Piotr przekonał się, że Bóg nie kieruje się żadnymi zasługami ludzkimi, pozycją, pochodzeniem, wykształceniem, a jedynie wewnętrznym drżeniem serca, które jest ogarnięte bojaźnią poszukiwania Boga za wszelką cenę i bojaźnią przed utratą Go. Owo drżenie jednak pozostałoby rozpaczliwą nostalgią za niebem, gdyby nie chrzestne wydobycie mocą Ducha Świętego.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








