Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ostre starcie Trumpa z Clinton

Komplementy pod adresem rosyjskiego prezydenta Putina i podważanie amerykańskich sojuszy, z NATO na czele, wypomniała Donaldowi Trumpowi w prezydenckiej debacie telewizyjnej Hillary Clinton.

Kandydatka demokratów przypomniała, że sojusznicy z NATO pomogli Ameryce w wojnie z terroryzmem po ataku 11.09.01 i są jej nadal niezbędni, podobnie jak partnerzy USA na Bliskim Wschodzie w walce z Państwem Islamskim (IS). Skrytykowała republikańskiego rywala za osłabianie tych związków przez antymuzułmańskie wypowiedzi.

"Chcę zapewnić naszych sojuszników, że będę honorowała zawarte z nimi traktaty obronne" - powiedziała Hillary.

Kandydat republikanów krytykował Clinton za układ nuklearny z Iranem i atakował za "pozostawienie próżni" w Iraku przez wycofanie stamtąd wszystkich wojsk amerykańskich, co ułatwiło dżihadystom utworzenie tam ISIS.

Clinton była wtedy sekretarzem stanu, ale układ z Irakiem o wycofaniu wojsk był wynegocjowany jeszcze przez prezydenta Busha.

Kandydatka demokratów powtórzyła, że Trump nie przedstawia żadnej alternatywy dla porozumienia z Iranem i jego wypowiedzi sugerują, że byłby gotowy do wojny z tym krajem.

Pierwszą część debaty wypełniła zażarta polemika na temat poprawy gospodarki i płacenia podatków. Trump nieustannie przerywał wywody Clinton, która reagowała na to z uśmiechem.

Zdaniem kandydata republikanów układy o wolnym handlu zawarte przez USA spowodowały ucieczkę miejsc pracy z kraju. Trump uporczywie wracał do tego tematu i obwinił Clinton za to, że zawsze popierała te układy i zaczęła zmieniać zdanie dopiero wtedy, gdy on zwrócił uwagę, że trzeba je renegocjować.

Kandydatka demokratów wezwała Trumpa do ujawnienia swoich zeznań podatkowych, czego kandydat GOP odmawia. Sugerowała, że nie płacił ich w ogóle, albo ukrywa swoje długi lub prawdziwą wielkość majątku.

Trump odpowiedział, że ujawni te zeznania, kiedy Hillary ujawni treść wszystkich swoich e-maili, które wbrew przepisom wysyłała ze swego prywatnego serwera, gdy była sekretarzem stanu.

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama