Nowy numer 38/2018 Archiwum

Franciszek: Podstawowy błąd marksizmu odżywa w ideologii gender

Aby obronić człowieka przed ideologicznymi redukcjonizmami, trzeba ponownie uznać, że posłuszeństwo względem Boga jest granicą posłuszeństwa człowieka względem państwa. A przyjęcie tego wyzwania pośród epokowych przemian, które dziś przeżywamy, oznacza, że należy bronić rodziny – napisał Franciszek w przedmowie do wyboru pism Benedykta XVI o relacji między wiarą i polityką. Zostanie on opublikowany w przyszły piątek.

W tym krótkim tekście Franciszek przytacza główne etapy rozwoju myśli Josepha Ratzingera w tym zakresie, począwszy od refleksji nad granicą posłuszeństwa względem państwa, które wyrastają z bezpośredniego doświadczenia nazistowskiego totalitaryzmu.

Przyszły papież konfrontował się następnie, również u boku Jana Pawła II, z ideologią marksistowską. Pokazywał, że jej podstawowy błąd polega na odrzuceniu zależności człowieka od Boga. Stąd wynika też chybione pojęcie odkupienia, które postrzega się w wyzwoleniu z wszelkich zależności. Tymczasem jedyną drogą, która prowadzi do wyzwolenia jest pełna zależność od miłości Boga.

Franciszek zauważa, że owa pokusa zanegowania zależności człowieka od Boga i jego pochodzenia od Stwórcy jest dziś znowu bardzo aktualna i pojawia się w nowych formach. Wspomina konkretnie o niebezpieczeństwie kolonizacji sumień ideologią, zaprzeczającą głębokiej pewności, że człowiek istnieje jako mężczyzna i kobieta, którym zostało powierzone zadanie przekazywania życia. Mówi też o ideologii, która prowadzi do planowanego wytwarzania istot ludzkich i uprawnia do ich eliminacji. Joseph Ratzinger – pisze Franciszek – ukazuje nam, że te pozorne prawa człowieka, nastawione na jego samozniszczenie, mają jeden wspólny mianownik w postaci wielkiej negacji zależności człowieka od Boga, zanegowaniu, że jest on Jego stworzeniem i pragnie Go, jak łania wody ze strumieni. Franciszek stwierdza dalej, że zanegowanie tej zależności prowadzi do wyrzeczenia się prawdziwej wielkości człowieka, podstaw jego wolności i godności.

To właśnie w tym kontekście papież wskazuje na szczególną potrzebę obrony rodziny w naszych czasach. Cytuje tu też słynne słowa Jana Pawła II, że „przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • trydentina
    08.05.2018 00:34
    a co na to nasz kardynał Reinhard Marx? :)
    doceń 2
  • Kopyrda
    08.05.2018 02:07
    Z pelnym szacunkiem: Papiez Franciszek nie rozumie o co chodzi w teorii gender. Gender zaczyna sie od tezy, ze uwrunkowania biologiczne sluzyly i sluza usprawiedliwianiu pozbawianiu kobiet praw, godnosci i podmiotowosci.
  • wujek_Olek
    08.05.2018 09:15
    Franciszek ma rację. Nie ma sumienia, a w tym wolności, bez Boga jako miary wszechrzeczy, już Sokrates to wiedział i wypowiedział. Ale Bog i jego wyznawcy są wtedy wrogiem świeckich państw dowolnego prawa ...
    doceń 3
  • Kopyrda
    08.05.2018 18:24
    Pani Leno: Z wielu teorii i z nauczan wyciaga sie wnioksi, ktore staja sie ideologiami, a nawte doktrynami prawnymi. To dotyczy genderu, queer theory i n.p. nauki spolecznej Kosciola katolickiego.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama