Nowy numer 37/2018 Archiwum

Niedoceniony zamach

Dlaczego Benjamin Herman został muzułmaninem? Czemu nie dotarł do niego kapelan, albo choćby ktoś zajmujący się resocjalizacją?

Zamach w Liege nie odbił się zbyt szerokim echem. Nie można rzecz jasna powiedzieć, że go przemilczano, ale wiadomość o zamordowaniu dwóch policjantek i studentki przez mężczyznę krzyczącego: „Allahu akbar” nie wywołała takiego poruszenia, jak ataki w Paryżu czy Brukseli. Znieczulenie poprzednimi masakrami i nieduża – jakkolwiek by to brzmiało – skala zdarzenia sprawiły, że po kilku dniach wszystko wróciło do normy. Tymczasem podczas dokonanego w Belgii zamachu przekroczona została kolejna granica.

Zamachu w Liege dokonał miejscowy. Nie posiadacz belgijskiego paszportu, który nie mówi po francusku, ani po niderlandzku, bo w jego dzielnicy i tak to niepotrzebne, ale rodowity Belg Benjamin Herman. Przyszły zamachowiec podczas pobytu w więzieniu przeszedł na islam pod wpływem współwięźnia. A kiedy wyszedł na przepustkę, zrobił to, czego swoich zwolenników uczy Państwo Islamskie: wzywając Allaha zabił funkcjonariuszki, aby odebrać im broń, potem wziął zakładniczkę, którą wypuścił, kiedy okazała się muzułmanką (a przynajmniej za nią się podała), zabarykadował się w szkole i strzelał do szturmujących ją policjantów. Prawdopodobnie miał świadomość, że nie wyjdzie ze starcia żywy.

Jak to się stało, że Benjamin Herman został muzułmaninem? Dlaczego do recydywisty przebywającego w celi nie dotarł kapelan, albo choćby pracownik zajmujący się resocjalizacją więźniów? A może któryś z nich dotarł, ale nie miał nic interesującego do zaoferowania? Tego nie wiemy. Na pewno jednak Herman nie należał do ludzi, którzy nie potrafią się zmienić. Zmienił się i to bardzo, skoro był gotów zostać dżihadystą. Kto wie, czy nie mógłby się nawrócić, albo choćby się uporządkować, gdyby zamiast islamskiego radykała miał obok siebie chrześcijanina. Skończył jednak inaczej i była to kolejna porażka europejskiej cywilizacji, która nie ma nic do zaoferowania nie tylko wychowanym w innej kulturze imigrantom, ale nawet swoim.

« 1 »
oceń artykuł
  • teoretyk
    03.06.2018 12:31
    „Dlaczego do recydywisty przebywającego w celi nie dotarł kapelan […] A może […]dotarł, ale nie miał nic interesującego do zaoferowania?”
    I tu pies pogrzebany! Zniewieścieliśmy a w sytuacjach skrajnych człowiek potrzebuje czegoś mocniejszego . Bezwzględności, siły, pewności siebie, brutalności! Fanatyzmu – aby można coś przekazać innym! Przewodnika! Aby ten ktoś słabszy, na życiowym zakręcie miał na czym się oprzeć aby nie upaść. Misjonarze hiszpańscy mieli w sobie ten religijny ogień. I efekt ich pracy to chrześcijańska Ameryka Południowa, Filipiny, zachowanie katolicyzmu w Europie w czasie protestanckiej rebelii Lutra… . A teraz? Gdzie ten duch bezwzględnego fanatyzmu przekazywania Dobrej Nowiny??? Teraz wstydzą się powiedzieć że nawracają! Teraz „dialogi” w modzie. I „szacunek” dla inności. I całowanie Koranu! Miekkość, delikatność , zniewieścienie! Tfu!!! To co się dziwić ! Zamilcza się: „"Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego." (Mt 28, 19)” Czy Pan mówił coś o ekumenicznym dialogu?
    Tu może: „Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! 15 Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu”
    doceń 10
  • ja
    04.06.2018 12:04
    Na miejscu (prawie dokładnie, różnica kilku metrów) tego zburzonego pomnika stoją obecnie Poznańskie Krzyże.
    doceń 0
  • EM
    04.06.2018 17:36
    A może mu po prostu pasowała religia w której wolno zabijać? A do tych co piszą o nawracaniu muzułmanów, to przypominam że w większości krajów islamskich jest to zabronione, a jesli nawet wolno, to taki nawrócony na chrześcijaństwo musi żyć w ukryciu. Nawet w Europie nie jest to bezpieczne dla muzułmanina żeby sie nawrócił. Sami najczęściej jesteście mocno " ugrzecznieni" przy muzułmanach, wiec Wasze komentarze są lipne, bo jesteście " odważni" tylko krytykując chrześcijan..
    doceń 6
  • belg
    07.06.2018 07:28
    Panie redaktorze , zamach ten nie odbil sie szerokim echem jedynie w Polsce . Dlaczego ? Ktos juz tu dal odpowiedz w komentarzu , po prostu bialy Europejczyk , "swoj" (zostal zreszta pochowany jako chrzescijanin zgodnie z zyczeniem rodziny) nie pasuje do stereotypow "opalonego uchodzcy" prawicowych i populistycznych mediow. Po tym zamachu cala Belgia trzesie sie i to niezle , wszyscy szukaja odpowiedzi na pytanie "Dlaczego i kto za to odpowiada" ? Wbrew pozorom odpowiedzi sa raczej proste . Benjamin Hermann byl narkomanem i zwyklym przestepca , stalym bywalcem wiezienia za kradzieze i rozboje . Dla nikogo nie jest tajemnica , ze wiezienia belgijskie sa wylegarnia islamistow , poniewaz roi sie tam od takowych , ktorzy tylko czyhaja na nowych wiezniow , slabych psychicznie , zbuntowynych przeciw systemowi i spoleczenstwu , zeby ich zislamizowac . Dlaczego tak sie dzieje ? Winna jest polityka wszystkich nastepujacych po sobie od bardzo wielu lat rzadow belgijskich , ktorych malo obchodzi sytuacja belgijskich wiezien - przepelnionych , stale borykajacyh sie z brakiem personelu , brakiem srodkow finansowych . W takiej sytuacji wcale nie jest dziwne , ze taki dramat mial miejsce...
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji