Nowy numer 50/2018 Archiwum

Na biegunach trudno być ateistą

Trzeci biegun Marka Kamińskiego. Polarnik w drodze do Santiago de Compostela. Dotrze tam już w najbliższy poniedziałek, 13 lipca.

16 marca 2015 roku Marek Kamiński wyruszył w pieszą podróż z Kaliningradu do Santiago de Compostela – śladem Świętego Jakuba. 4 tysiące kilometrów. 100 dni. Pieszo. Przez Europę. 

Wszystko zaczęło się od tego, że jako pierwszy i jedyny człowiek na świecie zdobył dwa bieguny Ziemi w tym samym roku, a następnie wyczyn ten powtórzył w roli przewodnika z niepełnosprawnym chłopcem Jasiem Melą. Santiago de Compostela to dla niego trzeci biegun. Pomysł, aby wybrać się tam, zrodził się już ok. 10-15 lat temu. 

– Początkowo planowałem bardziej wyprawę niż pielgrzymkę – mówił w marcu w Koszalinie Marek Kamiński. – Człowiek ma w sobie jakąś taką cenzurę, zastanawia się, czy wypada mówić o Bogu, bo to taka intymna sprawa. Trochę sam siebie cenzurowałem: lepiej brzmi wędrowiec niż pielgrzym. Musiałem do tego dojrzeć i myślę, że jestem teraz bardziej pielgrzymem niż przed wyruszeniem w drogę. 

Wybraną przez siebie drogę do Santiago de Compostela Kamiński określa jako drogę od „bieguna rozumu”, czyli grobu Immanuela Kanta w Królewcu do „bieguna wiary”, jakim jest grób św. Jakuba.

– Zaczynając tę wędrówkę/ pielgrzymkę od grobu Immanuela Kanta opuściłem strefę rozumu. Nie ma nic racjonalnego w tym, żeby w tym czasach iść 4000 kilometrów pieszo przez Europę nie wiedząc, gdzie człowiek będzie nocował – mówi w filmie zrealizowanym przez Wydawnictwo WAM Marek Kamiński.

Polarnik mówi w nim o wierze oraz o oczekiwaniach związanych z drogą do Santiago. 

– Ktoś napisał, że na wojnie trudno być ateistą. Myślę, że na biegunach i wyprawach ekstremalnych też trudno być ateistą. Być może w obliczu zmagań z samym sobą, z zagrożeniem życia dużo bardziej odczuwa się obecność Boga. Być może w codziennym życiu, w tym zgiełku, w szumie Bóg może zniknąć. Żeby był, musimy stworzyć wewnątrz siebie miejsce ciszy.

Trzeci Biegun Marka Kamińskiego
Wydawnictwo WAM

« 1 »

Zobacz także

  • Andrzej
    10.07.2015 00:12
    Nie przypadkiem przecież objawienie przyszło najpierw do koczowników - Abraham...
    doceń 0
  • Grzegorz
    15.07.2015 22:22
    Na Camino spotkałem starszych państwa, którzy 6 razy przebyli Drogę z Polski, w tym przynajmniej raz piechotą, a resztę na rowerach. Bardzo skromni, trzeba było to z nich wyciągnąć i to też robiło wrażenie. Inaczej, gdy wyrusza osoba znana, zaraz o tym głośno, choć i to dobrze, bo wielu skłoni do naśladownictwa. Już tylu książki o tym napisało, ciekawe, czy i on to zrobi.
    doceń 0
  • Karol
    17.07.2015 22:33
    Z tytułu wynika, że jak człowiek jest bliżej śmierci, to wtedy zaczyna wierzyć. W krajach biednych dla religii i wiary ludzie zabijają lub popełniają samobójstwo. Trudne życie jest podstawą do wiary w lepszy byt
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy