Nowy numer 42/2019 Archiwum

Listonosz w czasach e-handlu

O paczkach odbieranych na stacji benzynowej, konkurencji z Francuzami, Niemcami i Brytyjczykami oraz o punktach wi-fi w małych miejscowościach mówi Przemysław Sypniewski, prezes Poczty Polskiej.

Kiedy kupowałem w internecie części samochodowe, miałem je w domu następnego dnia. Jak konkurować z kurierami, którzy działają tak szybko?

Firmy kurierskie nie dostarczają wszystkich towarów, my mamy większe możliwości. Mamy w ofercie to, czego inni nie proponują. Przykładem jest usługa paletowa, czyli dostarczanie dużych towarów na paletach. To cieszy się coraz większym powodzeniem, a żaden kurier tego nie robi. Niewątpliwie największą konkurencją są duże przedsiębiorstwa, które należałoby nazywać pocztowo-logistycznymi, a nie kurierskimi. Takie przedsiębiorstwa działające w Polsce to przedstawicielstwa firm pocztowych z zagranicy – jedna jest częścią poczty niemieckiej, inna – francuskiej, jeszcze inna – brytyjskiej.

Kto wygra tę konkurencję?

Ten, kto zapewni dostarczenie przesyłki z ręki do ręki albo zbuduje taką sieć punktów odbioru, dzięki której klient odbierze przesyłkę w dowolnym miejscu i o dowolnej porze. Idziemy w obu tych kierunkach. Mamy dzisiaj największą sieć punktów odbioru i wciąż ją rozbudowujemy.

Co to za punkty?

Stacje Orlenu, a od listopada będą to także kioski Ruchu. Klienci chcą mieć jak najwięcej dogodnych dla siebie miejsc do odbioru e-zakupów. Dlatego naszym głównym celem w segmencie eCommerce jest zapewnienie jeszcze większej liczby punktów odbioru przesyłek. Systematycznie poszerzamy naszą sieć o punkty partnerów biznesowych.

Ile jest teraz takich punktów?

Poza samą pocztą klienci naszych usług paczkowych mają do dyspozycji blisko 1,7 tys. kiosków i 1 tys. stacji benzynowych. Naszych własnych punktów jest 4,2 tys. Łącznie prawie 7 tys. To największa sieć w Polsce. A taka przesyłka jest tańsza niż doręczenie do domu.

Ile osób w Polsce z tego korzysta?

Pierwsze półrocze 2016 r. to – w porównaniu z poprzednim – wzrost o 100 proc. Trend jest bardzo wyraźny i zgodny z tym, co dzieje się na rynkach zachodnich.

Odbiór w punkcie jest popularniejszy niż dostawy do domu?

Jeszcze nie, ale wszystko zależy od tego, jaki towar ktoś zamawia i jaki ma tryb życia. Chcemy pokazywać tę usługę, choć problemem poczty nie jest to, że ludzie o niej nie wiedzą. Problemem są braki inwestycyjne i niskie wynagrodzenia. Przez wiele lat nie inwestowano w dziedzinę usług kurierskich, co jest nieco zaskakujące. Musimy to nadrabiać, kupić maszyny do sortowania paczek. Dzięki temu będziemy mogli obsłużyć znacznie więcej klientów. Podjęliśmy już decyzję o zakupie kolejnego sortera paczkowego.

Zwiększycie zatrudnienie?

Musimy zwiększyć efektywność. Do niedawna podejście było takie: rynek się zmienia, przychody nam spadają, więc aby ciąć koszty, ograniczamy działalność. Dlatego że kosztem jest np. konieczność utrzymywania wielkiej sieci punktów pocztowych. A my chcemy zmienić kurs tego okrętu. Nie traktujemy sieci jako kosztu, tylko jako narzędzia do prowadzenia biznesu. Mamy za mało pracowników zajmujących się paczkami kurierskimi, więc będziemy tam kierować pracowników z innych działów. Patrząc całościowo, poczta nie zwiększy zatrudnienia, jednak stopniowo będzie rozwijać sieć.

W takim razie Pocztę Polską czeka wewnętrzna rewolucja?

W pocztę trzeba tchnąć nową siłę. Ostatni sorter paczkowy kupiono w 2006 r., a ostatni duży program informatyczny pochodzi z 2001 r. W tym roku po raz pierwszy od 8 lat wprowadziliśmy podwyżki. Prowadzimy 800 akcji rekrutacyjnych. Trzeba zainwestować w ludzi. Liczymy na pomoc państwa. Oczywiście nie na to, że da nam pieniądze, bo nawet nie mogłoby tego zrobić. Chodzi o to, żeby było dla nas ważnym partnerem, tak jak to jest w innych krajach. Rozmawiamy krótko po Dniu Łącznościowca. To święto pracownika poczty. Pokazuje ono, czym są usługi pocztowe i jak je traktujemy. To nie tylko praca, ale i służba. •

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Asia
    22.11.2016 21:52
    Szanowna Redakcjo
    Z ogromnym zdziwieniem przeczytaliśmy wywiad z prezesem Poczty polskiej p. P. Sypniewskim zamieszczony w nr 45 Gościa Niedzielnego z dnia 6 XI 2016. Jesteśmy wieloletnimi pracownikami Węzła Ekspedycyjno-Rozdzielczego w Warszawie – serca Poczty Polskiej, przez które przechodzi wszystko : listy, paczki oraz krajowe i zagraniczne usługi dla klientów.
    Zupełnie nie zgadzamy się z radosną wizją przedstawioną przez pana Prezesa. Dla nas pracowników eksploatacyjnych sytuacja wcale się nie poprawiła, a nawet pogorszyła. Praca jest bardzo ciężka i słabo wynagradzana, a Poczcie brakuje pracowników którzy wykonają ogrom zleceń. Z powodu braków kadrowych jesteśmy chaotycznie przerzucani pomiędzy różnymi stanowiskami pracy i często zmuszani do pracy ponad siły. To prawda że poczta zyskała nowych klientów, ale wiele umów zostało podpisanych poniżej kosztów, co zostało przerzucone na zwykłych pracowników. Istnieją działy na których ilość pracy czyli ‘przerobowość’ wzrosła o 100%, a w sezonie świątecznym nawet więcej ale nie przybyło pracowników opracowujących przesyłki. W związku z tym łamane są zasady BHP: kobiety są zmuszane do wykonywania męskich prac, dźwigania ciężkich przesyłek, pchania kontenerów a osoby nadzorujące (inspektorzy) przymykają na to oczy, bo liczy się wykonana praca ,a nie zdrowie pracowników. Nie przez przypadek większość pracowników cierpi na zwyrodnienia kręgosłupa wynikające z nadmiernej pracy, ale czy jest to uznane za chorobę zawodową? Nie. Nikt nie zwraca uwagi na to że na wielu działach Poczty Polskiej łamane i naginane są prawa pracowników, normy BHP. To na pracowników eksploatacyjnych spada cały ciężar sukcesu Poczty Polskiej. Są sytuacje gdy pracownicy systemu zmianowego pracujący po 12 godzin muszą pracować dwie noce pod rząd i nikomu nie przeszkadza że są to osoby dojeżdżające do Warszawy często z daleka, które mogą spać tylko 2 godziny w swoich domach.
    Po podpisaniu nowego układu zbiorowego Płac dano pracownikom podwyżki o 250 zł. Jednocześnie odebrano premie które wynosiły średnio 300 zł lub nawet więcej w okresach szczytu świątecznego. W sumie odebrano nam więcej niż dano. Innym przykładem przewrotnej polityki Zarządu jest program motywacji dla pracownika w okresie świątecznym, gdy ilość pracy wzrasta często czterokrotnie. Żeby zarobić dodatkowe 100 zł na miesiąc, pracownik nie ma prawa być na zwolnieniu lekarskim, ani skorzystać z urlopu na żądanie.
    Artykuł w Gościu Niedzielnym jest chyba o innej Poczcie niż ta w której przyszło nam pracować. Ogólnie słowa ‘Ojca Prezesa’ nie oddają rzeczywistości w której przyszło nam funkcjonować. Jeśli Pan Prezes mówi o sukcesie Poczty Polskiej, to my nie wiemy co ma na myśli, bo nas zwykłych pracowników to nie dotyczy. Czy tak powinno być? Liczyliśmy że dobre zmiany dotrą także i do nas ale niestety tak się nie dzieje. Związki Zawodowe działające na terenie Poczty Polskiej bardziej dbają o dobre relacje z Zarządem niż o prawa pracowników. Najlepszym przykładem jest fakt że na wielotysięcznym Węźle Ekspedycyjno-Rozdzielczym nie ma ani jednego Społecznego Inspektora Pracy, mimo postulatów zgłaszanych przez zwykłych pracowników.
    Ze względu na obawy o ukaranie nas za ten list prosimy o nie ujawnianie naszych danych ani adresów poczty elektronicznej z której wysyłamy ten list.

    Serdecznie pozdrawiam Redakcję
    Stała czytelniczka GN.
    doceń 2
  • Gość
    12.12.2016 07:29
    Dlaczego Gość Niedzielny się tak upodlił i publikuje artykuły sponsorowane? Nie można służyć dwum panom Bogu i mamonie. Jesteście niewiarygodni. I kacie niekompetentnych dziennhiarzy
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL