Nowy numer 42/2018 Archiwum

Więcej państwa

Czy czeka nas renesans państwa aktywnego w gospodarce?

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Mateusz Morawiecki porównał Polskę lat 90. do pacjenta, który po dopiero co zakończonej terapii musiał stanąć do wyścigu z wypoczętymi i wytrenowanymi sportowcami. Tymi sportowcami miały być kraje zachodnie, które po latach funkcjonowania kapitalistycznej gospodarki posiadały silne firmy. Firmy, które były lepiej przygotowane do konkurencji niż polskie. Premier w Spodku stwierdził, że ta sytuacja nie była dobra, że teraz państwo bierze pod opiekę polskie firmy, zwłaszcza innowacyjne start-upy.

Rola państwa jest istotną kwestią, nad którą debatują uczestnicy 10., jubileuszowej edycji katowickiego kongresu. Nie jest to dziwne. Poglądy na rolę państwa w gospodarce zmieniają się co kilkadziesiąt lat. Właśnie wychodzimy z trwającego od lat 80. okresu, w którym modne było ograniczenie wpływu rządu na procesy ekonomiczne. Polski rząd niejako wszedł w falę zmiany myślenia gospodarczego.

Czy państwa powinno być mniej czy więcej w gospodarce? Teraz będziemy pewnie częściej słyszeć, że więcej. Ale dobrej odpowiedzi na to pytanie tak naprawdę… nie ma. Owszem, przedsiębiorca lepiej zna potrzeby rynku niż urzędnik. Ale nie dzieje się tak tylko dlatego, że przedsiębiorca jest bliżej ludzi. Przedsiębiorca podejmuje ryzyko. Może odnieść sukces lub ponieść porażkę. I właśnie z szeregu porażek przedsiębiorców bierze się sukces kapitalizmu. Nic lepiej nie buduje doświadczenia niż porażka.

Powstaje pytanie, jak dużo ryzyka w działalności gospodarczej jesteśmy w stanie zaakceptować. Jak dużo bankructw, upadłych firm, nieudanych przedsięwzięć. W różnych okresach historycznych i różnych krajach ludzie widzieli to inaczej. I - co jest najciekawsze - nie ma tak naprawdę jednego modelu gwarantującego sukces. Szybki wzrost gospodarczy osiągnęły zarówno Stany Zjednoczone, preferując model ograniczonej ingerencji w gospodarkę, jak i kraje azjatyckie, korzystające z szerokiego zakresu planowania gospodarczego.

Jednak pamiętać trzeba o jednym. Jakakolwiek skrajność nigdy nie jest dobra. A polityka gospodarcza powinna służyć całemu społeczeństwu, a nie tylko grupom interesu. Stany Zjednoczone ograniczyły swego czasu ingerencje w rynek finansowy, aby zyski firm na nim działających były wyższe. Jednak działania tych firm, często graniczące ze zwykłym oszustwem, zaowocowały kryzysem z 2007 r. Z drugiej strony Wenezuela prowadziła politykę kontroli nad przedsiębiorcami, służącą tylko politycznej elicie. I ten bogaty kiedyś kraj znalazł się na krawędzi kryzysu humanitarnego.

« 1 »
oceń artykuł
  • silne państwo nie kupa
    15.05.2018 19:10
    To nie jest kwestia ile Państwa w gospodarce. To pytanie ile Państwa w ogóle, i czy w ogóle ma istnieć. Bo Państwo jest Gospodarzem. I musi swój "interes" sprawnie i z głową prowadzić. Infrastruktura, gałęzie strategiczne, inwestycje użytku publicznego, na które nigdy nie będzie stać prywatnego kapitału, zwłaszcza gdy tego kapitału... nie ma. Pracy jest w bród ! Tak naprawdę dla prywatnych wykonawców i kooperantów, bo państwowych firm tego rodzaju od dawna już nie ma. Jeśli Państwo istnieje i działa, prosperują i oni. Kiedy próbowano zwijać czy likwidować Państwo, w pierwszej kolejności padali i oni. Robiła się kamieni kupa. A chyba nie o to nam chodzi.
    doceń 1
  • pooaję
    16.05.2018 07:17
    Więcej państwa? To casus Wenezueli niczego nie nauczył pana Bartczaka?
    doceń 9
  • jurek
    16.05.2018 09:00
    To więcej Państwa w gospodarce już przerabialiśmy. Jak słyszę, że Państwo będzie się zajmowało start-upami to nie wiem czy to dramat czy komedia? Na całym swiecie siła start-upów: w USA, Izraelu czy Niemczech polega właśnie na tym, że Państwo się w to nie wtrąca. Chyba, że u nas będzie lepiej: powstanie lepsza-państwowa "dolina krzemowa"
  • Ale ja ja
    16.05.2018 09:53
    Dlaczego mam się martwić, że PiS coś zepsuje ? Przyjdzie PeO, to naprawi, w try miga (trzy Migi ?). A po co istnieje państwo za oceanem, w samej świątynii kapitalizmu i niby wolnego rynku ? I to wcale nie teoretyczne, utrzymuje olbrzymią armię i wysyła bomby po milionie $ w piaski egzotycznch pustyń ? My wybraliśmy o niebo lepszy sposób na rozkręcenie duszącej się gospodRaki. Inwestujemy w Dzieci ! Za to będzie ekonomiczny Nobel. 30 lat pokazało, że prymitywny, spekulacyjny, goniący za szybkim zyskiem tylko dla niektórych kapitalizm z definicji nie jest w stanie zapewnić rozwoju społecznego. 2 miliony zdolnych do pracy ludzi "wybrało wolność" z dala od zielonej Wyspy. I to nie z powodu fanaberii, lecz życiowej konieczności. Nie sądzę by dalsze argumenty były jeszcze potrzebne.
    doceń 4

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji