Według Antonia Calaima, prezesa AEP, znaczna część świątyń należących do wspólnot ewangelickich, która została zamknięta w ostatnich latach, to były małe obiekty obsługiwane przez grupy imigrantów z byłych portugalskich kolonii. - Po latach szybkiego rozwoju wspólnot ewangelickich w Portugalii, szczególnie w dekadzie lat 80. i 90. XX wieku, uwidoczniło się uszczuplanie liczebności naszych kościołów. Jednym z powodów tego zjawiska jest rosnąca w ostatnich latach liczba osób wyjeżdżających za pracą, szczególnie obywateli Brazylii. Tendencja ta nasiliła się szczególnie przed 2014 r. – powiedział Antonio Calaim.
Ewangelicy są drugą po katolikach grupą wyznaniową w Portugalii pod względem liczebności. Choć w rejestrach portugalskiej administracji wspólnota ta szacowana jest na 150 tys. osób, w praktykach religijnych bierze udział zaledwie 33 proc. wiernych. Największymi skupiskami portugalskich ewangelików są aglomeracje Lizbony i Porto, a także miasto Setubal.








