Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ten grób apostołuje

Trwa modlitwa przy relikwiach bł. ks. Bukowińskiego.

Podczas ostatniego pobytu w Polsce, kiedy ciężko schorowany ks. Władysław Bukowiński spotkał się z kard. Karolem Wojtyłą, metropolita krakowski sugerował mu  pozostanie w kraju dla dokończenia leczenia. Kapłan z Kazachstanu odpowiedział, że musi wracać do swoich wiernych, gdyż nie mają poza nim żadnego kapłana. Przewidując zaś swą rychłą śmierć, dodał, że „grób także apostołuje”.

Były to prorocze słowa. Ks. Bukowiński zmarł 3 grudnia 1974 r., a jego pogrzeb w Karagandzie zgromadził tysiące ludzi. Była to z pewnością jedna z większych uroczystości religijnych w Związku Sowieckim. Grób niezłomnego kapłana, wzniesiony za pieniądze wiernych, opisany w języku polskim i niemieckim, od początku gromadził wielką rzeszę wiernych, licznie tam przybywających i modlących się o łaski za wstawiennictwem zmarłego.

Kiedy pod koniec lat 70-tych w dzielnicy Majkoduk, nazywanej „Berlinem”, gdyż mieszkali tam głównie Niemcy, udało się zbudować pierwszy kościół w Karagandzie, sprowadzono tam doczesne szczątki Apostoła Kazachstanu. W trakcie procesu beatyfikacyjnego przeprowadzono ekshumację i wybrano kilka szczątków z tego grobu z przeznaczeniem na relikwie.

9 września br., a więc dwa dni przed beatyfikacją, w krypcie nowej katedry pw. Matki Boskiej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie pod ołtarzem umieszczono relikwiarz, umieszczony w ozdobnym sarkofagu. Środki na budowę sarkofagu zbierano nie tylko w Kazachstanie, ale także w Rosji, Polsce oraz w Niemczech, gdzie obecnie mieszka wielu byłych parafian ks. Bukowińskiego, Niemców przesiedlonych do Kazachstanu z Powołża i Krymu. Wszystkie związane z tym prace nadzorował bp Athanasius Schneider ORC, Niemiec urodzony w Kirgistanie, obecnie biskup pomocniczy w Astanie. Jego rodzice znali osobiście ks. Bukowińskiego. Zaraz po zakończeniu uroczystości beatyfikacyjnych przy relikwiach Błogosławionego modlili się wierni nie tylko z Kazachstanu, ale także pielgrzymi przybyli do Karagandy z Rosji, Ukrainy, Litwy, Polski i Niemiec.

Niezwykłym rysem tej uroczystości była masowa spowiedź pielgrzymów. Zanim zaczęła się uroczystość w katedrze, przed konfesjonałami ustawiły się długie kolejki osób. Było ich tak wielu, że miejscowych duchownych w spowiadaniu musieli wspierać księża, którzy przybyli do Karagandy na beatyfikację.  

Bł. Władysław Bukowiński stale podkreślał znaczenie spowiedzi w życiu chrześcijan i każdorazowo, kiedy przybywał na nowe miejsce, wiele czasu poświęcał na spowiedź. Okazało się, że ten duchowy wymiar jego posługi znalazł swój widoczny wyraz także w czasie uroczystości beatyfikacyjnych. Jak opowiadali świadkowie uroczystości w Kazachstanie, rzadko zdarza się widzieć tylu wiernych zgromadzonych przy konfesjonałach.

« 1 »
DO POBRANIA: |

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się