Choć Moskwa od lat konsekwentnie łamie kolejne normy prawa międzynarodowego, wygląda na to, że dopiero wydarzenia z 4 marca wyczerpały cierpliwość zachodnich przywódców i pozbawiły ich złudzeń odnośnie do intencji Władimira Putina. W brytyjskim mieście Salisbury użyto trucizny zwanej Nowiczokiem – jednej z najbardziej niebezpiecznych na świecie broni chemicznych. Nie ma na nią antidotum. Stojący za tak spektakularnym atakiem dowiedli, że nie cofną się przed niczym. A wszystkie tropy prowadzą do Rosji. Jak na razie reakcja większości przywódców krajów UE, w tym Polski, jest bardzo stanowcza. Poparli działania odwetowe Wielkiej Brytanii, ale też czynnie włączyli się do sankcji, wydalając rosyjskich dyplomatów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








