GN 42/2020 Archiwum

Najwięcej dostają ci, którzy najmniej myślą o sobie

Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Łk 17,15-16

Wdzięczność to nie dodatek do życia duchowego, ale najbardziej istotny element naszej relacji z Bogiem. Tak przynajmniej powinno być. Tymczasem nam często wydaje się, że nie mamy za co dziękować – bo trudności w pracy, w domu, w szkole, bo życie takie ciężkie i wciąż piętrzą się kłopoty. Nie dostrzegamy, że jesteśmy jak owi trędowaci. Jezus nas oczyszcza, a my, zapatrzeni w czubek własnego nosa, nie potrafimy nawet głowy zwrócić w Jego kierunku z wdzięcznością. Zajęci utyskiwaniem, nie widzimy cudów – absorbują nas jedynie braki. Wciąż więc prosimy, zamawiając u Boga coraz nowsze produkty do naszej życiowej strefy komfortu. I gorzko się rozczarowujemy. Jednak nie dlatego, że Bóg nam nic nie daje. My po prostu nie potrafimy przyjmować Jego darów. Nie potrafimy, bo nie oddajemy Bogu chwały. Tymczasem Bóg słucha nas, gdy Go prosimy, ale z mocą odpowiada, gdy Go uwielbiamy. Najwięcej przecież dostają ci, którzy najmniej myślą o sobie. Zajmuje ich Boża chwała. Bóg troszczy się o resztę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama