Nowy numer 30/2021 Archiwum

Polski pomysł na walkę z ociepleniem klimatu

Leśne Gospodarstwa Węglowe to polska odpowiedź na pytanie, jak ograniczyć obecność dwutlenku węgla w atmosferze, nie rujnując jednocześnie rodzimego przemysłu. Tak, by zyskał klimat, a nie stracili zwykli ludzie.

Światowa debata nad ograniczeniem emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych do atmosfery trwa od wielu lat. I w zasadzie od samego początku budzi ogromne kontrowersje. Dlaczego? Z jednej strony panuje szeroka zgoda co do tego, że należy podjąć konkretne działania w walce z ociepleniem klimatu. Z drugiej – istnieją wyraźne różnice co do sposobu podjęcia tej batalii przez poszczególne państwa. Inne są postulaty krajów, które swoją gospodarkę tylko w niewielkim stopniu opierają na węglu, inne są priorytety państw, dla których radykalne ograniczenie emisji CO2 oznaczałoby krach w sektorze przemysłowym i poważne, negatywne skutki społeczne.

Polskie interesy

Z perspektywy polskich interesów istotne jest utrzymanie polityki klimatycznej w takim kształcie, jaki proponuje ONZ-owskie porozumienie paryskie z 2015 roku. Dokument ten zakłada wprowadzenie zrównoważonej strategii ograniczenia stężenia dwutlenku węgla w atmosferze w taki sposób, który będzie dostosowany do realiów gospodarczych, technologicznych i finansowych danego kraju. Nie narzuca zatem jednolitego modelu walki z emisją CO2, nie nakazuje przymusowej dekarbonizacji, ale wprowadza pojęcie neutralności klimatycznej. Co to takiego? Podczas konferencji COP21 w Paryżu (21. Sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu) strony podpisujące porozumienie stwierdziły, że walka ze zwiększonym stężeniem CO2 w atmosferze nie powinna polegać wyłącznie na ograniczaniu emisji tego gazu, ale także na rozwoju zasobów naturalnych, które dwutlenek węgla i inne gazy pochłaniają – na przykład lasów. Drzewa i rośliny zielone wychwytują dwutlenek węgla w procesie fotosyntezy, a im dłużej las rośnie, tym więcej węgla magazynuje (w szczególności przed przejściem drzew w fazę zamierania). Już teraz wiadomo, że lasy są ogromnymi magazynami węgla, który jest kumulowany nie tylko w samych drzewach, ale również w runie leśnym oraz glebie.

Wprowadzenie do globalnej umowy klimatycznej zapisów dotyczących pochłaniana CO2 przez systemy przyrodnicze to zasługa polskiej delegacji, której przewodniczył prof. Jan Szyszko, minister środowiska. – Głównym celem porozumienia paryskiego jest zmniejszenie koncentracji CO2 w atmosferze. Musimy to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej i jak najefektywniej. Drogami do tego celu są po pierwsze redukcja emisji, a po drugie wchłanianie CO2 z atmosfery przez żywe systemy, jak gleba i lasy – mówi minister Szyszko.

Co to są Leśne Gospodarstwa Węglowe?

Opierając się na wiedzy dotyczącej pochłaniania dwutlenku węgla przez systemy przyrodnicze, powstała m.in. idea Leśnych Gospodarstw Węglowych. To oryginalny pomysł na walkę z ociepleniem klimatu, który zrodził się nad Wisłą. Polega on m.in. na zalesianiu nowych terenów lub dosadzaniu konkretnych gatunków drzew w lasach już istniejących, a także pewnej modyfikacji zabiegów prowadzonych zwykle w drzewostanach w ramach zrównoważonej gospodarki leśnej. Aby ten pomysł mógł zadziałać skutecznie, w projekcie wykorzystywane są unikatowe, polskie badania naukowe (prowadzone m.in. przez Instytut Badawczy Leśnictwa). Badania te mają na celu precyzyjne rozpoznanie, ile dwutlenku węgla pochłania las we wszystkich swoich warstwach.

W 2017 r. wskazane zostały wydzielenia o łącznej powierzchni blisko 30 tys. ha w 26 nadleśnictwach na terenie całej Polski. Obejmują one nie tylko lasy sensu stricto, ale też zdegradowane dawniej przez człowieka obszary mokradeł – w ramach projektu będą one ponownie nawadniane, gdyż w znaczącym stopniu redukuje to emisję CO2. – Dzięki koncepcji Leśnych Gospodarstw Węglowych możemy uzyskać postulowaną przez porozumienie paryskie neutralność klimatyczną. Europa i świat powinny być zainteresowane tym projektem – mówi szef resortu środowiska.

Jeżeli okaże się, że w danym państwie występuje nadwyżka pochłaniania dwutlenku węgla w stosunku do emisji tego gazu, to będzie ono mogło sprzedać tę nadwyżkę innemu państwu. Leśne Gospodarstwa Węglowe to pomysł idący o krok dalej – Polska nie chce poprzestać na oszacowaniu naturalnych zdolności wchłaniania dwutlenku węgla, ale planuje te możliwości zwiększyć. To przypomina trochę hodowlę dodatkowego zielonego płuca albo poprawienie pojemności już istniejących płuc – polityka klimatyczna niczym trening wydolnościowy maratończyka.

COP24, czyli szczyt w Katowicach

Koncepcja Leśnych Gospodarstw Węglowych może być z sukcesem stosowana w wielu innych krajach. Szczególna szansa na taki rozwój wypadków otwiera się przy okazji organizacji szczytu klimatycznego ONZ – COP24, który w grudniu 2018 r. odbędzie się w stolicy Górnego Śląska – Katowicach. Warto zaznaczyć, że Polska już po raz trzeci będzie organizatorem szczytu. – Jest to dowód wielkiego zaangażowania naszego kraju w działania na rzecz ochrony klimatu oraz wynik zaangażowania polskiego rządu w realizację globalnej polityki klimatycznej – zauważa minister Szyszko.

Właśnie na szczycie w Katowicach polskie Ministerstwo Środowiska wraz z Lasami Państwowymi i grupą naukowców chce przedstawić program Leśnych Gospodarstw Węglowych na forum międzynarodowym. – Uważamy, że przedsięwzięcie spotka się z dużym zainteresowaniem na arenie międzynarodowej – tłumaczy prof. Szyszko. Tym bardziej że włączenie do polityki klimatycznej lasów, jako naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla, postuluje Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny w opinii, o której wydanie prosiła Komisja Europejska.

Konferencje COP to coroczne szczyty państw, podczas których negocjowane są działania w zakresie walki z ociepleniem klimatu. Ich celem jest przegląd stanu realizacji postanowień Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu podpisanej w czasie Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro w 1992 roku. W czasie jednej z takich konferencji, w 1997 roku, podpisany został słynny protokół z Kioto, który narzucił państwom – sygnatariuszom określone limity emisji CO2 do atmosfery. Innym znaczącym wydarzeniem w czasie konferencji COP było podpisanie w 2015 r., podczas szczytu w stolicy Francji, porozumienia paryskiego, które w znacznie większym stopniu niż protokół z Kioto umożliwia poszczególnym krajom dostosowanie polityki klimatycznej do własnych możliwości gospodarczych. Jego dalekosiężnym celem jest ograniczenie wzrostu średnich temperatur do +2 st. C w porównaniu z czasami przedindustrialnymi.

Poprzednie dwa szczyty klimatyczne organizowane przez Polskę miały miejsce w Poznaniu i Warszawie. Tym razem na gospodarza zostały wybrane Katowice. Stolica liczącej ponad 2 mln mieszkańców Metropolii Śląsko-Zagłębiowskiej jest w kwestii zmian klimatu miastem szczególnym. Z jednej strony Górny Śląsk jest jednoznacznie kojarzony z kopalniami i hutami, jednak z drugiej strony w ostatnich latach śląski przemysł przeszedł gruntowną modernizację, a same Katowice to miasto, w którym aż 40 proc. powierzchni stanowią lasy. W czasie szczytu, który będzie się odbywał od 3 do 14 grudnia 2018 r., oczy całego świata będą skierowane na Górny Śląsk. Polska, jako gospodarz spotkania, stawia sobie za priorytet przyjęcie zasad wdrażania porozumienia paryskiego, co w konsekwencji ma doprowadzić do neutralności klimatycznej w taki sposób, by nie ucierpiała na tym gospodarka, a przez to – zwykli ludzie. Z tego punktu widzenia bardzo istotne jest utrzymanie globalnego charakteru umowy klimatycznej z Paryża oraz dobrowolności wyboru sposobu ograniczania emisji gazów cieplarnianych w zależności od specyfiki surowcowej, ekonomicznej i geograficznej państw. Praktycznym pomysłem na realizację tego projektu są między innymi Leśne Gospodarstwa Węglowe. 

Partnerem artykułu jest

Polski pomysł na walkę z ociepleniem klimatu  

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama