Nowy numer 2/2021 Archiwum

Czy naprawdę można zarobić duże pieniądze bez wychodzenia z domu?

Państwowe instytucje zaczynają rozprawę z firmami, które obiecując szybki zysk, narażają klientów na straty finansowe.

Wielu ludzi miało do czynienia z telefonami od nieznajomych, obiecujących bardzo skuteczne metody inwestowania. Co ciekawe, zmieniła się strategia telefonicznych naciągaczy. Już nie obiecuje się dużych zysków w krótkim czasie. Teraz mówi się o zyskach niewiele większych niż procent na lokatach bankowych. Pierwsze wpłacone „firmie doradczej” pieniądze mają być swego rodzaju pierwszą dawką narkotyku. A najmodniejszym ostatnio miejscem inwestycyjnym jest rynek Forex.

Nazwa Forex pochodzi od połączenia słów Foreign Exchange, czyli wymiana zagraniczna. Jest to rynek handlu walutami. Można na nim kupować, sprzedawać i wymieniać waluty z całego świata, jak długo jakaś giełda na świecie jest otwarta. Dzięki olbrzymiej liczbie transakcji teoretycznie można szybko osiągnąć spory zysk. Jednak szansa na zysk jest tylko pozorna. Jak podaje raport NIK, w latach 2012-2015 80 proc. polskich uczestników rynku Forex straciło swoje pieniądze. Straty krajowych firm na tym rynku wyniosły ponad 2,1 mld zł, a strata pojedynczego klienta prawie 20 tys. zł.

Przed firmami oferującymi szybki zarobek ostrzega też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd prowadzi postępowanie wobec trzech polskich firm działających na rynku Forex, ale zaleca szczególną ostrożność w stosunku do firm mających swoją siedzibę poza granicami Polski. W ich wypadku ochrona zainwestowanego kapitału jest dużo mniejsza. Dalej w swojej walce z nieuczciwymi firmami doradczymi idzie Komisja Nadzoru Finansowego. Chce ona zwalczać domeny internetowe, na których inwestycje na rynkach takich jak Forex oferują podmioty do tego nieuprawnione. Jednocześnie, do 10 mln zł ma wzrosnąć kara za prowadzenie działalności w zakresie obrotu inwestycyjnego bez zezwolenia i niekorzystne rozporządzenie mieniem pokrzywdzonego taką działalnością.

Najważniejszy w kwestii pieniędzy jest jednak zdrowy rozsądek. W inwestowaniu nie występują ze sobą trzy zjawiska: szybki zysk, duży zysk i małe ryzyko. Jeśli ktoś inwestuje swoje pieniądze w oczekiwaniu na szybki i duży zysk, powinien liczyć się z olbrzymim ryzykiem utraty wszystkiego (a nawet popadnięciem w długi). Dlatego każda decyzja dotycząca finansów powinna być poprzedzona naprawdę solidnym przemyśleniem sprawy. A już na pewno nie należy podejmować decyzji pod wpływem telefonu od nieznanej firmy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama