Nowy numer 28/2018 Archiwum

Ona zostanie ambasadorem USA w Polsce?

Prezydent Donald Trump zamierza mianować długoletnią działaczkę Partii Republikańskiej Georgette Mosbacher na stanowisko ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce - poinformował we wtorek Biały Dom w komunikacie opublikowanym na swojej witrynie internetowej.

W przypadku wyrażenia zgody przez Georgette Mosbacher, jej kandydatura musi być pozytywnie zaopiniowana przez komisję spraw zagranicznych Senatu i zatwierdzona przez Senat na posiedzeniu plenarnym. Gdyby kandydatura została zatwierdzona, byłaby ona pierwszą kobietą sprawującą tę funkcję w historii stosunków polsko-amerykańskich.

Mosbacher była w przeszłości szefową kilku firm kosmetycznych. Napisała dwie książki dla kobiet myślących o zrobieniu kariery w biznesie, dała się poznać jako działaczka polityczna i społeczna. Jest byłą żoną Roberta Mosbachera, wpływowego polityka Partii Republikańskiej, który był m.in. szefem resortu handlu w ekipie republikańskiego prezydenta George H.W. Busha.

Obecnie Mosbacher jest prezeską międzynarodowej firmy doradczej i marketingowej Georgette Mosbacher Enterprise Inc. oraz członkinią zarządów szeregu fundacji charytatywnych i organizacji pozarządowych w tym prestiżowej Rady Atlantyckiej (Atlantic Council).

Mosbacher ukończyła studia na uniwersytecie stanu Indiana. Była współprzewodniczącą Komisji Finansów Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej i jako pierwsza kobieta w historii przewodniczącą Republikańskiego Stowarzyszenia Gubernatorów.

Prezydent Barack Obama, który sprawował ten urząd z ramienia Partii Demokratycznej, w 2016 r. mianował Mosbacher do Rady Doradczej Dyplomacji Publicznej USA, w której zasiada ona do dnia dzisiejszego.

Mosbacher, mieszkająca obecnie na Florydzie, już od dłuższego czasu była wymieniana jako kandydatka na stanowisko ambasadora.

Jak powiedział PAP jeden z byłych amerykańskich dyplomatów akredytowanych w Warszawie, ewentualne mianowanie pani Mosbacher, częstej współpracowniczki konserwatywnej telewizji Fox News, na stanowisko ambasador w Warszawie jest przykładem klasycznej "nominacji politycznej", czyli osoby związanej z partią będącą aktualnie u władzy, w przeciwieństwie do "nominacji zawodowych" dla dyplomatów z dużym doświadczeniem w Departamencie Stanu.

"Ambasadorzy z politycznego nadania może nie mają za sobą lat doświadczenia na różnych placówkach jak +zawodowcy+ z Departamentu Stanu, mają za to o wiele lepsze dojście do najważniejszej osoby w państwie, czyli do prezydenta, co ma często o wiele większe znaczenie niż dekady dyplomatycznego doświadczenia" - powiedział rozmówca PAP pod warunkiem nieujawniania jego nazwiska.

Oto jedna z medialnych wypowiedzi Georgette Mosbacher:

Mosbacher: Bush sounds like 'poor loser' criticizing Trump
Fox News

« 1 »

Zobacz także

  • Maryja!
    14.02.2018 11:32
    Ambasador jest funkcją polityczną, więc relacje z politykami partii rządzącej, także bezpośrednie, są nawet wskazane, żeby ambasador wiedział jakie stanowisko reprezentuje, ponieważ nie występuje we własnym imieniu, ale dba o dobre relacje między państwami czy z instytucjami międzynarodowymi z ramienia państwa wysyłającego. Jakby ambasador reprezentował sam siebie to chyba często wybuchały by wojny. Najpierw domowe, a potem międzynarodowe. O Polsce w okresie złotej wolności szlacheckiej mówiło się, że były 3 ośrodki władzy: królewski, magnacki i szlachecki. Trudno, żeby w takich warunkach np. posłowie magnaccy nie występowali jako przedstawiciele raczej biznesowi niż polityczni.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama