Nowy numer 38/2018 Archiwum

Pascha w Bombaju przejdź do galerii

Indie to drugi po Chinach najludniejszy kraj świata, konglomerat kultur i religii. W tym wielobarwnym pejzażu widać także chrześcijan, zwłaszcza w okresie Świąt Wielkiejnocy. Spotkanie z nimi to nie tylko egzotyka, ale i doświadczenie uniwersalnego wymiaru Kościoła.

Chociaż chrześcijanie w Indiach stanowią zaledwie 2,5 proc. populacji tego kraju (liczącego ponad miliard ludzi), zarówno Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc w wielu indyjskich stanach są dniami wolnymi od pracy, a kościoły chrześcijańskie są pełne wiernych. Najbardziej te święta są obchodzone na południu i północnym wschodzie Indii oraz w Goa i Bombaju. To ostatnie liczy ponad 18 mln mieszkańców i jest największym miastem kraju.

Podziały tworzą politycy

Mniejszość chrześcijańska w ostatnich latach mierzy się z wieloma wyzwaniami. Rządząca Indiami od 2014 r. Indyjska Partia Ludowa (Janata Party) popularyzuje ideę narodu hinduistycznego, ograniczając prawa mniejszości religijnych, i nie reaguje odpowiednio na przypadki ich dyskryminacji w życiu publicznym, a nawet ataki na świątynie. Jednak Bombaj – międzynarodowy ośrodek handlu i biznesu, który od lat stara się utrwalić wizerunek miejsca, gdzie spotykają się przedstawiciele różnych kultur, pozytywnie wyróżnia się na tym tle. Tutaj chrześcijanie nie doświadczają aktów wrogości w takim stopniu jak w innych regionach. Mimo wszystko zdarzały się przypadki nielegalnego usunięcia krzyży czy niszczenia budynków parafialnych. Te akty wrogości dotyczyły także innych mniejszości religijnych. Według corocznego raportu na temat nienawiści religijnej, przygotowanego przez Ewangeliczną Komisję ds. Wolności Religijnej (Religious Liberty Commision of the Evangelical Fellowship of India – EFIRLC), rok 2017 był w Bombaju najgorszy od 10 lat pod względem liczby antychrześcijańskich incydentów. Większość osób, z którymi rozmawiałam na ten temat, podkreślała jednak, że te przejawy dyskryminacji są bardziej widoczne w życiu politycznym niż w relacjach międzyludzkich. – Wszystkie napięcia, jakie obserwujemy w dzisiejszych Indiach, sprowadzają się do polityki, zwykli ludzie nie mają ze sobą problemu. Za podziały i nienawiść odpowiadają politycy – stwierdza Vipul Oza, który – choć sam jest wyznawcą hinduizmu – pracuje dla katolickiej bazyliki i uczestniczy w organizowanym przez parafię katolicką programie dla anonimowych alkoholików.

Siostra Maria Magdalena, zakonnica z parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Worli, potwierdza tę opinię. Podkreśla, że obecny rząd, na którego czele stoi premier Narendra Modi, prowadzi politykę nieprzyjazną wobec chrześcijan i muzułmanów, opierając się wyłącznie na hinduistach. Biskup Bombaju spotkał się z Modim, aby przedstawić mu postulaty katolików, ale nie przyniosło to żadnych rezultatów.

Każdy z własnym krzyżem

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa znajduje się w rejonie starej osady, gdzie od pokoleń mieszkają rybacy nazywani przez miejscowych „Koli”. Parafia liczy ok. 2 tys. wiernych, a w kościele mieści się 300–400 osób. Większość parafian to katolicy obrządku łacińskiego. Z powodu zróżnicowania językowego wiernych Msza św. odprawiana jest tam po angielsku, w konkani (języku rybaków używanym w stanie Goa) oraz w miejscowym języku marathi. Siostra Maria Magdalena podkreśla, że dla miejscowych katolików oczekiwanie na Święta Wielkanocne to szczególny czas, do którego przygotowują się podczas Wielkiego Postu. – Jest to okres refleksji i duchowego odnowienia. Wielu wiernych przychodzi wtedy do spowiedzi i przez to ludzie czują się bliżej Boga. Śmierć Chrystusa daje nam nadzieję i nawet ludzie, którzy nie przychodzą co tydzień do kościoła, w czasie Wielkanocy czują się bliżej Pana – dodaje.

W tym roku wspólnota zdecydowała się na zorganizowanie Drogi Krzyżowej poza murami świątyni. Parafianie zastąpili aktorów, którzy w poprzednich latach w historycznych strojach odtwarzali drogę Jezusa na Golgotę. Stwierdzono, że bezpośrednie uczestnictwo w Drodze Krzyżowej bardziej wpłynie na wiernych aniżeli przypatrywanie się temu, jak pasję odgrywają aktorzy. Każdy z parafian, wyruszając na Drogę Krzyżową, otrzymał własny krzyż z tektury, który poniósł ulicami Bombaju. – Trzymanie własnego krzyża sprawia, że mocniej angażujesz się emocjonalnie, wszyscy są też równi wobec krzyża – mówi Roshan Mendonca, jeden z wiernych uczestniczących w procesji. Wielu w tym okresie przestrzega wielkanocnego postu. – Pierwsze, co mi przychodzi na myśl, kiedy myślę o Wielkanocy – mówi Jain Mary, katoliczka pochodząca z Kerali (stanu na południu Indii) – to wspomnienie poświęcenia Jezusa za nasze grzechy. Dlatego w okresie Wielkiego Postu staram się nie jeść mięsa i nie pić alkoholu. W moim regionie popularnym zwyczajem wielkopostnym wielu mężczyzn było zaprzestanie golenia brody i wąsów. Nie jest to jednak przymusowe i nie wszyscy to robią – dodaje.

Ostatnia Wieczerza dla potrzebujących

W Wielki Czwartek niektóre z parafii postanowiły upamiętnić Ostatnią Wieczerzę wystawieniem figur Jezusa wraz z apostołami, a w pobliżu zorganizowano kiermasz owoców i warzyw. Dochód z ich sprzedaży został przeznaczony na cele dobroczynne. Kościół pw. św. Piotra w Bandrze, dzielnicy licznie zamieszkanej przez mniejszość katolicką, wystawił posągi pochodzące jeszcze z początku XX wieku. Podarowali je księża z Niemiec. – Są świadectwami naszego dziedzictwa, które chcemy zachować – mówi ks. Frazer Mascarenhas. – One tworzą wieź z naszymi przodkami i dodają znaczenia naszej kulturze – komentuje zwyczaj wystawiania figur z okazji Wielkiego Czwartku.

Okres Świąt Wielkanocnych dla katolików w Bombaju to czas rodzinnych spotkań. Niektórzy spotykają się na uroczystym obiedzie czy śniadaniu, ale nie jest to zwyczaj powszechny. Tradycyjnie ludzie obdarowują się czekoladowymi jajkami po Mszy św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Zdarza się jednak, że małe stoiska ze świątecznymi jajkami pojawiają się przed kościołem już w Wielką Sobotę. Większość osób nie ma czasu na przygotowanie własnych wypieków świątecznych. Ten okres jest więc idealny dla lokalnych piekarni, które proponują szeroki asortyment marcepanowych i czekoladowych słodkości. Także prywatne przedsiębiorstwa wykorzystują okres Wielkanocy, oferując tematyczne lunche i kolacje, warsztaty dla dzieci z poszukiwaniem ukrytych jajek czy zabawy taneczne kończące się nad ranem. Oferty są jednak stosunkowo drogie i przeznaczone głównie dla osób, które zyskały na ostatnim boomie ekonomicznym w Indiach.

Madonna wyłowiona z morza

Specjalne miejsce w wielkanocnym pejzażu Bombaju zajmuje bazylika Matki Boskiej znajdująca się w Bandrze. Stojąca tam figura Maryi słynie wieloma cudami, nie tylko wśród katolików. Pochodzi z XVI w., kiedy to Portugalczycy rządzili na terenach dzisiejszego Bombaju. Według tradycji figura została znaleziona w morzu i obroniła okoliczne tereny przed powodzią. Bazylika stoi na wzniesieniu nazywanym Górą Maryi i ma bogatą historię. W XVII w. została splądrowana przez arabskich piratów, a dwa wieki później zniszczyli ją lokalni władcy. Katolicy jednak nie zapomnieli o tym miejscu i odbudowali później świątynię. Każdego roku przyjeżdżają tutaj tysiące pielgrzymów z całych Indii, by odwiedzić to miejsce i modlić się w intencjach swoich najbliższych.

Pomiędzy stojącymi przed świątynią straganami z dewocjonaliami można zauważyć niezbyt dobrze odlane figurki z wosku. Mają one symbolizować intencje zanoszonych tu modlitw. Figurki kupują nie tylko katolicy. Niektórzy nawet twierdzą, że większość odwiedzających bazylikę pielgrzymów to nie chrześcijanie, ale wyznawcy hinduizmu. Traktują Matkę Boską jak jedną ze swoich licznych bogiń. Oczekują od Niej pomocy w problemach finansowych i rodzinnych. Wszyscy, którzy tu przybywają, wierzą, że figurka Matki Boskiej pomoże spełnić ich marzenia i ukoić cierpienia. – W Indiach ludzie są bardzo podatni na mistycyzm – mówi Vipul Oza. On sam w młodości chodził na Msze św. i palił świece w różnych intencjach. Modlił się także o możliwość podróżowania. W wieku 20 lat po raz pierwszy opuścił Indie i pojechał do Niemiec. – Matka Boska pomagała dzieciom lepiej się uczyć, a jeśli szły w złym kierunku, skłaniała je do poprawy – mówi z przekonaniem. Jemu medytacja i lektura Pisma Świętego pomaga z walce z alkoholizmem.

Wielkanoc to czas wyjątkowy dla katolików w Bombaju. Ci, z którymi rozmawiałam, podkreślali, że w liturgii wielkanocnej znajdują coś szczególnie bliskiego. Poprzez wyciszenie i kontemplację czują się bliżej Boga, co daje im nadzieję na przyszłość. Siostra Maria Magdalena dodaje: – Zmartwychwstanie daje nam wszystkim nadzieję. Żaden inny bóg nie umarł za ludzkie grzechy.•

« 1 »
Pascha w Bombaju

WIARA.PL DODANE 12.04.2018

Pascha w Bombaju

oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji