Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zabić księdza

Ks. Gurgacz, bohater filmu Dariusza Walusiaka, podczas pokazowego procesu w 1949 roku został przedstawiony jako „herszt zbójeckiej bandy”. Skazano go na karę śmierci.

Fabularyzowany dokument „Gurgacz”, którego uroczysta premiera odbędzie się 2 marca w Warszawie, daje szansę, że prawda o ks. Władysławie Gurgaczu dotrze do szerokiej widowni. Był postacią niezwykłą, a do tej pory właściwie znaną tylko lokalnie. W maju 1948 roku ks. Gurgacz  został kapelanem działającego na terenie Sądecczyzny oddziału partyzanckiego „Żandarmeria”. 

Przez wiele lat komunistyczna propaganda kłamliwie prezentowała decyzję ks. Władysława Gurgacza jako akces do bandy, której celem miały być morderstwa, gwałty i rabunki. Z zebranych w filmie świadectw wyłania się natomiast sylwetka niezwykłego kapłana, który pozostał do końca wierny swojemu powołaniu, przekonaniom i żołnierzom oddziału, nad którymi sprawował duchową opiekę. Jako kapelan doprowadził do sytuacji nietypowej, bo oddział ograniczał akcję zbrojną do samoobrony. Reżyser wykorzystał też materiały archiwalne, w tym Polską Kronikę Filmową z 1949 roku, znakomity przykład, w jaki sposób komunistyczna propaganda usiłowała robić Polakom, nie  bez powodzenia, wodę z mózgu.

Dariusz Walusiak przedstawia całą drogę życiową ks. Gurgacza, który na samym początku swojej kapłańskiej posługi w 1939 roku przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ojczyzny. W scenach fabularyzowanych w roli Gurgacza wystąpił Wojciech Trela, aktor Teatru Nowego w Nowym Sączu. 

Z  nazwiskiem ks. Gurgacza wiąże się pewna ciekawa historia, związana z komedią Tadeusza Chmielewskiego „Ewa chce spać”. W filmie nakręconym w 1957 roku jedna z ulic, co dość niezwykłe na owe czasy, nosi nazwę ks. Gurgacza. Być może to przypadek.

« 1 »
oceń artykuł
  • Scott
    27.02.2018 15:40
    Nieuleganie manipulacjom, to efekt działania Ducha Świętego w naszym życiu. Niedoceniany niestety bardzo często. Nie bez powodu, początek istnienia Solidarności wziął się właśnie z niezwykle skutecznej modlitwy Jana Pawła II, do Ducha Świętego właśnie.
    doceń 0
  • wiecej prawdy
    28.02.2018 16:46
    ciekawy ten język polski: "Skazano go..." A może wypada napisać kto księdza skazał i na podstawie jakich dowodów. Jednym z "sędziów" by Ludwik Kiełtyka. W ciągu 5 lat "sędziowania" wydał 216 wyroków skazujących na śmierć. Zmarł w 1973 w Kielcach.
    doceń 1
  • gut
    04.03.2018 14:57
    » Z nazwiskiem ks. Gurgacza wiąże się pewna ciekawa historia, związana z komedią Tadeusza Chmielewskiego „Ewa chce spać”. W filmie nakręconym w 1957 roku jedna z ulic, co dość niezwykłe na owe czasy, nosi nazwę ks. Gurgacza. Być może to przypadek. « Bóg też ma poczucie humoru. ;)
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji