"Trójkolorowi" mają za sobą znakomity sezon. Wcześniej triumfowali także w Lidze Światowej, chociaż do turnieju Final Six musieli przebijać się z zaplecza tych rozgrywek.
Dla Słowenii to także historyczny moment. Po raz pierwszy zagrała w finale tej imprezy. Drużyna, zbudowana wokół lidera Tine Urnauta zrobiła olbrzymi postęp, odkąd w marcu szkoleniowcem został legendarny włoski zawodnik Andrea Giani.
Polacy odpadli w ćwierćfinale po przegranej właśnie ze Słowenią 2:3. Zostali sklasyfikowani na 5. miejscu.








