Czym jest post? Wyrzeczeniem, dobrowolnym ograniczaniem się, ćwiczeniem woli? Próbą sprawdzenia czy mogę być człowiekiem ascetycznym? Z wyostrzonymi zmysłami, których nie tłumi ciężki brzuch, zmącona głowa, lenistwo, niepozwalające na porządek w myśleniu, planowaniu zajęć, układaniu papierów na biurku i plików w komputerze, pożądanie wszystkiego, co kuszące i miłe. Czy zatem post to próba powrotu do siebie chudszego? Bo kiedy odpadają z nas te wszystkie przywiązania, możemy się spokojnie przywiązać do Chrystusa bez strachu, że będziemy dla Niego ciężarem.








