Nowy numer 42/2019 Archiwum

Pożytek związania

Małżeństwo scala, choć świat mówi, że krępuje.

Konsekwencje są?

Lekarski obowiązek wskazania zabójcy zastępczego lub szpitala, w którym ktoś inny zabije dziecko, jest niezgodny z konstytucją. Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny. A jeszcze rok temu ówczesny minister zdrowia Bartosz Arłukowicz wygrażał prof. Chazanowi, który rzekomo złamał prawo, odmawiając zabicia dziecka: „Każdy, kto tak czyni, musi się liczyć z konsekwencjami”. Profesor Chazan powinien się teraz liczyć z przyjęciem na dawne stanowisko i przynajmniej przeprosinami ze strony Hanny Gronkiewicz-Waltz, która go zwolniła. Tylko czy ona się z tym liczy?

Naśladowcy

Młodzież coraz rzadziej wypełnia praktyki religijne, a coraz częściej ignoruje nauczanie Kościoła na temat seksualności – wynika z badań CBOS. 23 proc. młodzieży nie praktykuje w ogóle, a tylko 37 proc. praktykuje przynajmniej raz w tygodniu. I tylko 17 proc. młodzieży uważa, że seks jest zarezerwowany wyłącznie dla małżeństwa. Ale 17 lat temu uważało tak 23 proc. młodzieży. Czyli 77 proc. miało pogląd przeciwny. Co to oznacza? Że młodzież w tej sprawie naśladuje dorosłych. A nie, że zbuntowana i oryginalna.

Drewniana mowa

Klub „Gaja”, zrzeszający ludzi o specyficznej wrażliwości ekologicznej (na przykład swego czasu w proteście przeciw wigilijnej eksterminacji ryb wystawili „Drogę krzyżową karpia”), przeprowadził akcję czytania drzewom. Czytali aktorzy i inne znane osoby, m.in. minister środowiska Maciej Grabowski. Drzewa posłuchały w jego wykonaniu fragmentów encykliki Laudato si’ papieża Franciszka. Cóż, zwracają się do drzew, a potem się dziwią, że ludzie nie rozumieją, o co im chodzi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • gut
    15.10.2015 16:24
    Fajny tekst. :)
    doceń 4
  • owieczka_
    15.10.2015 21:35
    Panie Franciszku,
    parę dni temu słuchałam Pana na spotkaniu o małżeństwie w mojej parafii. Poruszył Pan wątek o tym, że niektórzy próbują przedefiniować pojęcie nierozerwalności małżeństwa. Skojarzyło mi się to z wpisem na blogu ks. Węgrzyniaka.

    "Człowiek z natury ma nierozerwalne nogi. I wszystko będzie w życiu robił, aby mu je nie odebrali. Ale czasami odcinają, albo sam w jakimś amoku sobie je odetnie. Zakładanie protez czy kupowanie wózka nie jest atakiem na nierozerwalność nóg, ale najlepszą pomocą, jaką obecnie znamy. Małżeństwo jest nierozerwalne co do natury i celu, ale nie zawsze co do faktu. Czasami się rozpada. Pozwalanie na nowe związki nie jest atakiem na nierozerwalność małżeństwa, ale pomocą ludziom, którzy to małżeństwo już rozerwali. Jeśli Bóg związał się z nami nierozerwalnie w Sakramencie Chrztu, to albo pójdzie z nami do piekła, albo stwierdzi na Sądzie Ostatecznym, że jednak to przymierze nie było nierozerwalne."

    Czyli mam z tego rozumieć, że zwalniamy Pana Jezusa z bycia wiernym? A później są coraz lepsze "kwiatki" typu:

    "Skoro uważamy, że do ważności małżeństwa potrzebne jest współżycie, to do jego unieważnienia wystarczająca jest zdrada. Zdradzony może wybaczyć, ale nie musi. Zdrajca zrobił to, co konstytuuje małżeństwo. Jestem zatem wolna od zobowiązania wierności, bo on nie był mi wierny."

    To co, małżeństwo jest ważne do pierwszej zdrady? No cóż tego to nawet kard.Kasper nie wymyślił, a Polak potrafi. Ech..

    doceń 1
  • czytelnik
    17.10.2015 16:13
    im dłużej żyję tym bardziej się utwierdzam w przekonaniu, że nie opłaca się żyć po 20tce
  • krystian
    18.10.2015 15:21
    Jezeli w Polsce jest tyle odstepstw od przykazan to ci ludzie nie moga nazywac sie katolikami.Kosciol ocenia ze katolikow jest u nas ca.90%.Czyli co?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji