Nowy numer 28/2018 Archiwum

Czy w Polsce nie ma prawicy?

PiS coraz śmielej wchodzi w lewicowe buty, w które weszła wcześniej PO.

Największym oszustwem polskiej polityki jest twierdzenie, że w Polsce u władzy zmieniają się dwie partie prawicowe. W istocie, zarówno Platforma Obywatelska jak i Prawo i Sprawiedliwość mają więcej wspólnego z lewicowością niż z poglądami konserwatywnymi, narodowymi czy wolnościowymi.

Jeszcze kiedy PO dochodziła do władzy, wydawała się partią przynajmniej centroprawicową. Jej politycy obiecywali obniżenie podatków i powiększenie zakresu wolności gospodarczej. Jednocześnie prezentowali oni zdroworozsądkowe stanowisko względem Unii Europejskiej (słynne hasło „Nicea albo śmierć”) i umiarkowany konserwatyzm obyczajowy. Kiedy jednak partia Donalda Tuska doszła do władzy, maski opadły. Platforma była chyba pierwszą partią, która znacząco podniosła podatki w Polsce. Jednocześnie za jej rządów otwarte zostały szeroko drzwi na ideologię gender. Projekt wprowadzenia w Polsce „związków partnerskich” został zablokowany tylko dzięki determinacji garstki posłów PO, pamiętających pierwotne ideały swojej partii.

Dochodząc do władzy PiS kreował się na partię prawicową. Prezentował co prawda bardziej prosocjalne poglądy, ale otaczał je prorynkowymi pomysłami, takimi jak zwiększeniem kwoty wolnej od podatku. Rząd Beaty Szydło, co prawda, wprowadził program 500+ bez poważnej podwyżki podatków i bez większego uszczerbku dla budżetu, ale w innych sferach nie było już tak dobrze. Raz za razem pojawiały się ustawy ograniczające swobody przedsiębiorców, jak ograniczenia w obrocie ziemią czy „apteka dla aptekarza”. Podwyższenie kwoty wolnej od podatku okazało się wprowadzeniem w tym obszarze progresji podatkowej. A premier Morawiecki zapowiedział stworzenie „daniny solidarnościowej”, czyli po prostu nowego podatku.

Prawo i Sprawiedliwość najbardziej jednak zawiodło tam, gdzie nikt się tego nie spodziewał. Tak jak PO, partia głosząca hasła liberalizmu gospodarczego, podniosła podatki, tak PiS, głoszący hasła obrony życia i rodziny, zablokował prace nad zmianami prawa znoszącymi aborcję eugeniczną i nie chce wypowiedzieć lewicowej Konwencji Antyprzemocowej. Dla partii rządzącej istotniejszy staje się głos krzykliwej ale mniejszościowej grupy feministek, niż prawie miliona osób, które podpisały się za ochroną nienarodzonych, niepełnosprawnych dzieci.

Możliwe, że wielu polityków PiS i PO to po prostu ludzie o poglądach lewicowych, którzy nie chcą niskich podatków, ograniczenia kontroli państwa nad przedsiębiorcą, wzmocnienia tradycyjnej rodziny i zdecydowanej obrony życia od poczęcia. Muszą jednak ukrywać swoje poglądy przed społeczeństwem, któremu bliższe wydają się ideały prawicy. I w tym społeczeństwie właśnie nadzieja. Kiedy Platforma Obywatelska odsłoniła swoją lewicową twarz, została odsunięta od władzy. Jeśli PiS nie odrzuci szantażu feministek, na które prawie nikt nie głosuje, może spotkać go ten sam los.

« 1 »
oceń artykuł
  • Louie
    09.05.2018 09:30
    Podobne wnioski wysnuł również Rafał Ziemkiewicz w felietonie "Bolszewia prosto z konserwy", przytaczając m.in. głośny przypadek pani Lichockiej. Co tu dużo mówić - jest w tym jak najwięcej prawdy. Dokonane swego czasu przejęcie elektoratu LPRu (w 2007 roku) odbyło się przez zmianę retoryki... I tylko retoryki, bo przecież to za sprawą PiSu i prezydenta ostatecznie doszło do uśmiercenia zmiany w konstytucji odnośnie ochrony życia (którą wsparło nawet część posłów ówczesnej PO). PiS ochoczo przekształca się w twór podobny do brytyjskiej partii konserwatywnej (ich stałego sojusznika frakcyjnego w Parlamencie Europejskim). U tamtych jedynym wyznacznikiem "prawicowości" stał się sprzeciw wobec federacyjnych zakusów UE (owszem, jest to godne pochwały, ale cała reszta - już nie bardzo), u PiSu sprzeciw wobec establishmentu III RP (znowu, jak najbardziej postawa pozytywna, ale co z tego, skoro reszta mocno kuleje).
    doceń 5
  • zWYKŁA prawda
    09.05.2018 13:49
    Polskie społeczeństwo jest bardzo mocno nastawione pro socjalnie . Mało Polaków interesuje ,,ideologia,, sama w sobie . Czy to prawicowa czy lewicowa. Najważniejsze są programy np .. 500+ a nie polityka. PIS gdyby nie dał socjalu to by przegrał z kretesem jak SLD czy PO. I PIS przegra jak przestanie dawać socjal.To oczywiste .
    doceń 3
  • Katol
    10.05.2018 17:09
    Super tekst. Zawsze myślałem, że GN to takie naiwne popychadło PIS, że nie skrytykują go i powiedzą tylko półprawdę, aby za wszelką cenę utrzymać u władzy partię może nie idealną, ale jednak "prawicową". Bóg zapłać za piękny artykuł Panie redaktorze!
    doceń 1
  • NIKT
    10.05.2018 21:16
    Dużo racji. Czekam jeszcze na takie deklaracje z ambon. Bo jednak w dalszym ciagu z ambon w niektórych miejscach trwa mocna agitacja wyborcza
    doceń 9

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji