Nowy numer 25/2018 Archiwum

Przeszłość myślenia

Prawda w zgubnych ideach służy do zwiększania zasięgu kłamstwa.

Karol Marks – facet z potężną białą brodą. Za Peerelu byli ponoć tacy cwaniacy, którzy wykorzystywali jego podobizny, dorabiali mu aureolę i sprzedawali jako obrazy św. Józefa. Musieli tego trochę sprzedać, bo liczni chrześcijanie wciąż mylą tego pana ze św. Józefem. Dzieje się tak zwłaszcza tam, gdzie ludzie nie mieli okazji doświadczyć na własnej skórze praktycznych skutków teoretycznych rozważań filozofa.

Niedawno, z okazji 200. rocznicy urodzin Karola Marksa, ciepłych słów pod adresem jubilata nie pożałował nawet jego „nazwisknik”, kard. Reinhardt Marx. Przewodniczący Episkopatu Niemiec, czerpiąc z krynicy myśli teoretyka komunizmu, zauważył m.in., że „dobrobyt i zyski to nie wszystko, czym może się kierować społeczeństwo”.

A zapewne, zapewne, ale żeby dojść do takich wniosków, nie trzeba czytać „Manifestu komunistycznego”, a tym bardziej się na niego powoływać i opowiadać, że „napisano go w imponującym języku”. Wystarczyło sięgnąć do Ewangelii. Jezus Chrystus ujął tę kwestię dużo lepiej, m.in. w słowach: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Problem w tym, że Karol Marks, o ile pewnie zgodziłby się z pierwszą częścią tego stwierdzenia, o tyle wściekłby się przy drugiej części. To przecież on określił religię jako „opium ludu”, co przez lata tłukli w głowy nam, uczniom peerelowskich szkół, funkcjonariusze komunizmu.

Wydawałoby się, że ten człowiek nic takiego złego nie zrobił, tylko sobie siedział i myślał, no i to, co wymyślił, zapisywał. Wielu się na to łapie. – Myślenie ma przyszłość – mówią ludzie, zakładając, że myślenie to rzecz dobra lub w najgorszym razie obojętna. Warto więc sobie uświadomić, że myślenie ma też przeszłość, i ona bywała bardzo mroczna. A ten mrok sprowadzili na ludzkość ludzie myślący, w swoim przekonaniu, niezależnie. Tak właśnie myślał Marks, nieświadom, że kto „uniezależnia” się od Boga, staje się narzędziem diabła. To dlatego jego „niewinne” myślenie poskutkowało bezmiarem cierpień i milionami ofiar zabitych fizycznie oraz nieoszacowaną liczbą tych, którzy ponieśli szkodę najstraszniejszą, bo duchową.

– Ale w tym, co Marks pisał, jest wiele racji! – powie ktoś. Ależ oczywiście – problem polega na kroplach trucizny w szklance zasadniczo zdrowego napoju. U każdego coś miłego, nawet u Hitlera i Lenina znajdzie się coś „chrześcijańskiego”. Rzecz w tym, że powoływanie się na czyjś dorobek myślowy bez uwzględniania jego prawdziwych intencji uwiarygodnia tego kogoś. A to może być zgubne.

Jezus określił owoce jako podstawowe kryterium rozeznania, czy „drzewo” jest dobre, czy złe.

Marksizm przyniósł koszmarne owoce. To drzewo nic już dobrego nie urodzi, niech więc wreszcie w spokoju do cna zmurszeje.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • gregg84
    10.05.2018 10:40
    Redaktor Kucharczak swoim zwyczajem serwuje tekst, który w swej ogólnej wymowie jest prawdziwy jedynie w ramach wąskiego systemu doktryny katolickiej. Jest to znowu myślenie wsobne, nastawione na zwarcie wewnętrznych szeregów - i nie mające szans na oddziaływanie na ludzi nie podzielających jego ideologii.
    doceń 10
  • Zet
    10.05.2018 12:10
    Gregg, jakie to zdumiewające, katolicki redaktor katolickiego medium prezentuje myślenie katolickie. Jakie to niedzisiejsze i wsteczne, prawda, panie ateisto?
    doceń 26
  • gregg84
    10.05.2018 12:57
    Zet, zapewniam cię, że nie spodziewam się po red. Kucharczaku niczego innego niż "myślenie katolickie". :) Sam optuję raczej za myśleniem (bezprzymiotnikowym). I w jego imię stawiam powyższy tekst we właściwej perspektywie poznawczej.
  • Piotr
    10.05.2018 13:46
    Czekam na reakcję Watykanu na temat myśli kard. Belgii i kard. Marxa. Ich wypowiedzi urągają wręcz doświadczeniu przeciętnego człowieka, szczególnie Polaka (wychwalanie Marksa). Jeśli jej nie będzie, to "hulaj dusza, piekła nie ma". A JP II zaczął swój wielki pontyfikat od spacyfikowania w Kościele tzw. "teologii wyzwolenia", która wówczas modna była w Ameryce Łacińskiej. I chała mu za to!
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji