Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jak owce na rzeź

Tutaj nazywa się ich mbuzi, czyli owce. Wycieńczeni, ściśnięci w ciężarówkach przedzierają się przez bezdroża północnej Kenii. Spośród nich kilkadziesiąt dziewcząt trafi do Nairobi. Staną się niewolnicami domowymi lub wylądują w lokalnych burdelach. Albo jedno i drugie. I tak co miesiąc…

A potem pojawiło się dwóch mężczyzn. Zgwałcili mnie i wrócili z bratem jednego z nich. Kolejne dni były koszmarem. Paszportu nie odzyskała. W końcu zgłosił się agent. – Powiedział, że muszę zapłacić mu 3 tys. dolarów za kontrakt. Jeśli nie oddam pieniędzy, nie wrócę do kraju. Tłumaczyłam, że nic nie zarobiłam. Zabrał mnie więc do swej rodziny, gdzie przepracowałam 4 miesiące za darmo. Paszportu wciąż nie było. Poprosiłam panią domu o możliwość kontaktu z przyjaciółmi. Jeden z nich powiedział mi o HAART. Zadzwoniłam. Poradzili uciec do ambasady. Oni też ją poinformowali. Byłam tam miesiąc. Agent przyszedł wściekły, ale pracownicy nas ukryli. Cała moja historia trwała pół roku.

Khayundi

Khayundi Bwali jest psychologiem, jednym z niewielu w Kenii, którzy zajmują się pomocą ofiarom handlu ludźmi. Konfrontacja z historiami ofiar to dla niej samej trudne momenty. – Gwałty, bicie, molestowanie… Wiele z tych dziewcząt to ofiary ubóstwa. Khayundi wspomina pierwszą historię, z którą zetknęła się w HAART. – Dziewczyna została sprzedana przez swojego „przyjaciela”. Miała trójkę dzieci. Sprowadzili ją do Mombasy jako pomoc domową. Na miejscu zmuszali do prostytucji. Udało jej się uciec, choć grozili śmiercią. Rodzinie nic nie powiedziała, bo jest muzułmanką i bała się ich reakcji.

Khayundi przytacza też historię 23-letniej dziewczyny, która po tym, jak rzucił ją mąż, znalazła się w Libii. – Kolejna ofiara oferty pracy. Gdy uciekła z domu, w którym pracowała za darmo, złapała ją policja. Wtrącili ją do więzienia z 20 mężczyznami. Wszyscy ją gwałcili. Zgłosił się po nią ten mężczyzna, z którego domu uciekła. Sam ją zmuszał do seksu. W zemście jego żona okaleczyła jej części intymne. Inna dziewczyna, uciekając przed przemocą, wyskoczyła z okna. Dziś ma połamane obie nogi. Przez wiele naszych spotkań tylko krzyczała… Jak pomagać ofiarom?

– Małymi krokami, aby odzyskały poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości. Trzeba wskazać możliwości, szanse, pomóc podejmować dobre decyzje. Proces rehabilitacji u nas trwa od 3 do 6 miesięcy. Khayundi zaznacza, że handel ludźmi to wielki problem w Kenii. – Trzeba zaczynać od uświadamiania rodzin o zagrożeniu. Bo, niestety, to rodziny często naciskają na dzieci, aby podjęły pracę za granicą, oczekując, że tak polepszą standard życia.

O handlu ludźmi i potrzebie schroniska dla ofiar procederu czytaj rozmowę z Radosławem Malinowskim, twórcą i dyrektorem HAART Kenya: Walcząc o FreeDOM

Bp John Oballa Owaa   Bp John Oballa Owaa Krzysztof Błażyca /Foto Gość POTRZEBNA Pomoc

Bp John Oballa Owaa, biskup diecezji Ngong, na której terenie powstanie ośrodek pomocy dla ofiar handlu ludźmi

– Całym sercem popieram działania organizacji HAART i ich prośbę o pomoc, która umożliwia realizację projektów, wspierających ofiary i poszerzających świadomość społeczną o współczesnym niewolnictwie. Każda forma wsparcia organizacji HAART, tak bardzo zaangażowanej we współpracę z naszą diecezją, będzie nie do przecenienia.

Pomoc ofiarom handlu ludźmi w Kenii możliwa poprzez oficjalną stronę kampanii #Zbuduij FreedDOM: www.zbudujfreedom.pl

 

W Polsce ofiarom handlu ludźmi pomaga m.in. Sieć do Spraw Przeciwdziałania i Pomocy Ofiarom Współczesnych Form Niewolnictwa przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych. Kontakt: bakhitapl@gmail.com

« 1 2 »
oceń artykuł
  • MG
    17.11.2015 22:37
    Nie po raz pierwszy Gość zaskakuje nieprzyzwoitym zdjęciem. Dość mam...
    doceń 5
  • ws
    19.11.2015 10:07
    Kara śmierci dla takich to za mało, dożywocie w izolatce bez spacerniaka o chlebie i wodzie
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji