Nowy numer 12/2019 Archiwum

Pochód opętańców

Patrzyłam, jak idą te dzieci po ulicy całymi gromadami, razem z mamami. Potworne. Upiorne twarze, upiorne stroje i szerokie uśmiechy. Wyglądało jak pochód nie z tej ziemi. A raczej spod ziemi.

Mam uczulenie na święto Halloween. Kiedy tylko widzę na sklepowych wystawach dynie z wyciętymi twarzami, skręca mnie z obrzydzenia i odruchowo zaczynam powtarzać w myślach "Zdrowaś Maryjo..." Potrzebuję wówczas nasycić się dobrem i czystością w świecie, który hołduje ohydzie i śmierci.

Pierwszy raz tak na serio zetknęłam się z Halloween w Wielkiej Brytanii. Już od początku października wystawy w sklepach - nie tylko spożywczych, ale nawet z... karmami dla zwierząt, są udekorowane w pajęczyny, zombiaki, kościotrupy, no i te dynie. Specjalne promocje na halloween, specjalne filmy, książki (teraz nawet wychodzi specjalnie na tę okazję przesławny Harry Potter vol. 8 w formie scenariusza). Całe to obrzydlistwo zaczęło się wylewać na sklepy, domy aż w końcu - na ulice.

Kiedy pierwszy raz ich zobaczyłam, ścięło mnie. Pomyślałam, że coś mi się przywidziało, że to jakiś dziwny żart albo widok dosłownie z piekła rodem. To był pochód dzieciaków, na oko około 7-10 lat, idące z mamami poprzebierane, umalowane, z koszyczkami na słodycze. Wyglądały tak... nienaturalnie, jakby należały do zupełnie innej rzeczywistości. Do rzeczywistości demonicznej. To nie tylko ich wygląd był przerażający, ale cała atmosfera, jaką wokół siebie wywoływały. To tak, jakby nagle ciemno się wokół nich zrobiło. Pomimo, że na ich twarzach były szerokie uśmiechy i wesoło rozmawiały ze sobą, wyglądały jak pochód małych potępieńców. To właśnie wtedy, kiedy zobaczyłam te wszystkie dzieci chodzące w grupach po ulicach, kiedy zobaczyłam kolorowe parady z tańczącymi na ruchomych platformach przebierańcami w rytmie ogłuszającej muzyki, uświadomiłam sobie, że Halloween to nigdy nie jest i nigdy nie będzie tylko zabawa.

W moim odczuciu, Halloween ma w sobie coś upiornego. To tak, jakby patrzeć na coś obrzydliwego - mam ochotę natychmiast odwrócić głowę i zamknąć oczy, aby ten przerażający obraz nie zagościł na dłużej w mojej głowie. Nigdy nie zgodziłabym się, aby moje dzieci brały udział w czymś takim. Osobiście uważam, że są w ten dzień ważniejsze rzeczy niż tańczenie w rytmie piekielnej samby. Zaduszki, to dzień w którym wspominamy naszych zmarłych i często te wspomnienia są bolesne. To dzień modlitwy i refleksji nad przemijaniem życia. Oswajamy się ze śmiercią, ale nie w brutalny, wyuzdano-potworny sposób, ale łagodnie, podchodząc do śmierci z szacunkiem i z czcią dla naszych zmarłych. Wierzymy przecież, że śmierć wcale nie jest końcem wszystkiego, ale dopiero początkiem nowego, lepszego życia. I to tej pozytywnej wersji warto się na ten czas trzymać. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Joasia
    27.10.2016 08:12
    Kilka lat temu, gdy mój syn uczęszczał jeszcze do szkoły podstawowej, ocena z "zachowania" była wystawiana na podstawie ilości zdobytych punktów z różnego rodzaju aktywności. Szkoła w ramach promocji Halloween ogłosiła, że kto przyniesie do szkoły na ten dzień dynię, miotłę czarownicy lub inny rekwizyt z tym związany dostanie 80 punktów. Zapytałam dziecko ile punktów przyznaje szkoła za zapalenie w dzień zaduszny znicza np. na grobie opuszczonym lub nieznanego żołnierza - odpowiedział - 2. Mój syn nie zaniósł do szkoły żadnych chorych rekwizytów a ja zapewniłam go, że dla mnie może mieć nawet ocenę nieodpowiednią z zachowania, skoro takie są jej kryteria. Dla mnie było i jest najważniejsze wychowanie w prawdziwych wartościach a niestety coraz częściej szkoła te wartości zniekształca. Nie wolno się temu poddać. To Bóg ma rację a nie szkoła.
  • Gość
    28.10.2016 14:14
    Czy nazwanie dzieci opętańcami to pomysł autorki tekstu ?
    doceń 8
  • Utu
    10.11.2016 14:51
    Pozostaje tylko pytanie, dlaczego chrześcijanie po setkach lat wracają do pogańskich obrzędów? Może po prostu już nie są chrześcijanami? Czy powrócimy do składania ofiar z ludzi?
    doceń 0
  • A
    28.01.2017 07:14
    Autorka tekstu pojechała do innego kraju, żeby oburzać sie na tamtejsze zwyczaje. Trzeba wracać do PL i bronić ojsczyzna przed Halloween, bo to najwiekszy współczesny problem.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

  • Joasia
    27.10.2016 08:12
    Kilka lat temu, gdy mój syn uczęszczał jeszcze do szkoły podstawowej, ocena z "zachowania" była wystawiana na podstawie ilości zdobytych punktów z różnego rodzaju aktywności. Szkoła w ramach promocji Halloween ogłosiła, że kto przyniesie do szkoły na ten dzień dynię, miotłę czarownicy lub inny rekwizyt z tym związany dostanie 80 punktów. Zapytałam dziecko ile punktów przyznaje szkoła za zapalenie w dzień zaduszny znicza np. na grobie opuszczonym lub nieznanego żołnierza - odpowiedział - 2. Mój syn nie zaniósł do szkoły żadnych chorych rekwizytów a ja zapewniłam go, że dla mnie może mieć nawet ocenę nieodpowiednią z zachowania, skoro takie są jej kryteria. Dla mnie było i jest najważniejsze wychowanie w prawdziwych wartościach a niestety coraz częściej szkoła te wartości zniekształca. Nie wolno się temu poddać. To Bóg ma rację a nie szkoła.
  • Gość
    28.10.2016 14:14
    Czy nazwanie dzieci opętańcami to pomysł autorki tekstu ?
    doceń 8
  • Utu
    10.11.2016 14:51
    Pozostaje tylko pytanie, dlaczego chrześcijanie po setkach lat wracają do pogańskich obrzędów? Może po prostu już nie są chrześcijanami? Czy powrócimy do składania ofiar z ludzi?
    doceń 0
  • A
    28.01.2017 07:14
    Autorka tekstu pojechała do innego kraju, żeby oburzać sie na tamtejsze zwyczaje. Trzeba wracać do PL i bronić ojsczyzna przed Halloween, bo to najwiekszy współczesny problem.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama