GN 49/2019 Archiwum

Holandia już zabija alkoholików. Następni będą narkomani?

Historia Marka pokazuje, jak mało warte jest życie ludzkie. Zamiast pomocy i leczenia - igła i zastrzyk, by pozbyć się "problemu".

To, co dzieje się m.in. w Holandii, przyprawia o gęsią skórkę. Można legalnie zabijać chorych psychicznie, dzieci, osoby starsze, osoby znudzone życiem itp., itd. Krąg się poszerza. Przed chwilą przeczytałam historię opublikowaną na lifenews.com. Holenderski dziennikarz wspomina swojego młodszego brata, który był alkoholikiem i nie potrafił poradzić sobie z nałogiem. Przez osiem lat walczył, był na odwyku, jego małżeństwo się rozpadło. Nim samym zajmowali się rodzice.

Poprosił o eutanazję. Fizycznie podobno był bardzo chory, psychicznie również cierpiał. Spełniał więc minimalne wymogi holenderskiego prawa, by go uśmiercić. Przyjechała do niego lekarka, zweryfikowała, czy na pewno można go zabić, i podała mu zastrzyk. 

Trudno stwierdzić, na ile ktoś mu pomagał, na ile rodzina go wspierała. Na ile on miał w sobie siły do walki. Na pewno był mocno pogubiony, zraniony, a jego nałóg musiał mieć głębsze korzenie. Przerażający jest fakt, że prawo cywilizowanego państwa, zamiast potencjalnego samobójcę zatrzymać, podaje mu stryczek i wykopuje stołek spod jego nóg.

Chcesz umrzeć, umieraj. Co nam do tego? Nie chcesz walczyć, nie walcz. Ogólnie to twoje życie nic nie jest warte. Takie komunikaty płyną m.in. z tej historii. Holandia, i nie tylko Holandia, wprowadza sobie nowoczesny Holocaust na własne życzenie. 

Teraz pewnie dobiorą się do narkomanów, anorektyczek, chorych na bulimię itd. Jeden zastrzyk rozwiąże wszystko...

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Małgorzata Gajos

Redaktorka serwisu gosc.pl

Studiowała polonistykę (specjalność sztuki widowiskowe) i italianistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Ukończyła podyplomowe studia biblijne na Papieskim Wydziale Teologicznym. Jest salezjanką współpracowniczką. Jej motto to hasło św. Jana Bosko: „Odpoczniemy w niebie”. A obszar specjalizacji to film i teatr.

Kontakt:
malgorzata.gajos@gosc.pl
Więcej artykułów Małgorzaty Gajos

Zobacz także

  • gregg84
    01.12.2016 08:46
    gregg84
    Myślę, że Mark powinien był się wychować w dobrej katolickiej, polskiej, patriotycznej rodzinie. Od razu nabrałby chęci do życia. Przecież Polak-katolik to wzór szczęśliwości!
    doceń 3
  • Gość
    01.12.2016 09:20
    Tak, lepiej żeby bił rodziców i ich okradał niż żeby stracił swoje życie. Zapytaj o to samych rodziców i brata. Ech szkoda gadać...
    doceń 2
  • Gość
    05.12.2016 16:10
    Dorosłemu człowiekowi nie wolno jeździć bez zapiętych pasów, nie wolno kupić lekarstwa w aptece, nie wolno zapalić trawki, bo to podobno niezdrowe albo niebezpieczne. Za to jak chcesz się zabić, to dadzą ci szczykawkę z trucizną. Swoją drogą, jak ktoś chce się zabić, to dlaczego pyta się o zgodę? A jak zrobi to bez zgody, to co mu kto zrobi (skoro nie wierzy w Boga)? Trudno ocenić czy ten świat jest bardziej głupi czy niemoralny. W obu tych sferach osiągnął dno.
    doceń 0
  • Gość
    02.09.2017 10:58
    To się dzieje... i jest qrwa smutne
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji