GN 19/2022 Archiwum

W katakumbach Syrakuz

Jesteśmy w katakumbach w okolicy Syrakuz na Sycylii. Martwa Łucja leży na ziemi.

Pochylają się nad nią zrozpaczeni współwyznawcy, wśród których znajduje się biskup. Dwaj grabarze zaczynają kopać grób.

Święta Łucja była jedną z męczennic zamordowanych w 304 roku podczas wielkich prześladowań chrześcijan w czasach cesarza Dioklecjana. Namiestnik cesarski Paschazjusz skazał ją na pohańbienie w domu publicznym. Zdesperowana Łucja wydłubała sobie oczy, by nikomu tam się nie spodobać. Ten czyn spowodował, że leżące na tacy lub w misce oczy stały się najważniejszym atrybutem św. Łucji, ukazywanym na większości jej wizerunków. Matka Boża przywróciła jej później oczy w sposób cudowny. Świętą próbowano potem spalić na stosie, ale płomienie się jej nie imały. Zginęła w końcu od ciosu mieczem.

Caravaggio namalował pogrzeb Łucji w Syrakuzach, mieście, w którym żyła, zginęła i została pochowana. Kiedy tam przyjechał, władze miasta natychmiast zamówiły u niego ten obraz. Początkowo namalował Łucję z odciętą głową. Było to jednak niezgodne z treścią legendy o świętej. Tradycyjnie bowiem wierzono, że Bóg postanowił Łucję zachować jeszcze przy życiu, by mogła przed śmiercią przyjąć Komunię Świętą. Ostrze miecza uderzyło ją więc, ale nie odcięło głowy. Niedaleko rannej świętej zjawił się ksiądz i udzielił jej sakramentu. Dopiero wówczas zmarła. Caravaggio przyjął reklamację i zręcznie przemalował obraz, pozostawiając na szyi świętej ranę.

Dzieło jest utrzymane w ponurym nastroju, co odpowiada ówczesnemu stanowi ducha artysty. Był wówczas wygnańcem, który musiał uciekać z Rzymu po nieumyślnym zabójstwie. Schronił się na Malcie, gdzie namalował równie ponure „Ścięcie św. Jana Chrzciciela”. Potem jednak pokłócił się z joannitami i musiał wyjechać z Malty na Sycylię. Stamtąd trafił do Neapolu, gdzie w 1610 roku uzyskał papieskie przebaczenie.

Leszek Śliwa

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się