Nowy numer 44/2020 Archiwum

Protest we Francji

200 demonstrantów, z których część była zamaskowana, starło się z policją na Placu Republiki w centrum Paryża, w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej aktywiści utworzyli ludzki łańcuch.

We Francji obowiązuje stan wyjątkowy. 

Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, by uniemożliwić części demonstrantów dotarcie na plac oraz rozproszyć pozostałych. Uczestnicy zgromadzenia nieśli transparenty z hasłami wzywającymi do działań na rzecz klimatu i obrony demokracji.

 

Zaplanowany na niedzielę marsz ekologów w przeddzień rozpoczynającej się w poniedziałek konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu został zakazany przez policję na mocy stanu wyjątkowego, który obowiązuje we Francji po zamachach terrorystycznych z 13 listopada.

Władze francuskie poinformowały w sobotę, że na mocy przepisów o stanie wyjątkowym umieściły w areszcie domowym 24 działaczy organizacji ekologicznych, by uniemożliwić im zorganizowanie demonstracji z okazji paryskiej konferencji. Według MSW osoby te uciekały się do przemocy podczas demonstracji w przeszłości i "zapowiedziały, że nie będą respektować przepisów o stanie wyjątkowym".

Wcześniej w niedzielę na Placu Republiki pojawiły się tysiące par butów w ramach jedynej dopuszczonej przez władze demonstracji ekologów. Buty symbolizowały uczestników protestu, który miał się odbyć w tym miejscu, ale został odwołany w związku ze stanem wyjątkowym. Koordynatorem akcji była organizacja obywatelska Avaaz.

Także Avaaz odpowiada za utworzenie w centrum Paryża ludzkiego łańcucha. Wcześniej organizacja utrzymywała, że nie będzie to "akt nieposłuszeństwa obywatelskiego", ponieważ odbędzie się z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, np. uczestnicy będą unikać zakłócania ruchu drogowego.

W związku z nadzwyczajną sytuacją we Francji zabronione są zgromadzenia publiczne. Ponieważ wielu policjantów skierowano do ochrony szczytu klimatycznego w Paryżu, kibice piłkarscy do 14 grudnia mają też zakaz wyjeżdżania na mecze rozgrywane za granicą.

W zamachach terrorystycznych przeprowadzonych 13 listopada w Paryżu zginęło 130 osób, a ponad 350 zostało rannych. Nadal trwają poszukiwania głównego podejrzanego Salaha Abdeslama, który prawdopodobnie zbiegł do Belgii.

Oficjalna inauguracja konferencji klimatycznej COP21 na szczeblu szefów państw i rządów nastąpi w poniedziałek, ale już w niedzielę w Paryżu rozpoczną się pierwsze rozmowy. Negocjacje, które potrwają do 11 grudnia, mają doprowadzić do zawarcia ambitnego porozumienia klimatycznego, które ma nie dopuścić do wzrostu średniej temperatury o ponad 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej.(PAP)

 

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama