Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Rzecznik Praw Dziecka interweniuje w sprawie polskich dzieci w Holandii

Na nadmierną ingerencję holenderskich służb w życie polskich rodzin zwrócił uwagę rzecznik praw dziecka Marek Michalak w piśmie do swojego holenderskiego odpowiednika. Wskazał m.in. na umieszczanie polskich dzieci w rodzinach zastępczych nieposługujących się językiem polskim.

Michalak poinformował, że do biura RPD wpływają skargi od polskich obywateli mieszkających na terytorium Królestwa Niderlandów, w związku z nadmierną ingerencją służb holenderskich w stosunki między rodzicami a ich dziećmi.

Rzecznik zwrócił uwagę, że w 2016 r. i 2017 r. odnotowano wzrost liczby takich skarg i stanowią one jedną z najliczniejszych grup wśród zgłoszeń kierowanych do biura RPD przez polskich rodziców zamieszkałych za granicą.

W pismach do rzecznika, polscy obywatele wskazują, że w wyniku działań ze strony holenderskich służb, dzieci odbierane są spod ich opieki i umieszczane w holenderskich rodzinach zastępczych. Z otrzymanych skarg wynika, że holenderskie instytucje umieszczają polskie dzieci w rodzinach zastępczych odmiennych kulturowo, nieposługujących się językiem polskim.

Opisywane przez rodziców praktyki holenderskich organów budzą zaniepokojenie rzecznika co do adekwatności podejmowanych środków i ich zgodności z Konwencją o prawach dziecka. RPD szczególnie zwraca uwagę na artykuł 8 tej konwencji, który mówi o gwarancji poszanowania prawa dziecka do zachowania jego tożsamości, w tym obywatelstwa, nazwiska i stosunków rodzinnych.

W ocenie rzecznika nawet wtedy gdy okoliczności danej sprawy uzasadniają odebranie dzieci rodzicom, należy zapewnić im możliwość przebywania razem z rodzeństwem, utrzymywania relacji z członkami rodziny biologicznej oraz kontaktowania się z nimi w języku ojczystym.

Michalak przypomniał, że na początku października odbyło się seminarium zorganizowane przez Wydział Konsularny Ambasady RP w Hadze na temat sytuacji polskich dzieci przebywających w Holandii.

W konferencji oprócz przedstawicieli RPD wzięli udział również polscy rodzice, którzy mówili o problemach napotykanych w relacjach z miejscowymi instytucjami opiekuńczymi.

Podczas seminarium poruszono temat zakazu używania przez polskie dzieci języka ojczystego, w przypadku gdy doszło do interwencji ze strony służb socjalnych.

RPD podał, że z informacji przekazanych przez rodziców, a potwierdzonych przez polskich pracowników socjalnych oraz nauczycieli mieszkających i pracujących w Holandii wynika, że podczas takich spotkań rodzice zobowiązani są do rozmów ze swoimi dziećmi jedynie w języku niderlandzkim.

Nakaz rozmów w tym języku obowiązuje również między polskim rodzeństwem, odebranym spod opieki ich rodziców i umieszczonym w miejscowych rodzinach zastępczych.

Z relacji polskich rodziców - na jakie powołuje się rzecznik - wynika, że nacisk, jaki miejscowe organy kładą na znajomość języka niderlandzkiego, rodzi w ich odczuciu poczucie dyskryminacji. Kwestionują ten nakaz, podnosząc, że jest on zbyt daleko idący, a w konsekwencji prowadzi do utraty przez ich dziecko poczucia narodowej tożsamości.

Michalak zwrócił się do RPD Holandii Margrite Kalverboer o zbadanie problemu i ocenę zgodności działań służb holenderskich z Konwencją o prawach dziecka.

RPD zwrócił się też z pytaniem, czy holenderski rzecznik może w ramach swoich kompetencji podjąć działania na rzecz ochrony praw polskich dzieci. Poprosił o wsparcie polskiej placówki konsularnej w Hadze w wyjaśnianiu spraw małoletnich obywateli polskich odebranych spod opieki rodziców.

Pismo do wiadomości zostało także przesłane do szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

« 1 »

Zobacz także

  • JAWA25
    22.10.2017 12:55
    http://gosc.pl/doc/4152661.Kradziez-dzieci-w-Hiszpanii
    doceń 0
  • Margola
    22.10.2017 14:09
    Pan rzecznik praw dziecka - powinien był raczej podać się do dymisji kilka lat temu, a nie pisać pisma ! To jest pan, który z obroną dzieci nie ma NIC wspólnego.
    doceń 0
  • E
    22.10.2017 17:32
    Może warto aby ludzie którzy decydujà się na emigrację, uśeiadomili sobie zagrożenia które czekajà ich oraz dzieci w niektórych krajach. O Skandynawii wiadomo od dawna, że to kraje niepdrzychylne tradycyjnej rodzinie, teraz Holandia. Niech się ludziska poważnie zastanowià na co się decydujà
    doceń 3
  • aanvallen
    23.10.2017 09:42
    Troche to smieszne zeby wymagac od rzadu holenderskiego zapewnienia rodzin zastepczych mowiacych po polsku. Z druigiej strony wiadomo, ze na Zachodzie gdzie posiadanie dzieci jest na samym koncu, bo dobra zabawa i kariera sa na pierwszym miejscu, w koncu ludzie dochodza do refleksji ze moze warto by bylo jednak miec dziecko i wtedy wola jasnowlose od jakiegos powiedzmy dziecka sniadego - czyli komu najlepiej zabrac ? Bezbronnym Polakom.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama