Nowy numer 43/2020 Archiwum

Faryzeusze - może byli zatroskani?

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli Mu: „Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić”. Łk 13,31

Wszyscy… No właśnie czy wszyscy(?) to znamy – pozorna troska, życzliwe, dobrze wyglądające rady, a za nimi intencje nie najlepsze, a czasem nawet – jak najgorsze. Ale do Jezusa przyszli „niektórzy” faryzeusze, właśnie – niektórzy. Faryzejski – to określenie ma w naszej kulturze, rzecz jasna, wydźwięk negatywny. Czy jednak coś wiemy pewnego – powtarzam – pewnego o intencjach konkretnych, „niektórych faryzeuszy”, tych, którzy zwrócili się do Jezusa? Może byli autentycznie zatroskani, może akurat im właśnie naprawdę chodziło o to, by Go ustrzec przed śmiertelnym niebezpieczeństwem? Tego wszystkiego nie wiemy. Ale tu przydaje się rozróżnienie pomiędzy sensem subiektywnym i obiektywnym. Bo wiemy na pewno, że chociaż może „niektórzy faryzeusze” chcieli jak najlepiej, nie rozumieli jednak Jezusa ani nie przyjęli do wiadomości sensu Jego misji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama