Nowy numer 42/2020 Archiwum

Franciszek: rodziny „fabryką nadziei”

Papieski hymn na cześć rodziny zdominował Święto Rodzin na alei Benjamina Franklina w Filadelfii. Ojciec Święty odłożył przygotowane wcześniej przemówienie, podkreślając w improwizowanym wystąpieniu znaczenie rodziny dla świata. Określił ją mianem „fabryki nadziei”. Było to jedno z kluczowych wydarzeń VIII Światowego Spotkania Rodzin.

Na Święto Rodzin złożyły się modlitwy, pieśni, świadectwa rodzin ze wszystkich kontynentów a sporo muzyki. Wystąpili między innymi Aretha Franklin i Andrea Bocelli. Wieczór prowadził znany aktor Mark Wahlberg. Hasło wieczoru brzmiało „Miłość jest naszą misją: rodzina jest w pełni żywa”.

Franciszka szczególnie wzruszyły świadectwa. O problemach związanych z niepewnością jutra rodziny mówili narzeczeni z Australii, którzy za dwa miesiące chcą zawrzeć małżeństwo. O trudnym losie wychowywania syna z porażeniem mózgowym mówiła ukraińska grekokatoliczka z Iwanofrankowska, zamieszkała obecnie w USA.Poruszano problemy rodziny wielopokoleniowej. Ojciec Święty podziękował także ludziom sztuki, bo jak zaznaczył „piękno prowadzi do Boga”. „Wszystko, co jest dobre, wszystko, co jest piękne, prowadzi nas do Boga. Ponieważ Bóg jest dobry i jest prawdą” – powiedział Papież.
„Każdy z was – dodał Franciszek - jest autentycznym świadectwem, że warto żyć w rodzinie, i że społeczeństwo staje się silniejsze, lepsze, piękniejsze i bardziej autentyczne tylko wówczas, jeśli budowane jest w oparciu o rodzinę”. Papież podkreślił, że taki jest plan Boży, bo Bóg miłując człowieka chciał rodziny. Całą miłość zawartą w stworzeniu przekazał rodzinie. A rodzina jest naprawdę rodziną jeśli jest w stanie otworzyć ramiona i przyjąć tę miłość - zauważył Papież.
Ojciec Święty zauważył, że także wówczas, kiedy rodzina popełnia błędy, Bóg jej spieszy z pomocą. Dał nam bowiem swego Syna, który rozwijał się w rodzinie Maryi i Józefa, posłusznych wobec planu Bożego. Zapewnił, że Bóg najbardziej lubi pukać do drzwi rodzin, w których znajduje jedność, rodzin kochających się, wychowujących swoje dzieci, tworzących społeczeństwo oparte na prawdzie, dobru i pięknu. Dodał, że rodzina ma kartę Bożego obywatelstwa, aby wzrastały w niej coraz bardziej prawda, miłość i piękno.

Franciszek nie ukrywał, że w rodzinie nie brakuje trudności, krzyży ale i powstania z martwych, ponieważ Syn Boży także otworzył na tę drogę zmartwychwstania. „Dlatego rodzina jest fabryką nadziei, życia i zmartwychwstania” – stwierdził Papież. Wskazał, że każdą trudność pokonuje się przez miłość, natomiast nienawiść nie może znieść jakichkolwiek trudności.

Na zakończenie Ojciec Święty zachęcił wszystkie rodziny do szczególnej troski o dzieci i osoby starsze. Młodzi są bowiem przyszłością, siłą, która prowadzi naprzód a seniorzy pamięcią tymi, którzy przekazują wiarę. Zatem troska o nich jest dowodem największej miłości: miłości, która obiecuje przyszłość. Naród, który nie umie zatroszczyć się o dzieci lub osoby starsze jest narodem bez przyszłości, ponieważ nie ma siły i nie ma pamięci, która prowadzi go naprzód - zaznaczył Franciszek.
Udzielając swego błogosławieństwa Ojciec Święty zachęcił do troski o rodzinę, od której zależy przyszłość ludzkości.
Pod koniec spotkania arcybiskup Filadelfii Charles Chaput poprosił Papieża o złożenie podpisu na muralu upamiętniającym VIII Światowe Spotkanie Rodzin. Będzie on umieszczony na ścianie szkoły św. Malachiasza.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama