Nowy numer 44/2020 Archiwum

Druga strona litości

Wszyscy znają wezwanie „Mężowie, miłujcie żony”, ale coraz częściej zapominają, że chodzi o własne.

Przed zeszłorocznym synodem biskupów w Rzymie niebywale uaktywnili się katolicy „otwarci”, którzy słali do Rzymu listy z prośbami o dopuszczenie do Komunii św. osób rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach, a nawet o to, żeby Kościół w jakiś sposób zaakceptował związki homoseksualne. Ponieważ, jak dowiedziałem się z mediów, podobne listy wyszły także z Polski, zwróciłem się do autorów jednego z nich o przysłanie mi pełnego tekstu. – Bo skoro słyszę o „liście polskich katolików”, to chciałbym wiedzieć, co napisałem do papieża – uzasadniłem prośbę. Pani, która ze mną rozmawiała, powiedziała, że pewnie nie będzie problemu, ale musi się w tej sprawie skonsultować. No i nie przysłali mi tego listu. Ale cóż, w końcu list był do Rzymu, a nie do mnie.

W tym roku z Polski jakby mniej płynie takich głosów, płyną za to listy o treści przeciwnej. Dominują prośby o nierozmywanie nauki Kościoła i wyrazy nadziei, że ojcowie synodu w sprawie małżeństwa i rodziny nie ulegną lobbystom tego świata. Zapewne jest to efekt wstrząsu, jakiego wielu doznało, obserwując pasterzy z zapałem argumentujących, że gdy owce wlezą w szkodę, to powinno się im tam urządzić wygodne legowisko. I że kto wzywa je do powrotu za ogrodzenie, ten jest niemiłosierny i nie rozumie, że to nie takie proste. A że w tej „szkodzie” nie ma ogrodzenia i wilki grasują? No co wy! Wilk to był w Czerwonym Kapturku.

Być może tu tkwi sedno problemu: praktyczna niewiara w istnienie osobowego zła, które kusi ludzi do grzechu, i niewiara w grzech, który prowadzi do śmierci wiecznej. To taka teologia świętego spokoju, która zdaje się głosić, że głównym zadaniem chrześcijanina jest zapewnienie ludziom miłego życia doczesnego. Cnotą jest w tej teologii dostarczenie ludziom komfortu i beztroski, a grzechem obudzenie wyrzutów sumienia. Dorodny owoc takiej mentalności zaprezentował niedawno publicysta katolik, gdy w dniu męczeństwa Jana Chrzciciela zastanawiał się w „Gazecie Wyborczej”, czy „grzech ten Heroda Antypasa był aż tak ogromny, żeby musiał Jan robić z tego aż tak poważną sprawę?”.

Daleko zaszliśmy. Jeśli cudzołóstwo nie jest poważną sprawą, to co nią jest?

Rzecznicy dopuszczania „niesakramentalnych” do sakramentu mają oczywiście dobre intencje. Chcą stworzyć tym ludziom w Kościele takie warunki, jakby byli sakramentalni. Muszą jednak pamiętać, że gdy się zbyt mocno pochylają nad tymi, co złamali najświętszą przysięgę, wypinają się na tych, którzy są jej wierni. – No bo – pomyśli taki mąż w kryzysie – po co ja mam się starać o pozostanie przy żonie, po co mam żyły wypruwać, skoro gdy będę z inną kobietą, nic się dla nas w Kościele nie zmieni? Może z tą nową już nie będziemy w oazie rodzin, ale za to pójdziemy za rączkę na duszpasterstwo niesakramentalnych. Pobłogosławią nam na wspólną drogę, a jak nas jeszcze do Komunii dopuszczą, to już w ogóle żyć nie umierać.

I to ma być miłosierdzie? Gdy ropieje ząb, to się go leczy, a nie w kółko aplikuje znieczulenie. Gdy boli sumienie, usuwa się przyczyny, a nie uśmierza objawy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także