Opustoszałe warsztaty kolejowe. Kilkanaście budynków na 50 hektarach. Niemcy wydzielają 9 hal naprawczych, które ponumerowano i ogrodzono zasiekami z drutu. W środku rozrzucono trochę słomianych mat. Za mało, żeby wystarczyło dla wszystkich. Tak w wielkim skrócie wyglądał Dulag 121, największy obóz przejściowy. Miał na celu lepszą selekcję ludności i wyłowienie kandydatów do pracy na terenie III Rzeszy. Niezdolni do pracy, kobiety, dzieci, mieli trafić do gospodarstw rolnych na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Pierwszy transport ok. 3 tys. ludzi z warszawskiej Woli przyjechał tu 7 sierpnia. W chwilach największego przepełnienia przebywało w nim kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








