawa trafiła zatem przed Sąd Najwyższy. Wyrok planowany jest na czerwiec br. Podobne sprawy zdarzają się też za granicą. Przed sądami w swoich krajach stawali m.in. cukiernik z USA, który nie chciał upiec tortu na wesele homoseksualistów, czy właściciele hotelu w Wielkiej Brytanii, którzy nie chcieli gościć jednopłciowej pary.

W Polsce przed dylematem moralnym często stają farmaceuci. Najczęściej problemem jest sprzedaż środków wczesnoporonnych zwanych „pigułkami po”. Niektórzy nie chcą w ogóle handlować antykoncepcją albo środkami homeopatycznymi. Tymczasem pracowników aptek nie chroni ustawa.

Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski przyjmuje zgłoszenia i w razie kłopotów pomaga w znalezieniu pracy, w której sumienie będzie uszanowane. – Nie jest to łatwe, bo nie ma aż tylu aptek albo nie szukają one pracowników – mówi dr Małgorzata Prusak, prezes stowarzyszenia. – Sytuacja farmaceutów pragnących pracować według sumienia pogarsza się, bo w dużych sieciach, jeśli ktoś deklaruje podczas rozmowy o pracę, że nie chce sprzedawać „tabletek po”, to nie jest zatrudniany.

Małgorzata Prusak dodaje, że choć nie brak prawników gotowych pomóc w takich sytuacjach, farmaceuci na ogół nie chcą iść do sądu. Wiele sporów kończy się ugodą. – Apteki też nie chwalą się, że nie sprzedają antykoncepcji, bo zdarzały się sytuacje, kiedy telewizje przychodziły z ukrytą kamerą – przypomina dr Prusak. – Ale w środowisku wiadomo, kto nie ma na półce „pigułek po” i nie ma z tego powodu problemów. Sama pracuję w czwartej takiej aptece i nie zdarzały mi się przykre sytuacje.

Kiedy temat klauzuli sumienia pojawił się w mediach, organizacje feministyczne zaczęły zachęcać do składania skarg na właścicieli aptek, które nie rozprowadzają środków przeciwdziałających zapłodnieniu. – Powoływanie się na klauzulę sumienia jest w tym przypadku bezprawne i uderza w kobiety – przekonywała w „Dzienniku Polskim” Krystyna Kacpura z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Akcja nie miała zbyt dużego rozmachu. Jak mówi prezes Stowarzyszenia Farmaceutów Katolickich Polski, jak dotąd nie doszło do poważniejszych konfliktów z nadzorem farmaceutycznym czy Narodowym Funduszem Zdrowia.

Usuwanie sumienia

Zwolennicy przemian obyczajowych niechętnie patrzą na klauzulę sumienia.

– W ostatnim czasie nawet niektórzy etycy medyczni żądają, żeby ją znieść – mówił podczas prezentacji projektu ustawy prof. Bogdan Chazan, ginekolog. W zeszłym roku w ważnym branżowym piśmie „European Journal of Obstetrics & Gynecology and Reproductive Biology” można było znaleźć artykuł podważający stosowanie sprzeciwu sumienia przez lekarzy. Autorzy – aborter z Wiednia i kanadyjska działaczka feministyczna – przekonywali, że odmowa wykonania aborcji to nadużywanie klauzuli. Przeciwnikiem prawa do poszanowania sumienia lekarza jest Julian Savulescu, bioetyk z Uniwersytetu w Oxfordzie. W amerykańskim prawodawstwie od pewnego czasu lansowana jest formuła „wrongful birth”, co można przetłumaczyć jako „niewłaściwe narodziny”. Zgodnie z nią lekarz, który dopuścił do narodzin dziecka niechcianego przez rodziców (np. chorego), nie dopełnił swoich obowiązków. Przyjęcie takiej zasady powoduje, że medyk nie może odmówić przeprowadzenia aborcji. Zasada nie obowiązuje powszechnie, ale amerykańskie sądy wydają wyroki, powołując się na nią. Także polski Rzecznik Praw Obywatelskich przynajmniej dwukrotnie opowiadał się przeciwko stosowaniu klauzuli sumienia.

W tej sytuacji jednoznaczne zagwarantowanie prawa do sprzeciwu sumienia wydaje się konieczne. Zbiórka podpisów już się rozpoczęła. Proponowana ustawa nie jest projektem obywatelskim, ale petycją, która ma trafić do senackiej komisji. Podpisów nie musi być zatem 100 tys., ale dalszy los ustawy będzie zależał od woli senatorów.•

« 1 »
oceń artykuł
  • kj
    09.07.2018 09:55
    Już dawno nie widziałem tak nieprecyzyjnego tekstu. Autor wymieszał sprzeciw sumienia (który na dodatek został przez "Ordo Iuris" absurdalnie zdefiniowany) z klauzulą sumienia i z zasadą wolności gospodarczej.

    Jako wielki zwolennik wolności sumienia, jeśli ta ustawa by przeszła (w co nie wierzę), spowoduje radykalną niesprawiedliwość: lekarze, farmaceuci, dyrektorzy szpitali - wykształceni z naszych pieniędzy i utrzymywani z naszych pieniędzy - przestaną służyć obywatelom, a staną się ich panami. Tak być nie może. Klauzula sumienia musi zachować równowagę pomiędzy prawami a obowiązkami. Czyli np.: przyznajmy klauzulę sumienia farmaceutom, ale jednocześnie całkowicie wycofajmy ustawę "apteka dla aptekarza", tak, by apteki mogły ze sobą konkurować także świadczeniami.
    doceń 9
  • gut
    09.07.2018 13:33
    Najpierw to się zaczęło od pana prof. Bogdana Chazana. /Łatwiej oczyścić się z wielkich omyłek niż z drobnych świństw./
    /Marek Hłasko/
    doceń 1
  • A m0że referendum...
    10.07.2018 07:38
    Jak sumienie nie pozwala sprzedawać leków to może lepiej handlować dewocjonaliami? A tak na serio apteki "klauzulowe" powinny być wyraźnie oznaczone na zewnątrz.
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji