Nowy numer 37/2018 Archiwum

Dojrzewanie wsteczne

Nie może być tak, żeby ktoś był martwy dlatego, że ktoś inny był niedojrzały.

Prawo i Sprawiedliwość nie chce wprowadzić ani prawa, ani sprawiedliwości w sprawie podstawowej. Bo czy może być coś bardziej podstawowego od obowiązku obrony życia dziecka, zwłaszcza chorego?

Ludzie władzy mogliby w sprawie aborcji działać natychmiast i skutecznie. Mają wszystkie narzędzia i możliwości. Ale oni „wsłuchują się w opinię społeczeństwa”, choć wiedzą, że ta opinia w dużej mierze zależy od tego, co sami jej mówią. Gdyby władza poświęciła obronie życia dzieci tyle samo energii, ile włożyła w kampanię dotyczącą zmian w sądownictwie, za aborcją eugeniczną opowiadałaby się już tylko Barbara Nowacka i jej wszystkie trzy koleżanki.

Ale że sprawa ta nie jest „priorytetem władzy”, to zamiast prawa chroniącego ludzi mamy „debatę społeczną”. A w tej „debacie”, obok urągającego inteligencji histerycznego pustosłowia dobywającego się spod czarnych parasolek, słychać pięknoduchów, głoszących, że nie powinniśmy tu mówić o zmianie prawa, tylko o zmianie ludzi.

Ciekawe, czy pięknoduch, napadnięty przez jegomościa z nożem, zabrałby się za zmienianie duszy tegoż zbira, czy może jednak zacząłby wzywać policję? Obstawiam, że to drugie. I miałby rację, bo gdy człowieka chcą zabić, trzeba im przeszkodzić. Na zmianę duszy potencjalnego zabójcy przyjdzie czas – a nawet dużo czasu, przynajmniej parę lat, które tenże spędzi za kratkami.

Problem w tym, że są u nas ludzie, którzy daremnie czekaliby na pomoc policji, bo prawo zezwala na ich likwidację. I dopóki zezwala, będzie też spora grupa zwolenników tego procederu – bo zło stosowane sprzyja złu, a nie dobru.

Znajoma, która przed nawróceniem dokonała czterech aborcji, powiedziała mi, że tylko z pierwszą miała problem. Potem to szło łatwo. To oczywiste, bo zbrodnia zaciemnia umysł sprawcy i im więcej zabije, tym bardziej będzie parł do zabijania.

Tak się jakoś dzieje, że społeczna zgoda na nieprawość panuje tam, gdzie w pełni zezwala na to prawo. Tam, gdzie prawo zezwala na zło w mniejszym stopniu, tam i społeczeństwo je słabiej popiera. Dlaczego w takiej Belgii, Holandii czy innej Kanadzie społeczeństwo nie ma oporów przed eutanazją (o aborcji już nawet nie mówiąc)? Dlaczego tam akceptacja dla tego zwyrodnienia jeszcze rośnie? Bo wolno to robić. U nas nie wolno – więc i ludzie są przeciw eutanazji.

Od kiedy to dostępność zabójstw sprzyja refleksji nad niewłaściwością takiego procederu? Czy koszmarne rozmiary aborcji w krajach „aborcyjnej swobody” są dowodem na ich moralne dojrzewanie?

Jezus, świadom zagłady, jaka miała przyjść na święte miasto, zapłakał nad nim: „O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi!” (Łk 19,42).

Ludzie czują, co służy pokojowi, bo mają to wypisane w sumieniach. Ale jakoś wolą bieg ku katastrofie.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • TFilip
    12.04.2018 15:03
    Jotam, będziemy mieli permisywną seksedukacje w szkołach. PiS niedawno na to się zgodził. Poszukaj choćby na stronie "Stop seksualizacji dzieci".
    doceń 3
  • GUT
    12.04.2018 17:59
    Bardzo Dobre Teksty!!!! :) »Nie może być tak, żeby ktoś był martwy dlatego, że ktoś inny był niedojrzały.« [ Nieźle! ;) ]
    doceń 7
  • Eugeniusz_Pomorze_
    12.04.2018 20:19
    Ktoś, kto siedzi w więzieniu za poglądy polityczne, to... więzień polityczny. - A jak nazwać kogoś, kto nie ma jeszcze żadnych poglądów politycznych, bo jeszcze się nie narodził, ale politycy już skazali go na śmierć... ?! Skazaniec polityczny? Ofiara zbrodni politycznej? Najbardziej politycznie prześladowany? Najniewinniejsza ofiara polityków skazana na rozerwanie na strzępy...?
    doceń 4
  • Gość
    13.04.2018 07:03
    Nie moze tez byc tak, ze zabiera sie pieniadze na leczenie wczesniakow, zeby sobie gigantyczne premie przyznac. Nie ma pieniedzy na leczenie chorych dzieci, na operacje, rehabilitacje, leki ostatniej szansy... ale sa na bzdety dla swoich. Nie moze tak byc a jest.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji