Nowy numer 49/2018 Archiwum

Wyspa Polska

Dobrze jest być zawstydzanym wyjątkiem, gdy normą jest wyjątkowy bezwstyd.

Po irlandzkim wyborze „za śmiercią” rozległy się pojękiwania, że w sprawie aborcji Polska jest teraz samotną wyspą. Rzeczywiście, na całej półkuli północnej jesteśmy największym i jednym z ostatnich krajów, w których nie jest łatwo zabić dziecko. Z tej okazji „Polityka” opublikowała w Dniu Matki tekst pt. „Gdzie na świecie aborcja jest legalna, a gdzie kobiety muszą ją wykonywać w podziemiu?”.

Na załączonej mapie Polska odróżnia się idącą w czerwień plamą w morzu zieleni (bo kraje proaborcyjne oznaczono kolorem przyjaznym, na zielono, a chroniące życie – krwawym, na czerwono). Rzut oka na tę mapę pozwala jednak zauważyć, że jesteśmy, owszem, wyspą, ale na północy, bo półkula południowa, z wyjątkiem Australii i RPA, tonie w czerwieni. Ale to nam nie pomaga. Nawet przeciwnie. „Polska ze swoim prawem antyaborcyjnym jest zestawiana z takimi krajami jak Algieria, Niger, Czad, Namibia czy Boliwia i Peru” – alarmują w „Polityce”. I ostrzegają: „Jeśli polskie prawo zostanie zaostrzone, utrwalimy swoją pozycję w szeregu z większością krajów Trzeciego Świata”.

No proszę, jak spod politpoprawnej układności wyłazi zwykły prymitywny rasizm! No bo co ma znaczyć to stwierdzenie, jeśli nie najgłębszą pogardę dla krajów biedniejszych, w większości zasiedlonych przez ludzi innych ras niż biała? A w czym to my, co do istoty, jesteśmy lepsi od tamtych? Od kiedy to poziom zamożności i miejsce zamieszkania oznacza wyższy poziom mądrości i słuszności?

Widać tu wciąż tę kolonialną mentalność: zawsze mamy rację, bo jesteśmy bogatsi i silniejsi. A tamtych trzeba pouczać, bo skoro gorzej radzą sobie z gospodarką, to znaczy, że i moralność u nich niższa. No faktycznie: dzieci nie zabijają, chorych i starców nie zabijają, homozwiązków nie uznają – co za barbarzyńcy! Dalejże więc bombardować ich zachodnią „dobroczynnością”. Jak kiedyś perkalem i koralikami, tak teraz zalewa się ich prezerwatywami i pigułkami, i bezustannie naciska na „liberalizację” prawa aborcyjnego.

A my, Polacy? Z nami jest kłopot, bo my w tej zboczonej filantropii nie bierzemy udziału, a do tego coraz mniej się „wyspiarstwa” wstydzimy. Muszą się więc za nas wstydzić „środowiska opiniotwórcze” (czyli obrabiające nas na Zachodzie). Na tę intencję „Gazeta Wyborcza” zrobiła niedawno sondaż wśród swoich czytelników, pytając ich, czego najbardziej się wstydzą, a z czego są dumni. I oto wyszło, że aż 78 proc. badanych wstydzi się… bycia Polakami, a tylko 11 proc. odczuwa z tego powodu dumę.

No cóż, jest taka grupa ludzi, którym Polska podobałaby się tylko wtedy, gdyby mentalnie nie dało się jej odróżnić od Niemiec czy innej Holandii. Ale to nie nasz problem. Wyspiarstwo w morzu pogardy dla ludzkiego życia to powód do dumy, ale i zobowiązanie: ta wyspa musi tworzyć kolejne wyspy, a potem kontynenty.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • nick
    08.06.2018 12:11
    czy tylko mnie ilustracja kojarzy się z Za 2,12 «Kto was dotyka, dotyka źrenicy mojego oka. ? :)
    doceń 2
  • Dremor
    08.06.2018 21:33
    Jak na razie działania tak zwanych "obrońców życia" spowodowały, że mamy największe społeczne poparcie dla liberalizacji obecnej ustawy aborcyjnej od 2000 roku. To niestety tak nie działa, że jak się czegoś zakaże, to problem zniknie. Trzeba się skupiać na rozwiązaniach, a nie na zakazach.
  • mam tego dość!
    09.06.2018 10:44
    Bitwę o życie na najbliższych kilka lat przegraliśmy. Wojnę również przegrywamy. Punktem zwrotnym był pomysł karania kobiet w poprzedniej propozycji ustawy. Niestety feministki trafiły na podatny grunt i trudno teraz zmienić narzucony monolog. Jezus przecież mówił - bądźcie dobrzy jak gołębie, a sprytni jak węże. Wkrótce przestaniemy być wyspą normalności. Dodatkowo ludziom nie zależy na Chrystusie i normalności, wolą się bawić i mieć, a nie być i myśleć. Za parę lat będziemy mieli prawdziwy Zachód - czyli pozostaną nasze tradycyjne wady narodowe, a do tego jeszcze przyjmiemy wady post-modernizmu. Musimy coś zmienić, bo będziemy chodzącymi trupami jak Niemcy i Anglicy. Myślenie że to w tym kierunku nie zmierza jest okłamywaniem samego siebie. Umiera w Polsce powoli, ale regularnie to co piękne i chrześcijańskie duchem, zostanie tylko cień i pozory wiary.
    doceń 0
  • gosc
    12.06.2018 12:35
    Trzeba sie modlic o Polske zebysmy oparli sie zlu
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji