GN 25/2019 Archiwum

Niebo dla Polaków

Patriotyzm mierzy się miłością, nacjonalizm – wrogością.

Co to są mieszane uczucia? Według starej definicji to jest to, co przeżywasz, gdy teściowa spada w przepaść w twoim nowym samochodzie. Ja jednak mam mieszane uczucia, gdy myślę o warszawskim Marszu Niepodległości. Zwłaszcza o tegorocznym, który pójdzie/poszedł (niepotrzebne skreślić) pod hasłem „Polska dla Polaków, Polacy dla Polski”. Wygląda to tak, jakby narodowcy rozpisali konkurs na najcelniejszy strzał w kolano i wygrał jakiś genialny snajper. Druga część hasła jakoś się broni, ale ta pierwsza… To już bardziej skompromitowanych pomysłów nie dowieźli?

Ja rozumiem kontekst: niekontrolowany napływ imigrantów, widmo multi-kulti, lewacki pomysł na rozmycie tożsamości. Ale temu nie zapobiegnie się wrogością do innych nacji – bo to hasło sugeruje wrogość. A to jest grzech i ludzie przyznający się do wartości chrześcijańskich powinni to wiedzieć. Gdy miłość ojczyzny jest większa niż miłość Boga i bliźniego, to nie jest żadną miłością i kończy się źle i dla ojczyzny, i dla bliźniego. Tak właśnie, jak skończyło się dla Niemców, którzy przed laty dali się opętać obsesją czystości rasy. Ponoć to ironia losu, że kraj ten zasiedlają dziś miliony ludzi czarnych, czarniawych i żółtych, a i spośród białych wielu to czerwoni albo zieloni. Ale ja myślę, że to długofalowy skutek zadurzenia się narodu w samym sobie. Gdy ktoś cudzą krzywdą chce leczyć swoje problemy, ten tylko powiększy problemy.

I co z tego, że naród przez jakiś czas zachowa czystą krew, gdy nie zachowa czystego sumienia? Trzeba prowadzić rozsądną politykę imigracyjną, ale nie można winić imigrantów za to, że nie są nasi. A cóż to za wartość ta naszość? Gdyby za to przyjmowali do nieba, to co innego. Ale nie za to przyjmują, o czym zaświadczył św. Piotr w słowach: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się  Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10,34–35).

Była taka partia Polska Jest Najważniejsza. Krótko pobyła, i to jest symboliczne, bo Polska nie jest najważniejsza – dokładnie tak samo, jak zdrowie nie jest najważniejsze. Kto najbardziej skupi się na zdrowiu, ten zostanie trzęsącym się nad sobą hipochondrykiem i jeszcze prędzej straci zdrowie. Kto najmocniej skupi się na Polsce, ten zostanie zgorzkniałym nacjonalistą. Jego bogoojczyźniana retoryka tylko pogorszy sprawę, bo on traktuje Boga jak element kultury i tradycji, jak spoiwo scalające naród. A to jest bluźnierstwo i bałwochwalstwo, bo nie ma niczego ważniejszego niż Bóg. Nie wolno Stwórcy czynić narzędziem czegokolwiek. Naród ma być drogą do Boga, a nie odwrotnie.

Narody przychodzą i odchodzą, ludy przewalają się po globusie, ziemia przechodzi z rąk do rąk. Przemija postać świata i Polska też przeminie. Przyjdzie czas, że zniknie z ziemi i już się tak nie odrodzi, jak się odrodziła tamtego 11 listopada. A w końcu i ziemia przeminie – ale ludzie pozostaną na wieczność. Dlatego człowiek jest nieskończenie ważniejszy niż jego narodowość. Jego ostateczny los nie będzie zależał od narodowości, lecz od miłości.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Józef K.
    15.11.2015 14:42
    Gratuluję bardzo dobrego felietonu. Nacjonalizm grzeszy przeciwko I przykazaniu Bożemu , bowiem w tej ideologii naród wyrasta na wartość ponad inne świętości. Polskie tradycyjne zawołanie patriotyczne,dla nacjonalisty brzmi tak naprawdę " Naród , Bóg, honor " . Interes narodowy może usprawiedliwić dla niego działanie niezgodne z Nauką Chrystusową . Jak we słowach , które Mickiewicz włożył w usta Konrada w w III części Dziadów :
    "Zemsta, zemsta,zemsta na wroga z Bogiem , a choćby mimo Boga ".
    A co do hasła " Polska dla Polaków , to już nawet abstahując od od ludzi narodowości nie polskiej , których przodkowie zamieszkiwali często nasz kraj od setek lat, to rodzi się pytanie czy wobec tego nacjonalistycznego hasła Polska może być domem np. dla czarnoskórego chrześcijanina uciekającego wraz z rodziną z Afryki przed prześladowaniami ze strony fundamentalistów islamskich ? Czy on może zostać pełnoprawnym mieszkańcem naszej Ojczyzny, czy jednak lepiej żeby sobie poszedł gdzieś indziej, bo jest po prostu obcy i jego obecność zakłóca narodową jedność naszego kraju.
  • Myślący
    18.05.2016 21:01
    Niestety to kolejny słaby pod względem merytorycznym tekst autora. Papież Pius XI pisał, że "Prawy porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie zabrania prawowitej miłości Ojczyzny, ani nacjonalizmu." Wygląda na to, że autor tego tekstu sam nie do końca zna zasady swojej wiary...
    doceń 4
  • Gość
    29.09.2016 12:32
    Przecież to samo głosi UE imigrantom: miłość jest najważniejsza, przychodźcie i kochajcie białe Europejki. Nawet ilustrowany poradnik seksualny imigrantom zafundowano: zanzu.de
    doceń 0
  • JAWA25
    02.07.2017 12:50
    "naród przez jakiś czas zachowa czystą krew, gdy nie zachowa czystego sumienia" a to naród jest jedną osobą? ma kolektywne sumienie? redaktor jak zwykle pisze dziwacznie
    doceń 8

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji