Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wrażliwość władzy

Kto boi się stracić coś dla wartości, straci wszystko dla byle czego.

Bardzo przepraszam polskie władze, że im zaszkodziłem, dołączając do nieodpowiedzialnych ludzi, domagających się prawnego zniesienia aborcji. Bo ja zapomniałem, że aborcja jest w Polsce dobrem chronionym i te tysiąc zabitych polskich dzieci rocznie to jest absolutne minimum, jakie w dzisiejszym świecie trzeba złożyć w ofierze bożkowi Molochowi. Bo trzeba, i to nawet gdy Sejm i Senat składają się w znacznej większości z przeciwników aborcji. Ba! Nawet gdy prezydent jest zdeklarowanym wrogiem zabijania jakichkolwiek dzieci. Obowiązuje przecież prześwięty „kompromis-wypracowany-z-takim-trudem” (tę frazę należy wymawiać łącznie, z wyrazem troski na obliczu). Ależ się ci nasi włodarze wtedy natrudzili! Dwie dekady minęły, a oni ciągle dyszą ze zmęczenia. Spróbuj im powiedzieć, żeby może jednak chociaż dzieciom z zespołem Downa pozwolili przeżyć. Zapomnij! Zaraz ci efektem wahadła przywalą. Czyli że gdyby tak, nie daj bożku, jeszcze bardziej ograniczyć aborcję, to ludzie tak się tym rozeźlą, że wahadło odbije w drugą stronę i wprowadzą aborcję dozwoloną w pełni – nawet dla mężczyzn. Nic tu nie da przypominanie, że wahadło to mit, bo konstytucja nie dozwala na wprowadzenie aborcji w większym zakresie, niż to ma miejsce obecnie.

Władza u nas wrażliwa, czuła na głos ludu. Bardzo się posłowie przejęli na widok tłumu wymalowanych na czarno pań, przestraszyli się ich krzyku „wyp...ać” i gestu środkowego palca. Może pomyśleli, że to ich wyborcy, i w te pędy posłali do kosza projekt ustawy znoszącej aborcję. Niech więc giną dzieci, aby tylko w Polsce był pokój i zgoda. Bo lepiej, żeby tysiąc dzieci zginęło za naród, niż żeby...

Skąd my znamy to zdanie?

No właśnie – arcykapłan, posyłający Jezusa na śmierć, logicznie kombinował. Ale właśnie – kombinował. Zero w tym było wiary, zero zaufania Bogu, który domaga się uczciwości zawsze i w stu procentach. Kupowanie czegokolwiek za zgodę na zbrodnię zawsze źle się kończy, niezależnie od tego, jak tęgie głowy kombinują i jak szczytne motywy im przyświecają.

To już z górą dziewięć lat minęło od czasu, gdy bracia Kaczyńscy – prezydent i premier – tak lawirowali, aż doprowadzili do upadku projekt wzmacniający obronę życia dzieci w konstytucji. 13 kwietnia 2007 roku zabrakło 27 głosów. Wystarczyłoby, żeby część „sprawiedliwych”, którzy wstrzymali się od głosu, wtedy zagłosowała na „tak” – a dziś władza nie miałaby problemu z aborcją. Ale oni chcieli mieć „więcej niż 30 proc. poparcia”. I co? Stracili władzę po roku, a na jej odzyskanie potrzebowali ośmiu lat. Tak to jest, gdy się próbuje przehandlować Boże błogosławieństwo. Teraz dostali kolejną szansę. I, mimo wszystko, jeszcze ją mają – a z nimi naród. Ale czas mija.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • KrzysiekZ
    13.10.2016 15:17
    Jeśli w kodeksie karnym ma nie być kary za zabicie bezbronnego dziecka ( przez rozszarpanie na kawałki lub w dowolny inny sposób ) to co uzasadnia pozostałe kary zapisane w kodeksie?
    doceń 13
  • gut
    13.10.2016 20:44
    【 Valeriu Butulescu 】 ▶▶▶ 【 Mam wiele odwagi, lecz boję się jej użyć. 】(▀̿Ĺ̯▀̿ ̿)
    doceń 4
  • Adam
    13.10.2016 23:36
    Niestey, KEP również nie popisał się logicznym myśleniem i konsekwencją w obronie dobrego projektu Stop Aborcji. Oczywiście nie możemy być pewni, jaki byłby wynik głosowania z "czarnego czwartku", ale brak wsparcia własnych pasterzy to nóż w plecy ludzi odważnych, którzy poświęcili siły i czas by doprowadzić do tego głosowania. Uzasadnienie jakie padło w komunikacie KEP jest co najmniej niedorzeczne. Może na tej samej podstawie zaczniemy darować kary mordercom, gwałcicielom i pedofilom - wystarczy, że przystąpią do Sakramentu Pokuty i Pojednania? Co innego odpuszczenie grzechów, a co innego kara doczesna i odpowiedzialność karna, która nierzadko bywa jedynym wychowawcą i straszakiem dla potencjalnego zbrodniarza, nawet, gdy jest nim matka mordująca własne dziecko. Kto czytał projekt ustawy, ten wie, że w wielu przypadkach sąd zapewne odstępowałby od wymierzenia kary. Najwyraźniej nasi arcypasterze nie zadali sobie tego trudu, a jedynie poczytali sobie opinie i komentarze w prasie redagowanej przy Czerskiej. Mam taki sam żal do posłów partii rządzącej oraz do biskupów i arcybiskupów zebranych na KEP.
  • Gert
    19.10.2016 20:01
    Do Autora tekstu. "Wrażliwość władzy". pana F Kucharczyka.. Mój wpis zatytuuję "Wrażliwość na prawdę". 9 lat temu podczas głosowania nad poprawką konstytucyjną "bracia Kaczyńscy tak lawirowali aż doprowadzilido upadku projekt...". Nie przeszła po prostu poprawka konstytucyjna dot ochrony życia. Zabrakło 27 głosów. Trzeba zapytać czyich? PiSu? Zagłosowali za poprawką wszyscy. Podobnie LPR. Samoobrona i PSL w większości zagłosowało za poprawką. Zabrakło głosów SLD (oczywiście) i PO.!! Dlaczego więc Autor pisze o lawirowaniu braci Kaczyńskich w tej sprawie? Czy ówczesny prezydent i premier zachęcili część posłów PO do głosowania przeciw. To przecież nonsens. Szanse na przyjęc9ie tej poprawki nie było. PO obiecywała poparcie, a potem skrewiła. Nie widzę tu lawiranctwa ze strony liderów PiSu.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji