Nowy numer 44/2020 Archiwum

Patrzyłam na barwny korowód młodych

Odległość dla Jezusa nie ma żadnego znaczenia. Nawet nie spotkał setnika, nie rozmawiał z nim.

Gdy Jezus dokończył wszystkich swoich mów do słuchającego Go ludu, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę.

Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył – mówili – miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę». Jezus przeto zdążał z nimi.

A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół ze słowami: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a mojemu słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się nad nim, i zwróciwszy się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu».

A gdy wysłańcy wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.


Zatroskany o sługę i przyjaciela, rzymski wojskowy żarliwością swojego zabiegania o uzdrowienie przełamał wszystkie piętrzące się przeszkody: czas, odległość, racjonalne myślenie. Wstawiając się całym sobą za ukochanym sługą, stał się de facto narzędziem cudu, uzdrowienia. Kiedy patrzyłam na barwny korowód młodych z całego globu uczestniczących w Światowych Dniach Młodzieży, obserwowałam, jak różnie wielbią oni Boga. Jedni spontanicznie, otwarcie, entuzjastycznie, inni z lekkim zawstydzeniem, intymnie, jeszcze inni przez czyn, pracę w wolontariacie czy posługę gościnności. Wszyscy świadczyli o Chrystusie i byli, każdy na swój sposób, w tym żarliwi. Młodość w wierze, utrzymywanie w sobie potrzeby nieustannego zaangażowania w sprawy duchowe i, co najistotniejsze, nieprzerwany dialog z Bogiem, modlitwa, trwanie przy Nim. Wtedy naprawdę dzieją się cuda.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama