Aby Sejm zobowiązany był podjąć prace nad projektem, wystarczy zebrać 100 tys. podpisów, co niewątpliwie uda się wolontariuszom akcji. Należy jednak pamiętać, że w odpowiedzi na akcję na rzecz życia środowiska lewicowe, ruchy feministyczne i lobby aborcyjne zaczęły zbierać podpisy pod własnym projektem ustawy. Postuluje on bezkarne zabijanie dzieci nienarodzonych. Istnieje uzasadniona obawa, że jeśli obydwa projekty trafią do Sejmu z podobną liczbą głosów, będzie to stanowiło pretekst dla oddalenia debaty o konieczności prawnej ochrony życia. Trzeba więc uzyskać możliwie największą liczbę podpisów pod projektem chroniącym życie w stosunku do projektu, dążącego do upowszechnienia aborcji.
(pdf) |








