Nowy numer 42/2018 Archiwum

AI o bulwersującym filmie: To obrona praw kobiet. Internauci: To hipokryzja

Ostrą krytykę wywołał na Twitterze film Amnesty International, w którym organizacja ta popiera zniesienie równej ochrony życia matki i jej nienarodzonego dziecka w Irlandii. 25 maja odbędzie się referendum w tej sprawie. Oto rozmowa z Agnieszką Szczepańską, rzeczniczką prasową AI w Polsce.

Jarosław Dudała: Czy na świecie nie ma już więźniów sumienia, więźniów politycznych?

Agnieszka Szczepańska: Oczywiście, że są i w ich obronie występujemy.

Myślałem, że ich już nie ma, bo wczoraj wypuścili Państwo na swoim Twitterze spot, który namawia do zniesienia ochrony dzieci nienarodzonych w Irlandii. Myślałem więc, że problem z więźniami sumienia już się skończył, skoro zabierają się Państwo za inne kwestie.

Amnesty zajmuje się bardzo wieloma kwestiami na całym świecie, nie tylko kwestią więźniów sumienia.

Rozumiem, że - według AI - gdy kobieta cierpi, bo jest w ciąży i nie może sobie sama pomalować paznokci u stóp (jest taka scena w filmie), to jej sytuacja jest podobna do tej, w której są więźniowie sumienia.

Proszę wybaczyć, ale chyba nie zrozumiał pan przesłania filmu. Absolutnie nie chodzi o problem malowania paznokci. Chodzi o zdecydowanie poważniejszy problem.

Jaki?

O problem braku wyboru w sytuacji, kiedy ciąża zagraża życiu kobiety, w sytuacji, kiedy płód jest poważnie uszkodzony...

To chyba Pani nie wie, jaka jest w tej chwili treść prawa irlandzkiego. Tzw. Ósma Poprawka do konstytucji zrównuje ochronę życia matki z ochroną życia jej nienarodzonego dziecka. Skoro te ochrony są równe, to gdzie widzi Pani zagrożenie?

Czekamy na wyniki referendum w Irlandii, które odbędzie się w piątek. Amnesty International Irlandia wyraziło swoją opinię w tej sprawie. Zobaczymy, jak rozstrzygnie społeczeństwo irlandzkie.

Mówi pani, że czekamy na referendum, ale nie odpowiada na pytanie, w jaki sposób kobiety irlandzkie są zagrożone tym, że ochrona ich życia jest równa ochronie życia ich dzieci.

Amnesty uważa, że kwestia dostępu do bezpiecznej aborcji jest kwestią praw kobiet. Z tego gruntu występujemy.

W jakim powszechnie uznawanym akcie prawa międzynarodowego jest coś takiego, jak prawo kobiety do aborcji?

Mówimy o prawie do wyboru w sytuacjach skrajnych. To, że niegdyś prawa człowieka nie były spisane, nie oznacza, że nie istniały. Sugeruje Pan, że zanim te prawa spisano one nie obowiązywały?

Nie, nie sugeruję tego. Ale rzeczywiście prawa te zostały spisane. I - podpowiem - nie ma takiego powszechnie obowiązującego aktu prawa międzynarodowego, który by mówił o prawie do aborcji. Skoro nie ma takiego zapisu, to może Państwo dopominają się o prawo, którego... nie ma?

Ponownie sugeruje Pan, że brak zapisu prawa sprawia, że takie prawo nie może istnieć.

Nie ma prawa do zabijania nienarodzonych. Istnieje prawo do życia.

Tak, takie prawo istnieje.

To dlaczego Państwo nie bronią prawa do życia dzieci nienarodzonych?

Mówimy teraz o referendum w Irlandii, o tym, że w piątek społeczeństwo irlandzkie będzie decydowało, czy restrykcyjne prawo pozostanie czy zostanie zmienione. Próbuje mnie pan wciągnąć w dyskusje filozoficzne, co nie jest przedmiotem tego filmu. W ogóle nie mówimy, że największym problemem kobiet w ciąży jest brak możliwości pomalowania paznokci u stóp. Zupełnie wywrócił pan do góry nogami wymowę tego filmu.

*

Proponujemy, by nasi czytelnicy sami ocenili wymowę spotu. Oto zawierający go tweet z komentarzami internautów:

« 1 »
oceń artykuł
TAGI:

Zobacz także

  • Alicja
    22.05.2018 21:34
    Dlatego nigdy nie daje na Amnesty International ani zadne organizacje pseudo-dobroczynne, ktorych nie sprawdze pod katem wspierania dzialan nieetycznych.
    doceń 15
  • J Z
    23.05.2018 07:02
    Duchowa adoocja. Podejmujmy się jej co rok. W naszym domu całą rodziną (łącznie z 10 letnia córeczką ) modlimy się w intencji obrony życia poczętego.
    doceń 14
  • Iustus
    23.05.2018 10:14
    "płód jest poważnie uszkodzony" - p.Szczepańska twierdzi, że nienarodzone dziecko nie jest ciężko chore lub upośledzone, ale "poważnie uszkodzone". Stanowczo twierdzę, że na gruncie prawa poważnie uszkodzona może być wyłącznie rzecz (przedmiot materialny - por. Kodeks Cywilny) i jej właściciel ma w takiej sytuacji uprawnienie do np. jej porzucenia. Żaden człowiek nie jest i nie może być "rzeczą" w rozumieniu prawa i nie może być "poważnie uszkodzony" !
    doceń 10
  • Michu
    26.05.2018 08:28
    Film jest bulwersujacy dla tych co nie zadadza sobie wysiłku, aby go zrozumieć. Albo dla tych, ktorzy sa zbyt ograniczeni. Dla takich wszystko, co wydaje się być niezgodne z ich światopoglądem jest bulwersujace. Jestem facetem i uważam, ze to kobieta powinna decydować o sobie i swoim organizmie. I druga rzecz: płód to jeszcze nie człowiek, tylko zlepek komórek. Dopóki nie ma organów, w tym mózgu i układu nerwowego , nie rusza się, to tylko nowe komórki, które mają potencjał stać sie czymś więcej. Człowiek zaczyna się później. Z resztą pisał o tym jeden z Ojców KK, że duch wstępuje w nowego człowieka w momencie, gdy zaczyna się on ruszać w brzuchu matki.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy