Forum funkcjonowało pod adresem maszwybor.net. Jego moderatorki zdalnie asystowały przy dokonywaniu aborcji chemicznych. Jak piszą obrońcy życia, była wśród nich Justyna Wydrzyńska, znana z okładki "Wysokich Obcasów" z hasłem "Aborcja jest ok". - Podziemie aborcyjne, o którym mówią feministki, to nikt inny, jak one same - komentują.
Internetowe forum zawierało drastyczne opisy aborcji. Oto parę przykładów z archiwum Fundacji Pro:
"Strasznie... I z traumą. Do szpitala trafiłam z krwotokiem i regularnymi skurczami. Dziecko było żywe. Była próba powstrzymania, nie zadziałała. Dziecko urodziło się i zmarło mi na rękach w szpitalu. Po prostu masakra." - napisała kobieta. Od moderatorki otrzymała zbywającą odpowiedź, że to pewnie musiała być starsza ciąża. I tylko tyle.
Inna matka pisała: "Jak to jest z tym płodem? Mam założoną kartę ciąży. Ginekolog nagrał mi na płytę ostatnie badania. Widać główkę...rączki...nóżki... To coś się rusza... Boję się tego widoku jak już dojdzie do akcji".
Kolejna: "Boję się tego widoku, boję się to tak po prostu spuścić do toalety". Na podobne wątpliwości moderatorka odpowiadała: „No niestety, może tak być, że płód do toalety się nie zmieści. Musisz znaleźć na to jakieś rozwiązanie.”
Inna kobieta przyznała: "Gdyby ten mój cud się urodził, miała bym drugiego synka, drugiego faceta, który by mnie na prawdę kochał". Dalej ta sama osoba pyta: "Kochane, to poczucie winy i żal też znikną, czy tak będzie już zawsze?"
Obrońcy życia zawiadomili Prokuraturę Rejonową w Gdyni o podejrzeniu popełnienia przez moderatorki forum przestępstw z art. 152 par. 2 Kodeksu karnego, czyli pomocnictwa w dokonywaniu aborcji.
Akcję poprzedziło założenie grupy modlitewnej, która modli się w intencji każdej kobiety, która zawitała na forum z zamiarem zabicia swego dziecka. Grupa liczy ponad 700 osób.
Jednocześnie uruchomiono internetową petycję do Ministra Sprawiedliwości o walkę ze zorganizowaną przestępczością aborcyjną. Petycję można podpisać TUTAJ.








