Nowy numer 24/2018 Archiwum

Zdążyć na pogrzeb Boga

Jak to możliwe że w katolickim kraju Wielki Piątek jest nadal dniem roboczym?

Na pytanie, co takiego ważnego wydarzyło się w Wielki Piątek, często brak świadomości jego znaczenia usprawiedliwiany jest stwierdzeniem, „jakby to było coś ważnego to byłby dzień wolny, czyli święto”. To oznacza że Państwo Polskie i sprawujący władzę, mają tu do zrobienia przynajmniej jedną rzecz. Respektując potrzeby dużej części społeczeństwa powinni pomagać odzyskać ten utracony element przeżywania Paschalnego Triduum.
Przyczyny, dla których Wielki Piątek nie jest dniem wolnym, są moim zdaniem co najmniej dwie:
Brak zrozumienia wagi wydarzeń które Wielki Piątek symbolizuje, a wynika on z braku permanentnej katechezy dorosłych.
Brak głębokiej, osobistej relacji z Jezusem Chrystusem.

Wielki Post ma nas przygotować, ale na co? To pytanie sprawia dziś naszym sąsiadom, kolegom z pracy, znajomym i krewnym wiele zakłopotania. Także słowo Pascha wydaje się wciąż obce. Wielu z nas nie  kojarzy go z Nocą Stworzenia, kiedy Bóg z niczego uczynił ten fascynujący świat który nas otacza, kiedy z ciemności oddzielił i wyłonił światło i tchnął w swoje stworzenie oddech życia. [Rdz 1]
Wielu z nas Pascha nie kojarzy się z chwilą, gdy głos anioła powstrzymał ramię Abrahama i ocalił Izaaka, darowując mu życie, pozwalając w ofierze złożyć baranka. [Rdz 22,11-13]
Na szczęście coraz więcej z nas słyszało o wyjściu Izraelitów z niewoli egipskiej. Jak Bóg swym mocnym ramieniem złamał potęgę Faraona i uczynił morze suchą ziemią i w ten sposób uwolnił swój lud od pewnej śmierci. [Wj 11.14]
Otóż ramię Boga nie skróciło się i moc Jego nie osłabła gdy wyprowadzał Swego Syna z otchłani, gdy wskrzeszał go z martwych.
Także dziś dla ciebie i dla mnie ramię Pana jest nadal wyciągnięte. Bóg jest gotowy ratować mnie i ciebie od ciemności śmierci i niewoli grzechu. Twoja Pascha jest możliwa DZISIAJ.
Brakuje nam wszystkim tej głębokiej świadomości przeżywania świętych dni Triduum Paschalnego. Emocje i sentymenty to za mało. Trzeba wejść na realny krzyż swojej egzystencji i wraz z Chrystusem umrzeć. Nie da się inaczej doświadczyć zmartwychwstania. Wziąć na siebie niesprawiedliwość drugiego i doświadczyć że mocą Boga nie umieram.
Nie da się doświadczyć Paschy bez Wielkiego Piątku.
Tu w Misterium Paschalnym sprawy świadomości przenikają się ze sferą duchowości. Tu też ujawnia się często brak intymnej, osobistej relacji z osobą Jezusa Chrystusa.
Jak więc można pragnąć być z kimś w godzinę jego cierpienia i śmierci, jeśli nie wydaje się on nam kimś bliskim, tak bliskim jak matka, jak syn czy brat.
Jeśli tak ma się sprawa z przeżywaniem na serio Paschalnego Triduum, że chodzi o głęboką duchowość i szczerą więź, to trudno się dziwić że Wielki Tydzień jest gdzieś na marginesie naszej aktywności, że nie został zawłaszczony przez kulturę i konsumpcję jak choćby Boże Narodzenie.
Trudno obłaskawiać śmierć i wymyślać jakieś zamienniki. Wszyscy wobec śmierci jesteśmy jednakowo bezradni. Na szczęście Chrystus umarł, abyś ty nie umarł. Bóg Go wskrzesił na znak darowania tobie grzechów.
Trzeba wiele pracy by budować taką świadomość w społeczeństwie (jeszcze katolickim). Tylko wtedy ludzie będą mieli dość determinacji by zawalczyć o Wielki Piątek, nawet kosztem pierwszego maja.
Mam nadzieję że każdy kto zaryzykował, porzucił zakupy i porządki by być z Chrystusem, nie jest zawiedziony. Ja odkrywam to z trudnością i powoli, ale także z wielką wdzięcznością do Boga.
Andrzej Krzeszowiec
PS
Na PKB wpływ ma tak wiele przeciwstawnych czynników, oraz zmiennych warunków zewnętrznych, że trudno jest obiektywnie ocenić czy z powodu dnia wolnego spadnie czy nie.

Andrzej Krzeszowiec

List nawiązuje do artykułu Jacka Dziedziny "Zdążyć na Pogrzeb Boga".

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • kj
    28.03.2018 13:31
    Odpowiedź jest zupełnie inna: w Polsce katolicyzm i chrześcijaństwo są fasadowe, święto służy do imprezowania (trudno to nawet nazwać świętowaniem): Boże Narodzenie jest pretekstem do imprezy pod tytułem "kolacja wigilijna", a Wielkanoc - "śniadania wielkanocnego". A zatem z tej perspektywy lepszy jest dzień wolny "po" - bo można odpocząć po wyżerce, ewentualnym wyleczeniu kaca... Sklepy są zamknięte w poniedziałek w oktawie wielkanocy i we wspomnienie św. Szczepana, a otwarte w kolejne dni - choć wtorek jest równy w randze poniedziałkowi... Totalny brak logiki.
    Nie mam racji?
    doceń 5
  • TomaszL
    28.03.2018 15:58
    Jestem jak najbardziej za tym, aby Wielki Piątek był wolnym a tzw. poniedziałek wielkanocny dniem pracy tak jak pozostałe dni Oktawy Wielkiejnocy.
    Pytanie jak wielu poboznych katolików poparło by taką zmianę?
  • Szymon
    28.03.2018 20:36
    Modlitwa pełna Ducha i świadectwo uczniów Jezusa ma moc zmienić serca Polaków. Katecheza to pokarm stały, potrzeba zacząć od mleka - ewangelizacji!
    Jako wspólnota św. Jacka z Poznania co tydzień wychodzimy na ulice, żeby być dla spotkanych ludzi Ewangelią (której często od dawna nie czytali).
    Raz w miesiącu gromadzimy okoliczne wspólnoty ewangelizacyjne, wspólnie głosimy Ewangelię i dajemy świadectwo.
    Prowadzimy rekolekcje, dni skupienia, "misje parafialne" (chodzimy od drzwi do drzwi) - chcemy być sługami Słowa. Polecamy się :D
    doceń 1
  • Janek
    31.03.2018 10:44
    Co do wolnego piątku to zgoda. Warto zauważyć, że np. w Niemczech to piątek jest dniem wolnym nie poniedziałek, więc to nie tylkio sprawa konspcjonizmu o jakim autor wspomina. Natomiast sam styl listu robi wrażenie nieco wyniosłego. Czytając list ma się wrażenie, że tylko jego autor jest w pełni świadomym katolikiem. Ok, zakładając, że większość nie ma pojęcia w takim stopniu jak autor o co chodzi z Wielkim Piątkiem, to pozostaje pytanie, czy zdaniem autora Biskupi w Polsce też nie są świadomi skoro nie podnoszą tego tematu?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama