Nowy numer 48/2020 Archiwum

Gender nie istnieje

"Oni tacy się urodzili" - nowe badania najwybitniejszych naukowców z dziedziny seksualności obalają mit LGBT.

"New Atlantis", pismo naukowe zajmujące się kwestiami technologicznymi i społecznymi, opublikowało ostatnio bardzo ciekawy raport. Zajmujące 143 stron studium nosi nazwę "Seksualność i Gender. Odkrycia z dziedziny nauk biologicznych, psychologicznych i społecznych" (Sexuality and Gender. Findings from the Biological, Psychological, and Social Sciences). Pod raportem, który zanalizował ponad 200 prac naukowych w kwestiach gender, stworzonych od 1950 roku do dziś, podpisali się najwięksi naukowcy w dziedzinie psychiatrii i biostatystyki: profesor Lawrance S. Meyer, naukowiec, specjalista z zakresu biostatystyki, z Departamentu Psychiatrii Szkoły Medycznej Johns Hopkins University, a także dr Paul R. McHugh, profesor psychiatrii i nauk o zachowaniu ze Szkoły Medycznej Johns Hopkins University, który jest równocześnie ordynatorem oddziału Psychiatrii w Szpitalu Hopkinsa.

Naukowcy w swoim obszernym raporcie ukazują, jak twierdzenie "taki się urodziłem" przekłada się na rzeczywistość.

A rzeczywistość jest taka, że twierdzenia środowisk LGBT, że "tacy się urodzili", nie ma żadnego naukowego poparcia. Tak samo nie ma żadnego naukowego dowodu wywód, że istnieją "mężczyźni uwięzieni w ciele kobiety" i "kobiety uwięzione w ciele mężczyzny". Tak samo wmawiana przed genderystów "płeć kulturowa" (gender), która jakoby miała być inna niż płeć biologiczna, również nie jest oparta na jakichkolwiek naukowych przesłankach. Statystyki natomiast pokazują coś zupełnie innego.

Oparte na populacji amerykańskiej badania ukazują, że osoby transpłciowe i homoseksualne 2-3 razy częściej były ofiarami molestowania seksualnego w dzieciństwie i innych nadużyć tej natury. W dodatku oprócz tych zjawisk zaobserwowano inne niepokojące objawy.

Homoseksualiści (i inne osoby z kręgu LGBT) należą do grupy podwyższonego ryzyka występowania chorób psychicznych, w porównaniu do ogółu społeczeństwa. Do 1,5 razy częściej występują u tych osób zaburzenia lękowych, podwaja się ryzyko wystąpienia depresji, do 1,5 raza zwiększa się ryzyko nadużywania różnych substancji uzależniających (jak alkohol, czy narkotyki), a także aż do 2,5 razy zwiększa się ryzyko popełnienia samobójstwa.

Zwłaszcza liczba samobójstw wśród osób LGBT jest zatrważająco wysoka. Badania przeprowadzone na społeczności Stanów Zjednoczonych pokazują, że wśród samych tylko osób homoseksualnych wskaźnik prób samobójczych wynosi nawet do 41% (w całej populacji wskaźnik ten wynosi poniżej 5 proc.).

Co ciekawe, wskaźnik prób samobójczych u osób transpłciowych nie maleje nawet, także wówczas gdy dana osoba przeszła operację zmiany płci. U takich osób do 5 razy częściej zdarzają się próby samobójcze, a 19 razy częściej w porównaniu z resztą społeczeństwa - jest to próba śmiertelna.

We wstępie do badań jeden z autorów, prof. Meyer, podniósł ważną kwestię transpłciowości u dzieci. Zauważył, że opierając się na rzetelnie przeprowadzonych badaniach statystycznych, niemal wszystkie dzieci, które w dzieciństwie utożsamiały się z inną płcią niż ich płeć biologiczna, w dorosłym życiu zupełnie od tego odchodzą i identyfikują się już tylko z płcią biologiczną. Meyer podkreślił, że to ważne, bo obecnie mówi się nawet, że już dwulatek może być transpłciowy. "Twierdzenie takie i przyklejanie dziecku łatki jako 'trans' na całe życie, nie ma żadnego naukowego uzasadnienia" napisał. "To podłość i niesprawiedliwość twierdzić, że jeśli dziecko przed okresem dojrzewania wykazuje jakieś zachowania niezgodne z jego płcią biologiczną, to powinno się je zachęcać do bycia trans" - podkreślił.

Badania wykazują jasno, że 80 proc. młodych mężczyzn, którzy mieli skłonności homoseksualne we wczesnym wieku młodzieńczym, nie wracają do nich nigdy w dorosłym życiu. Nie jest więc tak, że jeśli ktoś miał jakieś kontakty homoseksualne, to później będzie identyfikował się jako homoseksualista.

Znamienne jest, że tylko 0,6 proc. dorosłych Amerykanów przyznało, że utożsamia się z płcią inną niż ich płeć biologiczna.

Prof. Meyer sam przyznał, że jego większe zainteresowanie problemami psychicznymi zaobserwowanymi u osób LGBT sprawiło, że zaczął bardziej wgłębiać się w ten temat. Zredagował ponownie cały raport i dołożył do niego kilka innych wątków. Dodał, że zdaje sobie sprawę, iż w pewnych kręgach te badania mogą zostać uznane za "niepoprawne politycznie", ale podkreślił, że jego celem było przeprowadzenie tylko i wyłącznie naukowej analizy opartej na statystyce. "Podtrzymuję każde zdanie zawarte w tym raporcie - zaznaczył - bez zastrzeżeń i bez uprzedzeń, jeśli chodzi o dalsze ewentualne debaty polityczne lub filozoficzne".

 

Cały raport w wersji angielskiej dostępny jest na stronie: thenewatlansis.com

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama