Nowy numer 25/2018 Archiwum

Moc w przebojowości się doskonali?

Według niektórych wizji prawdziwemu facetowi w zasadzie nie jest potrzebny Pan Bóg, ani Jego łaska, bo facet, jeśli się zbierze w sobie i dobrze rozpędzi, wejdzie do nieba sam.

W ostatnich latach męskie duszpasterstwa rozwijają się w Kościele jak dżungla w porze deszczowej. Powstają wspólnoty dla mężczyzn, inicjatywy w rodzaju Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, są rekolekcje dla facetów i książki o mężczyznach z Biblii. Cieszy mnie to z przynajmniej dwóch powodów. Po pierwsze, wielu ludziom ułatwia to znalezienie w Kościele jakiegoś miejsca, w którym nie czują się głupio. Po drugie, trendy współczesne trendy kulturowe sprawiają, że nie opłaca się być mężczyzną, a czasem wręcz nie wolno nim być.  Kościół jest w tej sytuacji ostoją normalności. Popularność męskich duszpasterstw jasno pokazuje, jak wiele osób czegoś takiego szuka.

Czasem jednak mam wątpliwości, czy wszystko idzie we właściwym kierunku. Nie chodzi mi o konkretną grupę, ale o pewien sposób myślenia, który może być pułapką. Zachwyt nad męską odwagą, siłą i przebojowością może prowadzić do tego, że człowiek próbuje zgrywać twardziela w relacji z Bogiem. Kiedy słucham niektórych rozważań odnoszę wrażenie, że chrześcijanin powinien być chojrakiem, któremu wszystko się udaje. Z opowieści biblijnych robi się czasem historie o 300 Spartanach – bohaterowie prą do przodu jak czołgi, od początku do końca kierują swoim życiem, wszystko wiedzą i zawsze dają sobie radę. Nawet Jezus bywa przedstawiany jako twardziel, który na Golgocie pokazał, ile potrafi znieść. Według tej wizji prawdziwemu facetowi w zasadzie nie jest potrzebny Pan Bóg, ani Jego łaska, bo facet, jeśli się zbierze w sobie i dobrze rozpędzi, wejdzie do nieba sam.

Nie mówię, że mężczyzna powinien śpiewać w kościele falsetem. Myślę po prostu, że powinniśmy mieć pamiętać, że nie jesteśmy komiksowymi gierojami. Inaczej rzeczywistość przypomni nam o tym w bolesny sposób. Dotyczy to tak samo życia, powiedzmy, normalnego, jak i duchowego. Pokora i świadomość własnej słabości sprawia, że miejsce naszego twardzielskiego ego zajmie Ktoś, dzięki komu w słabości może się doskonalić moc.

« 1 »
oceń artykuł
  • Anna Panna
    11.03.2017 23:50
    Zasadnicze pytanie jest takie: z jakiegoż to powodu mężczyzna bez "specjalnej wspólnoty dla mężczyzn" ma się w Kościele czuć GŁUPIO?
  • gut
    12.03.2017 22:19
    Bardzo mądra, słuszna refleksja. :-) Myślę, że są tacy, którzy podejmując takie inicjatywy, chcą doświadczyć, coś co wiąże się z ⫷przełomem.⫸ Chcą czegoś ⫷nowego, jakiejś zmiany.⫸ Albo po prostu - ⫷ aaa... pójdę - zobaczę, co to takiego? Może się uda...⫸ ;-) ==ஜ ♪ Szczypta melodi ♪ :-)) ஜ== ♬Io credo in Te Gesù, link: https://www.youtube.com/watch?v=uH0nDhf6LLQ 〘 Z okazji Dnia Kobiet - Wszystkim Paniom z Redakcji Portalu Gosc.pl - życzę pogody ducha, dużo sympatycznych dni, dobroci spotkanych ludzi. :) // Co prawda, życzenia spóźnione, ale - są. :-> 〙♪ღ Gifty muzyczne ღ♪ Ω Michael Jackson Watching Celine Dion Perform, link: https://www.youtube.com/watch?v=15H44uhALcw Ω a-ha - Take On Me (Official Video), link: https://www.youtube.com/watch?v=djV11Xbc914
  • Gość
    13.03.2017 03:02
    http://pokazywarka.pl/ny9vq0/
    doceń 0
  • JAWA25
    28.04.2017 16:27
    "facet", "twardziel", "gieroj"
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji