Gość Gliwicki 04/2020 Archiwum

Umierający lodowiec

Na naszej półkuli wzrost temperatury o tej porze roku niespecjalnie zaskakuje i można bezpiecznie zakładać, że jesienią ocieplenie się skończy.

- To najbardziej dramatyczny dowód na istnienie globalnego ocieplenia – stwierdził Donald Tusk na widok cielącego się lodowca. Przewodniczący Rady Europejskiej odwiedził Grenlandię, gdzie miał zobaczyć skutki zmian klimatycznych. Na jego oczach kawał lodowej ściany urwał się i wpadł do wody. Zdaniem Donalda Tuska jest to dowód na to, że podczas zbliżających się szczytów G7 i G20 powinny zapaść poważne decyzje w sprawie klimatu.

Jeśli topnienie lodowca w maju jest dramatyczne, to można się tylko cieszyć, że przewodniczący RE nie odwiedzał ostatnio Kępy Potockiej w Warszawie. Globalne ocieplenie postępuje tam zastraszająco szybko. Jeszcze parę miesięcy temu tamtejszy kanałek był zamarznięty na całej długości. Teraz nie ma w nim ani jednej bryłki lodu, pływają tam kaczki, czasem można zobaczyć nawet żółwie wodne. Włos się jeży.

Łopatologia argumentów mających nas przekonać o istnieniu globalnego ocieplenia jest naprawdę urzekająca. Spadająca bryła lodu to przemawiający do wyobraźni widok. Nieważne, że cielenie lodowca w maju to normalna rzecz. Nieważne, że na naszej półkuli wzrost temperatury o tej porze roku niespecjalnie zaskakuje i można bezpiecznie zakładać, że jesienią ocieplenie się skończy. Ważne, że walnęło z hukiem. O przyroście masy lodowca nikt tak efektownego filmu nie zrobi. Nie wątpię, że szczyty G7 i G20 przyniosą nam wszystkim nowe obowiązki, które będzie trzeba spełniać, dopóki ktoś nie stwierdzi, że tak właściwie to najbardziej zagraża nam globalne ochłodzenie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

  • Gość
    19.05.2016 21:46
    A m.in. NASA - na przekór lobby naftowemu głównie - co jakiś czas, konsekwentnie pokazuje badania świadczące o globalnym ociepleniu... Cóż, kiedyś wierzylismy też w geocentryzm...
  • Anaja
    20.05.2016 07:37
    Właśnie widziałam przejętego Tuska przy lodowcu -wzbudza tylko śmiech. Bezcenne.
    Ale niefajnie będzie jak zacznie z tym wyimaginowanym zjawiskiem walczyć...
    doceń 6
  • gebowicz
    20.05.2016 08:35
    Nie bardzo rozumiem o czym traktuje ten tekst.

    1) Czy o tym, że Tusk powinien był w swojej wypowiedzi przywołać badania potwierdzające istnienie globalnego ocieplenia?

    2) Czy o tym, że globalnego ocieplenia nie ma, a dowodem na to, że nie ma jest Tusk i jego wypowiedź?

    3) O jeszcze czymś innym, czego moja wyobraźnia nie ogarnia?
    doceń 5
  • AK
    20.05.2016 19:04
    Faktycznie, nie jest zaskakujące, że lodowce Grenlandii intensywnie topnieją wiosną (chociaż, jak można zobaczyć na stronie climate.nasa.gov/vital-signs/land-ice/ główne straty masy występują zwykle między czerwcem a wrześniem a w tym roku również topnienie powierzchniowe zaczęło się wcześniej niż zwykle: nsidc.org/greenland-today/). Kluczowe jest jednak, że przez resztę roku lądolód nie przybiera na masie na tyle, by te straty zrównoważyć...
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji