Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Bezkarni zabójcy

Gdyby udało się w końcu wykryć zleceniodawców zabójstwa Piotra Jaroszewicza, to rzeczywiście mielibyśmy przełom.

Wiadomość o aresztowaniu zabójców Piotra Jaroszewicza zelektryzowała kraj. Przełom w sprawie mordu sprzed 26 lat to poważna sprawa. Niepokojąco brzmią jednak doniesienia, według których motywem zabójców związanych z tzw. gangiem karateków miał być rabunek. Jeśli tak skończyłoby się śledztwo, to sprawa nie byłaby wielkim przełomem, nawet gdyby udało się skazać bezpośrednich sprawców.

Nie zamierzam snuć kryminalistycznych teorii zza biurka, ale powszechnie znanych okoliczności, które kłócą się z wersją o kradzieży jest mnóstwo. Na czele z tą, że sprawcy wielu cennych rzeczy po prostu nie ukradli. Nie mniej jest okoliczności wskazujących na udział ludzi z tajnych służb (peerelowskich lub późniejszych, co zresztą nie musi się wykluczać), nawet jeśli bezpośrednimi egzekutorami rzeczywiście byli pospolici bandyci. O wpływach zleceniodawców mordu świadczy choćby to, że przez ponad dwie dekady sprawcy pozostawali bezkarni. Dla porównania dość przypomnieć, że kiedy „karatecy” napadli na dom biznesmena Wiesława P., ten był w stanie z pomocą gangsterów z Pruszkowa znaleźć napastników i zemścić się na nich.

Bezkarność zleceniodawców morderstw, w tle których pojawia się polityka lub służby specjalne jest niestety częsta. Jak dotąd prawie (albo i w ogóle) nie zdarzało się, żeby „nieznanych sprawców” po latach odnaleziono. Nie mieli powodów do obaw zleceniodawcy – i na ogół także bezpośredni wykonawcy – mordów dokonanych na ks. Stefanie Niedzielaku, ks. Sylwestrze Zychu, ks. Stanisławie Suchowolcu, Krzysztofie Olewniku, gen. Marku Papale, „samobójcach” związanych z katastrofą smoleńską czy na Jolancie Brzeskiej. Jeśli sprawa Jaroszewicza skończy się wyrokiem za napad rabunkowy, będzie to oznaczać, że wiele się nie zmieniło. Gdyby zleceniodawców udało się w końcu wykryć, to rzeczywiście mielibyśmy przełom. Pokazywałoby to, że nie ma zbrodni doskonałych. A raczej – że nie ma bezkarnych zabójców.

« 1 »
oceń artykuł
  • gosc
    18.03.2018 16:20
    Niczego nie rozumiem. Przecież zgodnie z hasłem naszej patriotycznej młodzieży "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści", należy uznać zabicie Jaroszewiczów za przejaw dekomunizacji. Skąd nagłe poszukiwanie zabójców i zainteresowanie zwierzeniami Czerwonego Księcia ? Czyżby aktualnie rządzący mieli większy sentyment do komuny niż chcą się do tego przyznać ?
    doceń 1
  • Gut
    18.03.2018 16:20
    Może coś z tej sekretnej sytuacji wyniknie. :-) 🔎W morzu dociekań toną statki hipotez.🔍
    🔎Sławomir Wróblewski🔍
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji